<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461</id><updated>2012-02-16T15:12:42.224+01:00</updated><title type='text'>Słowiańska Melankolija</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>67</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3410493559127823835</id><published>2011-07-25T20:36:00.021+02:00</published><updated>2011-07-25T21:47:26.271+02:00</updated><title type='text'>Lody na śniadanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-DREi_myhRx8/Ti24IFonZsI/AAAAAAAAAUc/OEly7XcdJbs/s1600/lody.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400http://www.blogger.com/img/blank.gifpx; height: 209px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-DREi_myhRx8/Ti24IFonZsI/AAAAAAAAAUc/OEly7XcdJbs/s400/lody.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633361158001354434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.kulinaria.foody.pl/pictures/recipes/0/957599590466cef69a2e4c7.60278106.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno mnie tutaj nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw obiecałam sobie, że nie będę blogować, dopóki nie napiszę pracy magisterskiej. (Uczyniłam jeden tylko wyjątek dla wpisu &lt;br /&gt;o Zakopower, powodowana silnym nocnym impulsem &lt;br /&gt;i przepracowaniem...)&lt;br /&gt;Potem, po całym tym szaleńczym maratonie, miałam tydzień &lt;span style="font-style:italic;"&gt;komputerowstrętu&lt;/span&gt;. Jak Boga kocham, nie mogłam już na niego patrzeć. Na widok mojego normalnie ukochanego krzesła - &lt;br /&gt;ból kręgosłupa powracał, na widok monitora - przypominały mi się moje piekące oczy, na widok klawiatury - wracało wspomnienie szesnastogodzinnych posiedzeń - neurotycznych, stukniętych,&lt;br /&gt;czasem natchnionych, czasem pełnych pustki i strachu.&lt;br /&gt;Później powoli docierało do mnie, że jestem w końcu Panią Magister oraz... bezrobotną.&lt;br /&gt;I wtedy chciałam znów blogować, ale nie mogłam. Rodziło się mnóstwo wpisów, nie powstał żaden... Popadłam w filozoficzną zadumę, melancholijne zawieszenie, depresyjny smutek, małą rozpacz, katatoniczne otępienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale powracam. Nieprawdą jest, że mój blog wyjechał na wakacje,&lt;br /&gt;czy, co gorsza, że go porzuciłam. Oto znów jestem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilowo tkwię zawieszona w próżni.&lt;br /&gt;Utraciłam już status studenta, a jeszcze nie pozyskałam pracy&lt;br /&gt;i na dodatek mieszkam nadal z Rodzicami i to aż 50km od miasta,&lt;br /&gt;z którym chcę się zawodowo związać.&lt;br /&gt;Siedzę więc i szukam pracy. To straszne zajęcie...&lt;br /&gt;Po pierwsze - nikt nas nigdy nie nauczył jak to się robi;&lt;br /&gt;po drugie - człowiek zaczyna sam się wartościować w dziwny sposób, towarzyszą mu rozmaite obawy, a z ustawicznych rewizji wychodzi&lt;br /&gt;na to, że wszystkie jego wybory edukacyjno-życiowe były złe;&lt;br /&gt;po trzecie - towarzyszy mi poczucie, że humaniści są nie tyle gorsi, co dyskryminowani i nie doceniani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc, żeby załagodzić własne przerażenie, strach, rozpacz, wieczorami siadam i... marzę.&lt;br /&gt;Bo przecież teraz jestem naprawdę dorosła, czyli w pewnym sensie wolna. Mogę robić, co chcę. Napisałam "dzieło mojego życia"&lt;br /&gt;(mam nadzieję, że to nieprawda i uda mi się jeszcze kiedyś coś, niekoniecznie naukowego, napisać...), zamknęłam pewien&lt;br /&gt;(było, nie było cudowny!) okres w moim życiu, teraz to ja mam głos!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam głos i nie mogę nic powiedzieć, bo jestem bezrobotna&lt;br /&gt;i mieszkam z Rodzicami. Koło się zamyka. O czym więc marzę? Prozaicznie, jak wielu mi podobnych, o własnym M...&lt;br /&gt;Boże mój! Kto by nie chciał w końcu być u siebie?! Bez trucia ukochanych, a mimo to często już męczących, Rodziców.&lt;br /&gt;Marzę (ja - feministka!) o myciu własnych okien, flancowaniu balkonowych kwiatków i kupowaniu mebli rozmaitych&lt;br /&gt;(także w celach niecnych hehe).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to się robi z człowiekiem na starość?&lt;br /&gt;Wróciłam do dzieciństwa - znowu chcę się bawić w dom. W taki,&lt;br /&gt;w którym ja rządzę, nikt mi nie mówi, co mam robić i mogę jeść mityczne lody na śniadanie.&lt;br /&gt;Szkoda, że zabawki tak podrożały...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3410493559127823835?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3410493559127823835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3410493559127823835&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3410493559127823835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3410493559127823835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/07/blog-post.html' title='Lody na śniadanie'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DREi_myhRx8/Ti24IFonZsI/AAAAAAAAAUc/OEly7XcdJbs/s72-c/lody.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3625574189094883561</id><published>2011-06-04T20:46:00.016+02:00</published><updated>2011-06-04T22:03:50.738+02:00</updated><title type='text'>Melancholia po góralsku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FirieaWsmj8/Tep9gWeRwgI/AAhttp://www.blogger.com/img/blank.gifAAAAAAAT8/uh7v2Iae1tY/s1600/zakopower.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 224px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FirieaWsmj8/Tep9gWeRwgI/AAAAAAAAAT8/uh7v2Iae1tY/s400/zakopower.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614437880212603394" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://www.pora.pl/resources/n/57/503957/arobocze/zakopower.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest już dawno po północy. Siedzę sobie i rzeźbię moją magisterkę. Towarzystwa dotrzymuje mi szemrzące w tle ulubione radio. Nagle dolatuje do mnie strzępek frazy: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pójdę boso, pójdę boso...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Odrywam wzrok od monitora i zaczynam się intensywnie wpatrywać&lt;br /&gt;w radioodbiornik, wytężając słuch i skupiając się na tekście.&lt;br /&gt;Gdy piosenka dobiega końca, mam w oczach łzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko wyszukuję tekst i nagranie w Internecie.&lt;br /&gt;Słucham znowu i nie mogę uwierzyć.&lt;br /&gt;Po pierwsze dziwią mnie komentarze na YouTube, które świadczą&lt;br /&gt;o totalnym niezrozumieniu tekstu. (Czy ci ludzie usłyszeli tylko słowo boso i potraktowali to jak zwykłą popową pioseneczkę?! Litości!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie nie mogę uwierzyć, że takie unikaty zdarzają się&lt;br /&gt;na polskiej scenie muzycznej: liryczna piosenka o przemijaniu, zaśpiewana "po góralsku" przez charyzmatycznego&lt;br /&gt;Sebastiana Karpiel-Bułeckę wraz z zespołem.&lt;br /&gt;(Mówiąc "po góralsku" nie mam na myśli wydzierania się&lt;br /&gt;"pod ceprów". To bardzo krzywdzący stereotyp.) &lt;br /&gt;Chodzi mi o charakterystyczny góralski wokal wykorzystany tu&lt;br /&gt;bez popisywania się, przesady i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;z nutką prawdziwej góralskiej melancholii&lt;/span&gt;, tak adekwatnej do tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Boso&lt;/span&gt; to piękna piosenka o przemijaniu. Wyraźna jest w niej typowo góralska filozofia: wołanie Boga, rozstanie z dobrami doczesnymi, słyszalna pokora i pogodzenie się z koleją rzeczy.&lt;br /&gt;Owe przedmioty opisano bardzo poetycko. Podmiot liryczny nie mówi, że umrze. Bezpośrednie określenia dotyczące śmierci pojawiają się&lt;br /&gt;w kontekście jego rzeczy osobistych - to one, nienoszone, odseparowane od człowieka cicho konają w szafie.&lt;br /&gt;Podmiot wie, że nie będzie mógł nic zabrać. Nie żałuje jednak -&lt;br /&gt;z góralskim melancholijnym uśmiechem idzie boso na spotkanie wołającego go Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banalne? Prymitywne?... Przepiękne!&lt;br /&gt;Nie wiem jak inni, ale ja czasem myślę o śmierci.&lt;br /&gt;I chciałabym, żeby była właśnie taka.&lt;br /&gt;I by tę piosenkę zagrano mi na pogrzebie, abym też pokornie i boso mogła pójść Tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że są takie piosenki i że taka filozofia nie umarła.&lt;br /&gt;Szkoda, że tak wiele osób nie umie uważnie słuchać i że boi się czasem choć przez chwilę pomyśleć o sprawach najważniejszych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-CV7EMh_H1ZE/TeqHvvHYWeI/http://www.blogger.com/img/blank.gifAAAAAAAAAUE/jNziNHy_imQ/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CV7EMh_H1ZE/TeqHvvHYWeI/AAAAAAAAAUE/jNziNHy_imQ/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614449139641768418" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=PaLRGc0NF0Y"&gt;Zakopower - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Boso&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nieużyty frak&lt;br /&gt;Dziurawy płaszcz&lt;br /&gt;Znoszony but&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapomniany szal&lt;br /&gt;Zaszył się w kąt&lt;br /&gt;Niemodny już&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda rzecz&lt;br /&gt;O czymś śni&lt;br /&gt;Odstawiona&lt;br /&gt;Jeszcze chce&lt;br /&gt;Modna być&lt;br /&gt;Zanim cicho skona&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dopiero gdy zawoła Bóg&lt;br /&gt;To pożegnam wszystkie te rzeczy i znów&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagubiony gdzieś&lt;br /&gt;Parasol z nim&lt;br /&gt;Czekam na deszcz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zegar nie wie jak&lt;br /&gt;Bez moich rąk&lt;br /&gt;Ma życie wieść&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wielki stos&lt;br /&gt;Piętrzą się&lt;br /&gt;Odłożone&lt;br /&gt;Każda chce&lt;br /&gt;Żeby ją&lt;br /&gt;Wziąć na druga stronę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dopiero gdy zawoła Bóg&lt;br /&gt;To pożegnam wszystkie te rzeczy i znów&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamkną za mną drzwi (pójdę boso)&lt;br /&gt;Nie zabiorę nic (pójdę boso)&lt;br /&gt;Zamkną za mną drzwi (pójdę boso)&lt;br /&gt;Nie zabiorę nic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dopiero gdy zawoła Bóg&lt;br /&gt;To pożegnam wszystkie te rzeczy i znów&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;br /&gt;Pójdę boso&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3625574189094883561?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3625574189094883561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3625574189094883561&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3625574189094883561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3625574189094883561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/06/melancholia-po-gorlasku.html' title='Melancholia po góralsku'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-FirieaWsmj8/Tep9gWeRwgI/AAAAAAAAAT8/uh7v2Iae1tY/s72-c/zakopower.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7994070475081725833</id><published>2011-05-21T21:46:00.020+02:00</published><updated>2011-05-23T12:07:48.281+02:00</updated><title type='text'>Inwigilacja po nowemu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SUg3yTf-XMw/TdgbPk45mxI/AAhttp://www.blogger.com/img/blank.gifAAAAAAATw/_dPgFkSTdNg/s1600/net.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 220px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SUg3yTf-XMw/TdgbPk45mxI/AAAAAAAAATw/_dPgFkSTdNg/s400/net.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609263290304273170" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://static.polskieradio.pl/files/b46bf994-b545-42c0-8b6f-7bab5f3d936e.filehttp://"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak niebezpieczne jest bycie rodzicem w XXI wieku!&lt;br /&gt;Dzieci, co prawda, jeszcze nie mam, ale coraz częściej przymierzam się do tej roli, przeprowadzając różne myślowe eksperymenty, symulacje i wizualizacje.&lt;br /&gt;Ostatnio pomyślałam sobie, że bardzo bym chciała, aby moje dzieci kochały czytać i były ciekawe świata. To chyba wcale nie jest takie łatwe do osiągnięcia. Zwłaszcza współcześnie. I sam dobry przykład namiętnie czytających rodziców nie wystarczy... ale dziś nie o tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż, chwilę po życzeniu sobie, by moje dzieci były zapalonymi czytelnikami, zaczęłam rozważać co by było, gdyby... znalazły w Sieci np. mojego bloga. ;) Uświadomiłam sobie, że przed współczesnymi rodzicami stoi niebezpieczeństwo potężnego Wujka Gugla.&lt;br /&gt;Ja mogłam co najwyżej odnaleźć listy absztyfikantów mojej Mamy owinięte w różowy celofan (sama mi je zresztą pokazała w jakimś dogodnym dla nas obu momencie) czy kieszonkowy kalendarz mojego ojca, w którym odliczał dni &lt;span style="font-style:italic;"&gt;do cywila&lt;/span&gt;, zbierał adresy i rysunki od kolegów z wojska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś dzieci mogą rodzica &lt;span style="font-style:italic;"&gt;zguglować&lt;/span&gt;, ot tak, ze zwykłej ciekawości&lt;br /&gt;i natrafić na różne internetowe śmieci...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Guglowaliście&lt;/span&gt; kiedyś samych siebie? Macie coś do ukrycia?&lt;br /&gt;Jest coś, co wolelibyście, aby zniknęło z jakichś bliżej Wam nieznanych serwerów?&lt;br /&gt;Pewnie każdy ma na sumieniu mniejszą lub większą głupotę,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;błąd młodości&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;szczeniacki wybryk&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Kiedyś dzieci mogły się dowiedzieć o takowym co najwyżej od podpitego wujka na imieninach, którego nikt nie zdążył w porę kopnąć w kostkę lub z sekretnych pudełeczek mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda mama ma takie gdzieś ukryte sekretne pudełeczko -&lt;br /&gt;z listami miłosnymi, zdjęciem pierwszego chłopaka, naszym mlecznym zębem, starymi zaproszeniami na śluby przyjaciół &lt;span style="font-style:italic;"&gt;etc&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Owe pudełeczka są skrzętnie skrywane w sekretarzykach,&lt;br /&gt;szafach z bielizną pościelową, w trzewiach tapczanów, na strychach, w pawlaczach... i żadna bezduszna wyszukiwarka, żaden Wujek Gugel ze swoimi tropiącymi logarytmami czy niuchaczami tagów (widzieliście kiedyś tagi w takim maminym pudełku?!) nie ma tam dostępu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że Internet może być zabójcą&lt;br /&gt;wszelkich  pielęgnowanych z pokolenia na pokolenie, rodzinnych mitów.&lt;br /&gt;Bo przecież można sprawdzić, czy wujek Janek naprawdę pracuje&lt;br /&gt;w kancelarii adwokackiej w L.A., jak zapewnia Babcię w listach.&lt;br /&gt;Bo przecież można sprawdzić, czy małoletni kuzyn Wojtek zjadł najwięcej robaków na świecie, o czym zapewnia podczas każdej zabawy. (Wielka Księga Rekordów Guinnessa musi to przecież notować!) Bo przecież można sprawdzić, czy dziadek naprawdę walczył w tej czy tamtej bitwie i czy na pewno był z nim legendarny na całą rodzinę Staszek Kolasa. Bo przecież...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, nie przyszłoby mi do głowy, by sprawdzać moich bliskich w Sieci, natomiast dla pokolenia mojego dużo młodszego rodzeństwa czy moich uczniów jest to wręcz naturalne.&lt;br /&gt;Oni reprezentują już inny świat.&lt;br /&gt;Bez mitycznych kolejek z opowieści naszych rodziców, bez &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HaQvBbzslJE"&gt;MacGyver&lt;/a&gt;'a, gumy Turbo i &lt;a href="http://www.manufacturer.com/cimages/product/www.alibaba.com/0418/i/10931516_Old_School_Vintage_Redline_Bike_Bmx_Bicycle.jpg"&gt;BMX-ów&lt;/a&gt; naszego transformacyjnego pokolenia.&lt;br /&gt;Oni nie znają świata bez MTv i Wujka Gugla...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakież to smutne. Widzę oczyma duszy, jak mój ojciec opowiada swoją słynną anegdotę o zatrzymanym autobusie (w stanie wojennym), a moje Dziecko w pół słowa biegnie do komputera sprawdzić po pierwsze co to jest ten jakiś tam stan wojenny,&lt;br /&gt;a po drugie czy nieznane nam bliżej serwery notują, czy dziadek faktycznie tam wtedy był i jak to wyglądało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobię co w mojej mocy, by przynajmniej w mojej rodzinie wszystkie nasze legendy przetrwały, a dzieci nie miały odruchu weryfikowania (inwigilowania!) swoich najbliższych.&lt;br /&gt;Bo przecież nieważne, czy rzeczony autobus zatrzymali w piątek&lt;br /&gt;czy we wtorek. Ważne, że ta historia (i wiele, wiele innych) buduje nasze rodzinne więzi i tożsamość oraz jednoczy nas (zwłaszcza, gdy nie ma prądu i trzeba o czymś gadać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co to ten stan wojenny, to opowiem dzieciom bez pomocy Cioci Wikipedii.&lt;br /&gt;Jak będzie trzeba, to czasem wykręcę korki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7994070475081725833?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7994070475081725833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7994070475081725833&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7994070475081725833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7994070475081725833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/05/inwigilacja-po-nowemu.html' title='Inwigilacja po nowemu'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SUg3yTf-XMw/TdgbPk45mxI/AAAAAAAAATw/_dPgFkSTdNg/s72-c/net.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8391931561148439831</id><published>2011-05-14T17:09:00.010+02:00</published><updated>2011-05-21T22:08:42.042+02:00</updated><title type='text'>Nastrojowe refleksje abnegatki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-6ucB20OFHXY/Tc6dWGKmlgI/http://www.blogger.com/img/blank.gifAAAAAAAAATc/s94jeUvZOOM/s1600/HOLDMETIGHT.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 301px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-6ucB20OFHXY/Tc6dWGKmlgI/AAAAAAAAATc/s94jeUvZOOM/s400/HOLDMETIGHT.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606591589060613634" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://i259.photobucket.com/albums/hh314/pchr/HOLDMETIGHT.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety robią za dużo szumu wokół ciuchów.&lt;br /&gt;Co z tego, że bluzka, sweter czy spódnica jest niemodna?&lt;br /&gt;Zawsze może je z Ciebie zdjąć Mężczyzna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymięte, rzucone na podłogę ciuchy przestają być demonizowane,&lt;br /&gt;na powrót są nieistotne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że niby mężczyźni nie zdejmują brzydkich ciuchów, bo nie interesują się kobietami źle ubranymi?&lt;br /&gt;Na szczęście faceci nadal jeszcze potrafią patrzeć zupełnie nie widząc ubrania i mają w sobie tyle mądrości, by wiedzieć, że są rzeczy ważniejsze (i przyjemniejsze!) niż metka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądając telewizję mam wrażenie, że jest ich coraz mniej.&lt;br /&gt;Wielu interesują kremy przeciwzmarszczkowe dla mężczyzn, dobór odpowiednich bucików &lt;span style="font-style:italic;"&gt;w ocelota&lt;/span&gt; do filuternego kapelusika...&lt;br /&gt;I może to wszystko źle brzmi, bo przecież zachwyt nad rozbieraniem kobiety trąci pustym, powszechnym dziś i niebezpiecznym kultem ciała, ale to tylko pozór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o to mi chodzi! Idzie mi o metafizyczne spotkanie dwóch dusz i dwóch ciał, podczas którego nie trzeba się zastanawiać czy facet nie wzdrygnie się, bo zdejmuje ze mnie bluzkę za 100zł, a nie za 1500, ani nad tym czy jestem dostatecznie młoda i opalona, a mój cellulit dostatecznie ukryty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idzie mi o tęsknotę za chwilami, kiedy spotykają się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;K&lt;/span&gt;obieta i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;M&lt;/span&gt;ężczyzna i potrafią patrzeć sobie prosto w oczy, dotykając swoich ciał i najskrytszych zakątków Duszy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego majowo wszystkim życzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Ostatnio znów dużo czytam mojego Mistrza JL-a.&lt;br /&gt;Dziękuję Ci, JL za to, że niezmiennie i wciąż na nowo&lt;br /&gt;otwierasz mi oczy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8391931561148439831?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8391931561148439831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8391931561148439831&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8391931561148439831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8391931561148439831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/05/nastrojowe-refleksje-abnegatki.html' title='Nastrojowe refleksje abnegatki'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6ucB20OFHXY/Tc6dWGKmlgI/AAAAAAAAATc/s94jeUvZOOM/s72-c/HOLDMETIGHT.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7667504213705136424</id><published>2011-03-28T23:49:00.024+02:00</published><updated>2011-03-29T01:02:41.024+02:00</updated><title type='text'>"Napełnij szklankę mi, ostatni nalej raz...", czyli o tzw. życiu studenckim i przemijaniu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Hk1DS7CxTm8/TZEETONswDI/AAAAAAAAAS8/6F8j70a724g/s1600/kielonek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px autohttp://www.blogger.com/img/blank.gif 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 229px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Hk1DS7CxTm8/TZEETONswDI/AAAAAAAAAS8/6F8j70a724g/s400/kielonek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5589253340823076914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.topinfo.net.pl/miniatury/jup_wodka_alkohol_kieliszek_640.jpeg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli dociera do mnie, że za chwilę nie będę już studentką.&lt;br /&gt;To dziwne. Przyzwyczaiłam się do tego niezwykłego statusu.&lt;br /&gt;Dopadła mnie też refleksja: skoro nie będę już studentką,&lt;br /&gt;to kim będę? Panią Niną? Kobietą? Babką? Babą? Pracownicą? Matką? Status student to pojęcie pełne i wyczerpujące, obejmujące wszystkie aspekty życia. To zajęcie, styl życia, swoista subkultura, sposób myślenia. Określenia w rodzaju: pracownik, matka, kochanka itp. zawsze są częściowe, odnoszące się tylko do jednej konkretnej sfery życia, jednego zajęcia, a te typu kobieta czy baba są, powiedziałabym, pasywne, bo oddają jakiś tam stan rzeczy, ale&lt;br /&gt;za to nie uwzględniają głównej naszej aktywności zawodowej&lt;br /&gt;czy społecznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończy się więc młodość szalona, kończy się beztroska, kończy się mityczne życie studenckie. Cóż. Okazało się, że powszechne wyobrażenia jednak nie są do końca prawdziwe, że moje marzenia&lt;br /&gt;o nocach przy gitarze, o intelektualnych dysputach najwyższych lotów i fermencie myślowym spełniły się tylko częściowo.&lt;br /&gt;Ale z drugiej strony skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie miałam "życia studenckiego". Przeżyłam swoją dawkę szaleństw, spontanów, brawur, (u)śmiechów, strachów, wyzwań itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie w ten weekend, w symboliczny sposób, pożegnałam mój studencki żywot. Studia zaczęły się od imprezy urodzinowej kolegi D. (w jakże sławetnym DS "Babilon"! Książkę by można napisać co tam się działo! :D) i na niej się skończyły. Jak zwykle wódka lała się strumieniami, muzyka grała, papierosy dymiły artystycznie, rodziły się nowe romanse, miłostki i mniej lub bardziej przelotne związki...&lt;br /&gt;Jednym słowem: tańce, hulanki, swawola. ;]&lt;br /&gt;Epicko, psze państwa, epicko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego o tym wszystkim piszę?&lt;br /&gt;Dlatego, że patrząc na młodszych kolegów studentów (tak, tak! nagle istnieją studenci trzy, cztery lata młodsi!), poczułam, że tym razem to ja gaszę światło. Że to ostatnia taka noc. Że nie będzie już dyskusji po świt o Fauście, że nie będzie morza wspólnie wypijanej wódki, typowo studenckich żartów i docinków, wykładów na 8. rano, które można olać (w przeciwieństwie do pracy)...&lt;br /&gt;Brzmi to wszystko może jakoś łzawo i melodramatycznie, ale taki to po prostu moment. Wiem, że Ameryki nie odkrywam, ale tak teraz czuję i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Prawie) niczego nie żałuję, (prawie) niczego nie chcę zapomnieć, ale czas się pogodzić i oswoić z myślą, że idzie młodość, a my - cytując moją koleżankę - musimy w końcu zacząć &lt;span style="font-style:italic;"&gt;udawać dorosłych&lt;/span&gt;. Fajnie będzie mieć nad pieluchami czy w przygnębiającej robocie co wspominać. Pięknych pięć lat, pięknych kilka imprez, pięknych dziesiątek nocy spędzonych na wspólnej, psychodelicznej nauce, miliony godzin przesłuchanej muzyki i obejrzanych filmów, tysiące przeczytanych stron, naście zapierających dech w piersiach dyskusji... etc., etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daliśmy radę, a teraz czas na zamiany. Po prostu.&lt;br /&gt;Czas wypić ostatni kielonek i powiedzieć: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;na mnie już czas&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VBBNgDRIkVo/TZENaeSl1GI/AAAhttp://www.blogger.com/img/blank.gifAAAAAATE/QMmgW1gG0QM/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; heighthttp://www.blogger.com/img/blank.gif: 40px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VBBNgDRIkVo/TZENaeSl1GI/AAAAAAAAATE/QMmgW1gG0QM/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5589263361002296418" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eZzCToW6S6E"&gt;ostatni nalej raz&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VBBNgDRIkVo/TZENaeSl1GI/AAAAAAAAATE/QMmgW1gG0QM/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VBBNgDRIkVo/TZENaeSl1GI/AAAAAAAAATE/QMmgW1gG0QM/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5589263361002296418" /&gt;&lt;/a&gt; a pięknym tłem studenckich szaleństw był&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nasz&lt;/span&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=71_GwLm9kXQ"&gt;ezoteryczny Poznań&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7667504213705136424?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7667504213705136424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7667504213705136424&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7667504213705136424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7667504213705136424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/03/napenij-szklanke-mi-ostatni-nalej-raz.html' title='&quot;Napełnij szklankę mi, ostatni nalej raz...&quot;, czyli o tzw. życiu studenckim i przemijaniu'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Hk1DS7CxTm8/TZEETONswDI/AAAAAAAAAS8/6F8j70a724g/s72-c/kielonek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2478907617864736585</id><published>2011-03-11T11:56:00.025+01:00</published><updated>2011-03-29T01:05:21.613+02:00</updated><title type='text'>Odmienne stany świadomości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-oPeC4zJAZD4/TYiU4_N4LrI/AAAAAAAAASc/EqoatW_SDxk/s1600/Eksplozja-Koloru.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 350px; height: 248px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-oPeC4zJAZD4/TYiU4_N4LrI/AAAAAAAAASc/EqoatW_SDxk/s400/Eksplozja-Koloru.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5586879044516327090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.worldlux.pl/Eksplozja-Koloru-Na-Podlodze,cebef,dfa,a.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ależ mnie dawno tutaj nie było (w sposób czynny)!&lt;br /&gt;Doszły mnie słuchy, że niektórzy Czytelnicy i Czytelniczki&lt;br /&gt;wręcz tęsknili! Dla nich specjalnie Autorka się tłumaczy.&lt;br /&gt;Otóż Autorka &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kompletnie nie miała czasu&lt;/span&gt;. Po prostu.&lt;br /&gt;Naprawdę ani minutki. (Ba! Taki wpis to całe popołudnie!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się działo?&lt;br /&gt;No trwam w tytułowych odmiennych stanach świadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, od stycznia jestem na zawodowym zakręcie.&lt;br /&gt;Moja kariera wisi na włosku, a ja popadłam w marazm.&lt;br /&gt;Zamiast załatwić rzecz "z kopa", leżę i rozmyślam.&lt;br /&gt;I raczej czarne obrazki wyświetlają mi się w głowie...&lt;br /&gt;Swoją drogą moja praca magisterska również tonie&lt;br /&gt;w odmętach niemocy twórczej.&lt;br /&gt;Tak dobrze szło mi całe studia, a teraz wszystko stanęło dęba, chyba po to tylko, żebym nie myślała, że coś może w życiu przyjść łatwo...&lt;br /&gt;Ale to wszystko fraszka! To minie!&lt;br /&gt;Ja to załatwię, ja się obronię, ja skończę tę cholerną specjalizację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był jeszcze jeden (wręcz główny) powód mojej nieobecności&lt;br /&gt;i mojego braku czasu. O wiele milszy, niż powyższy... ;]&lt;br /&gt;Otóż, 26 stycznia poszłam do Teatru Polskiego w Poznaniu&lt;br /&gt;na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://www.teatr-polski.pl/plays,details,15,0,1,mistrz-i-malgorzata.html"&gt;Mistrza i Małgorzatę&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, w reżyserii Grigorija Lifanowa.&lt;br /&gt;(Spektakl rewelacyjny, gorąco polecam!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ten wieczór odmienił moje życie&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak to zwykle bywa z odmianami Losu, zwłaszcza tymi na lepsze, zupełnie się tego nie spodziewałam.&lt;br /&gt;Ani teraz, ani już nigdy, szczerze mówiąc.&lt;br /&gt;Brzmi to może dość enigmatycznie, ale kto ma wiedzieć dokładniej,&lt;br /&gt;ten wie, w jakie imię ułożyło mi się Szczęście. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A o Szczęściu podobno nie wolno mówić - po to, by nie zapeszać&lt;br /&gt;i po to, by chronić je przed zawistnymi. Tak słyszałam ostatnio.&lt;br /&gt;Nie wiem czy to prawda, wiem, że chcę w tym stanie świadomości&lt;br /&gt;już pozostać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pięknej wiosny Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy!&lt;br /&gt;Parków pachnących kwieciem i pełnych pomyślnych zrządzeń Losu za każdym drzewem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-y1aUX4dKzzA/TYigb-qxmSI/AAAAAAAAASk/0Nj5o1K9h3g/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-y1aUX4dKzzA/TYigb-qxmSI/AAAAAAAAASk/0Nj5o1K9h3g/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5586891740292421922" /&gt;&lt;/a&gt; Czas zacząć szlajać się po parkach. Najlepiej z kimś.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=daW_NrTNkxU"&gt;Idźcie na spacer&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2478907617864736585?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2478907617864736585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2478907617864736585&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2478907617864736585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2478907617864736585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/03/odmienne-stany-swiadomosci.html' title='Odmienne stany świadomości'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-oPeC4zJAZD4/TYiU4_N4LrI/AAAAAAAAASc/EqoatW_SDxk/s72-c/Eksplozja-Koloru.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2512826423109489372</id><published>2011-01-11T16:20:00.012+01:00</published><updated>2011-01-16T13:33:56.330+01:00</updated><title type='text'>To może kaowiec?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyImteTFeI/AAAAAAAAARE/3pM2yNyhVoM/s1600/rejs019.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyImteTFeI/AAAAAAAAARE/3pM2yNyhVoM/s400/rejs019.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560969838518801890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.bb365.info/media/newsy/rejs019.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;; kadr z kultowego filmu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/Rejs"&gt;Rejs&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zaczęłam poważnie myśleć o swojej przyszłości.&lt;br /&gt;Wiadomo - studia nieuchronnie się kończą. Za chwilę przestanę być ponętną (ha!), młodą, radosną studentką, a będę musiała się stać poważną Panią Niną. Jedna rola społeczna się kończy (e tam! jaka rola! to czysty błogostan był! chlip!), inna się zacznie.&lt;br /&gt;Pytanie zasadnicze brzmi czy Pani Nina chce się gimnastykować&lt;br /&gt;w szkole, biurze, redakcji, wydawnictwie czy jeszcze gdzie indziej. Trzeba &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ostatecznie&lt;/span&gt; wymyślić, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kim będziesz, jak dorośniesz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc Pani Nina już od Nowego Roku nie może zasnąć, myśli, kombinuje, głowi się co tu dalej ze sobą począć (nomen omen!)... Zastanawia się czy zadowolić się prostym, łatwym, nudnym, bezpiecznym minimum czy może raczej rzucić się w wielki świat,&lt;br /&gt;aby zdobywać, wykazywać się, działać, Żyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie szkoła to mi przeszła jak ręką odjął, do mediów dostać się trudno, co więc innego można jeszcze robić? Odpowiedź objawiła mi się niedawno, dzięki akcji &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://czytaniejesttrendy.blogspot.com/"&gt;Czytanie jest trendy!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, którą mam przyjemność współkoordynować. Otóż wszyscy (oprócz mnie?) od dawna wiedzieli, że mam talent organizatorski, jestem rzutka, komunikatywna i takie tam...&lt;br /&gt;I nagle: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;eureka!&lt;/span&gt; - przecież to można robić zawodowo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście poszłam podzielić się tą genialną myślą z moją Rodzicielką. Mama akurat miała wyborny humor, wysłuchała mnie, przyjrzała mi się i mówi:&lt;br /&gt;- &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Aha. Czyli zostaniesz kaowcem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Uśmiałyśmy się obie, ale faktycznie tak to można przecież nazwać. Młodszym Czytelnikom przypominam, cytując za &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaowiec"&gt;Ciocią Wikipedią&lt;/a&gt;, że: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kaowiec&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(od skrótowca KO: kulturalno-oświatowy) to w PRL instruktor kulturalno-oświatowy. Osoba, która na różnych imprezach (bale, wieczorki zapoznawcze, wycieczki, wczasy, grzybobrania) miała dbać o odpowiedni poziom rozrywki.&lt;br /&gt;Własnego kaowca zatrudniały większe zakłady pracy, jak również wszystkie ośrodki wypoczynkowe.&lt;br /&gt;Współczesnym odpowiednikiem kaowca jest animator.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I owszem! Właśnie coś takiego mnie interesuje - praca w ruchu, organizowanie, działanie, spotykanie ludzi, pokonywanie problemów, nastawienie zadaniowe i wymagające kreatywności.&lt;br /&gt;Mogę organizować śluby, konferencje, eventy kulturalno-rozrywkowe, cokolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie chcę działać,&lt;br /&gt;chcę wyjechać,&lt;br /&gt;chcę się odważyć,&lt;br /&gt;chcę żyć...&lt;br /&gt;Na pohybel nudzie, marazmowi, małości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki zacni Czytelnicy! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyLjsAH7WI/AAAAAAAAARM/3pg1aYletN4/s1600/filmik.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 100px; height: 96px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyLjsAH7WI/AAAAAAAAARM/3pg1aYletN4/s400/filmik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560973085119081826" /&gt;&lt;/a&gt; jako smaczek, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=u3Qn2fDJTmE"&gt;jedna ze słynnych scen &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rejsu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; -&lt;br /&gt;pierwsze zebranie z kaowcem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TTHKq4QoDTI/AAAAAAAAARc/rHA3xdmbmZY/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TTHKq4QoDTI/AAAAAAAAARc/rHA3xdmbmZY/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562449852784708914" /&gt;&lt;/a&gt; gratis smaczek muzyczny:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=neiHn6zkrWI&amp;ob=av2em"&gt;Sidney Polak o pierwszej pracy&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2512826423109489372?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2512826423109489372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2512826423109489372&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2512826423109489372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2512826423109489372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/01/to-moze-kaowiec.html' title='To może kaowiec?'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyImteTFeI/AAAAAAAAARE/3pM2yNyhVoM/s72-c/rejs019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-566961908745935001</id><published>2011-01-08T19:58:00.023+01:00</published><updated>2011-01-08T21:05:37.213+01:00</updated><title type='text'>Tylko ja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSi_UPdQMfI/AAAAAAAAAQk/HZEOHA47gsE/s1600/sad.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 347px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSi_UPdQMfI/AAAAAAAAAQk/HZEOHA47gsE/s400/sad.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559904094456394226" /&gt;&lt;/a&gt; obrazek, przycięty przeze mnie, pochodzi &lt;a href="http://www.tapeciarnia.pl/19316_serial_experiments_lain_smutna_mina.html"&gt;stąd&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Baczność!&lt;br /&gt;Czas przestać się oszukiwać! Tak dłużej być nie może!&lt;br /&gt;To godzi w interesy ogółu, społeczeństwa,&lt;span style="font-style:italic;"&gt; wisz, rozumisz&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Jesteście już dużą dziewczynką, obywatelko Nino!&lt;br /&gt;Spójrzcie w lustro, do cholery, i odpowiedzcie sobie&lt;br /&gt;nie na pytanie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kim jestem?&lt;/span&gt;, lecz na pytanie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jaka jestem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A jesteś, obywatelko Nino, nieznośna!&lt;br /&gt;Ty dzieciak jesteś!&lt;br /&gt;Nie myślicie, obywatelko, kolektywnie i rozwojowo!&lt;br /&gt;Egoistka jesteś, tyle Ci powiem!&lt;br /&gt;Tak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I czego ryczysz? Czego ryczysz, głupia?&lt;br /&gt;Terrorystka się znalazła! Myśli, że tupnie nóżką,&lt;br /&gt;chlipnie raz i drugi i ma nas wszystkich w garści?&lt;br /&gt;Że może być małą zołzą? Małą, przebiegłą jędzą?&lt;br /&gt;Wyście są przebrzydła manipulantka, Nino!&lt;br /&gt;Żadna tam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ninuś&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nineczka&lt;/span&gt; dla nas nie jesteście!&lt;br /&gt;Że co wy tam pod nosem mruczycie?&lt;br /&gt;Że nikt was nie rozumie?&lt;br /&gt;Bo to nie jest, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jop wasza mać&lt;/span&gt;, w interesie społeczeństwa!&lt;br /&gt;Wy robić macie, a nie rozterki duszy przeżywać!&lt;br /&gt;Wyniki się liczą, wyrobienie normy, a nie wasze burżuazyjne fanaberie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, Nino!&lt;br /&gt;Nie patrzcie tak! Okrągłych ze zdziwienia, szklistych od łez oczu&lt;br /&gt;w nas nie wlepiajcie! To nic wam nie pomoże, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wisz, rozumisz&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;Zapamiętajcie jedno, to może damy wam drugą szansę:&lt;br /&gt;wy się nie liczycie, nie jesteście żaden podmiot,&lt;br /&gt;tylko maszynka do wykonywania poleceń!&lt;br /&gt;Baczność!&lt;br /&gt;Patrz jak do ciebie mówię, mała wywłoko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nino, Nineczko...&lt;br /&gt;no nie rycz, do cholery!&lt;br /&gt;Pan Oficer nie chciał...&lt;br /&gt;Że co? Że jestem chamem?!&lt;br /&gt;Jak śmiesz?! To my tu z ludzkim obliczem przychodzimy,&lt;br /&gt;a wy nam tak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem więc &lt;span style="font-style:italic;"&gt;inaczy&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;Albo wy, Nino, zapomnicie o sobie, schowacie ten swój,&lt;br /&gt;pożal się Boże, temperamencik, albo zapomnijcie&lt;br /&gt;o karierze jakiej takiej, o towarzyszach broni...&lt;br /&gt;Takie jest nasze stanowisko.&lt;br /&gt;Zrozumiało dziewuszysko?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziewuszysko, zwane Niną, może tylko powtórzyć&lt;br /&gt;za Renatą Przemyk:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ja - byłam głupia, jestem zła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ze słabości drwię, bo zamiast niej&lt;br /&gt;Warto kpić, kopać, kląć i wyć,&lt;br /&gt;A proch obracać w pył...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSi2H7BqNPI/AAAAAAAAAQc/auG9B6QC9ko/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSi2H7BqNPI/AAAAAAAAAQc/auG9B6QC9ko/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559893987208869106" /&gt;&lt;/a&gt; bo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=myNYucvFnbA"&gt;smutek jest kobietą&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-566961908745935001?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/566961908745935001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=566961908745935001&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/566961908745935001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/566961908745935001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2011/01/tylko-ja.html' title='Tylko ja'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSi_UPdQMfI/AAAAAAAAAQk/HZEOHA47gsE/s72-c/sad.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4691390320769298590</id><published>2010-12-21T14:12:00.029+01:00</published><updated>2011-01-11T19:55:58.523+01:00</updated><title type='text'>Znów tańczyć chcę!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRCpO9SLlXI/AAAAAAAAAOo/6gkXgA6g_XY/s1600/ludki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 217px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRCpO9SLlXI/AAAAAAAAAOo/6gkXgA6g_XY/s400/ludki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553124414981903730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;15.12. - Celiny, Niny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; - głosi kalendarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc miałam imieninki.&lt;br /&gt;(Pomijam fakt, że z różnych dziwnych przyczyn obchodzę imieniny cztery razy do roku, co jest dość zabawne i przy okazji wygodne dla moich znajomych, bo obojętnie kiedy im się uwidzi, że mam imieniny, to zawsze trafiają, ja ich nie poprawiam, życzenia przyjmuję i jest generalnie miło.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie osobiste święto jest zawsze dobrą okazją do rozważań, no i do celebrowania tego dnia w radosny sposób. Jednym z najstarszych znanych ludzkości sposobów okazywania radości i zadowolenia jest taniec. O moich różnych zmaganiach z tą skomplikowaną materią mogłabym stworzyć całą serię interesujących wpisów. Może kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś jednak krótko chcę powiedzieć, że nawet melancholiczki miewają dni, kiedy radość rozpiera je od środka i po prostu chcą tańczyć. Przynajmniej te pełne sprzeczności, jak ja.&lt;br /&gt;Nie jestem co prawda &lt;span style="font-style:italic;"&gt;homo clubber&lt;/span&gt;, peszy mnie i stresuje,&lt;br /&gt;gdy ktoś patrzy jak pląsam, ale lubię czasem w zaciszu własnego domu poszaleć, uwolnić wszystkie emocje i całą kumulowaną energię.&lt;br /&gt;I wcale nie musi się to wiązać z żadnym facetem ani nic.&lt;br /&gt;Muzyka jest Absolutem, który nie tylko łagodzi obyczaje,&lt;br /&gt;ale i poprawia nastrój, oprawia piękne chwile, pozwala żyć&lt;br /&gt;oraz wyrażać siebie pełniej niż za pomocą słów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba tyle.&lt;br /&gt;Dziś taki wpis ot, po prostu.&lt;br /&gt;Mały dowód na później, że zdarzają się (nawet mi) chwile czystej, zakrawającej na euforię, radości...&lt;br /&gt;Może to ten śnieg?&lt;br /&gt;Może to te nowe tabletki?&lt;br /&gt;Może to przeczucie, że w końcu zdarzy się coś dobrego?&lt;br /&gt;Na razie nie chcę dociekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jest i przesłanie dla Czytelnika - jakieś takie z ducha chrześcijańskie niechcący - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;cieszmy się i radujmy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przecież smutków i tak dość, zdążymy się jeszcze namartwić!&lt;br /&gt;Nie marudźmy ciągle, dostrzeżmy choć raz na jakiś czas urodę, niepozornej na pierwszy rzut oka, chwili. O!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imieniny to nie urodziny, ale kto mi zabroni wypowiedzieć życzenie?&lt;br /&gt;Hasło: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Brazylia &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nic więcej nie powiem, bo się nie spełni. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRC4OSf7LHI/AAAAAAAAAPI/VjzODnRmWKI/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRC4OSf7LHI/AAAAAAAAAPI/VjzODnRmWKI/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553140896171240562" /&gt;&lt;/a&gt; Dorzucam taneczno-brazylijski &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=UQ6LGrr8iEg"&gt;bonus&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; -&lt;br /&gt;na karnawał będzie jak znalazł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do tego jeszcze &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;bonus nr 2&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pochodzenie: hebrajskie&lt;br /&gt;Znaczenie imienia: ciesząca się bożą łaską&lt;/span&gt; (o ironio!)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Liczba dla imienia: 2&lt;br /&gt;Planeta: Neptun&lt;br /&gt;Imieniny obchodzi: 14 stycznia, 15 grudnia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lubi przebywać we własnym świecie stworzonym z marzeń&lt;br /&gt;i fantazji&lt;/span&gt;. Ma magnetyczny urok, który przyciąga mężczyzn zafascynowanych jej rozmarzonym spojrzeniem.&lt;br /&gt;Niech będą jednak ostrożni: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;potrafi być zimna i wyrachowana.&lt;br /&gt;Uwielbia podróżować.&lt;/span&gt; Ceni sobie przebywanie z najbliższymi, którymi &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;chętnie i umiejętnie dyryguje&lt;/span&gt;, w zamian za to obdarzając ich swym wdziękiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;źródło: &lt;a href="http://www.imiona.dla-dzieci.org/nina,328.html"&gt;http://www.imiona.dla-dzieci.org/nina,328.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[Jeśli ktoś chce poczytać o imionach, albo dowiedzieć się kiedy&lt;br /&gt;kto ma imieniny, gorąco polecam tę &lt;a href="http://www.imiona.dla-dzieci.org/"&gt;stronkę&lt;/a&gt;!]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co Wy na to? Ile w tym mnie?&lt;br /&gt;Nad wyraz prawdziwe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz wracajmy do tańcaaaa! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRCpUbT5kSI/AAAAAAAAAOw/O_R0N7EM-a4/s1600/people_dancing.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 261px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRCpUbT5kSI/AAAAAAAAAOw/O_R0N7EM-a4/s400/people_dancing.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553124508941521186" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazków: Google grafika&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4691390320769298590?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4691390320769298590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4691390320769298590&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4691390320769298590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4691390320769298590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/12/znow-tanczyc-chce.html' title='Znów tańczyć chcę!'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRCpO9SLlXI/AAAAAAAAAOo/6gkXgA6g_XY/s72-c/ludki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3438240457641123380</id><published>2010-12-07T13:41:00.037+01:00</published><updated>2010-12-07T15:19:51.972+01:00</updated><title type='text'>Infirmariuszka, czyli dwa słowa o szlachetnym Służeniu innym</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TOGegl1s2NI/AAAAAAAAANU/cC8Kl8xIezM/s1600/Florence_Nightingale.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TOGegl1s2NI/AAAAAAAAANU/cC8Kl8xIezM/s400/Florence_Nightingale.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539883299392772306" /&gt;&lt;/a&gt;na zdjęciu: &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Florence_Nightingale"&gt;Florence Nightingale&lt;/a&gt; – angielska pielęgniarka i działaczka społeczna, zwana również "Damą z lampą". Jest uważana za twórczynię nowoczesnego pielęgniarstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wpis dedykuję mojemu Szefowi, który ma ze mną krzyż Pański... :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Kim chcesz zostać jak dorośniesz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;To znienawidzone pytanie każde dziecko słyszy po tysiąckroć od życzliwych cioteczek, rubasznych wujków, troskliwych babć. Odpowiedzi bywają różne, ale każdy mniej więcej zna ranking szczytu dziecięcych marzeń, który kształtowany jest przez kulturę, rodzinę, środowisko, szeroko rozumiane lektury oraz kulturowe postrzeganie ról społecznych przypisywanych płciom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopięce wymarzone zawody, to takie, w których można&lt;br /&gt;się wykazać, służąc innym - strażak, policjant, naukowiec...&lt;br /&gt;I które przynoszą podziw i uznanie - astronauta, sportowiec itd.&lt;br /&gt;Dziewczynki zaś też mają być (wyłącznie) podziwiane - jako piosenkarki, aktorki, tancerki, czy po prostu księżniczki.&lt;br /&gt;No, ewentualnie jeszcze chcą być sklepowymi i fryzjerkami&lt;br /&gt;(bo ten świat znają z ulubionych zabaw).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówię pokrótce i mocno upraszczając, ale pozwalam sobie na to, dlatego, że nie ma to być porządna feministyczna czy genderowa analiza, chcę się skupić na czymś zgoła innym.&lt;br /&gt;Otóż, oprócz wszystkich tych dziecięcych odpowiedzi typowych, zdarzają się i nietypowe. Wiele dziewczynek chce być księżniczkami, kopciuszkami wszelkiej maści, ale zdarzają się i takie jak ja, które chcą być... służącymi!&lt;br /&gt;Nie mówię, że nigdy nie wcielałam się w dziecinnych mrzonkach w księżniczkę na balu, ale o wiele częściej chciałam być pokojówką, osobistą służącą księżnej pani, albo - szczyt marzeń - lokajem czy kamerdynerem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, wiem - widzę te zaskoczone i zniesmaczone miny.&lt;br /&gt;Jest jednak na to proste wyjaśnienie, dlaczego takie marzenie jest atrakcyjne dla kogokolwiek. Po latach to zrozumiałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, jeśli w świecie realnym nie ma się luksusów, to wizja stałej posady jako pokojówki, z wiktem i opierunkiem nie jest ani uwłaczająca, ani nieatrakcyjna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, analizując opowieści typu kopciuszek, widać, że...&lt;br /&gt;to służąca ma najlepiej!&lt;br /&gt;Wszystko widzi, wszystko wie, ociera się o bogactwo, ale nie doznaje jego brzemienia, no i przede wszystkim nie ma tych wszystkich zmartwień i zawirowań głównej bohaterki - jej nikt nie zazdrości,&lt;br /&gt;nie szuka po całym królestwie, nie obiecuje złotych gór. Służąca przeżywa losy swojej pani jak fascynujący film, sama będąc zanurzona w bezpiecznej rutynie. Ona z czasem poślubi sobie kamerdynera Jana, urodzi mu dzieci, na życie których nikt nie będzie nastawał, bo nie zagrażają sukcesji. To ona żyje długo i szczęśliwie, nie przeżywając rozczarowania, że cud-książę jest zwykłym...&lt;br /&gt;no, powiedzmy delikatnie i powieściowo draniem.&lt;br /&gt;Ona ma Jana, który jest tylko i po prostu Janem. I już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie, i najważniejsze, kwestia charakteru. Są dziewczynki,&lt;br /&gt;u których dominantą jest potrzeba bycia podziwianą i wielbioną, a są takie, które, tak jak ja, chcą po prostu być potrzebne i bardzo chcą komuś pomagać, przydawać się, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;służyć&lt;/span&gt;. Miałam, jako dziewczątko, plan B (po prawdzie tych planów to po samo zet było) - jak nie wezmą mnie na służącą, to zostanę infirmariuszką, czyli taką oldschoolową pielęgniarką (jak mówiłam już kiedyś, dla mnie zawsze najciekawszy był i jest XIX wiek). A jak nie pielęgniarką, to naukowcem, który pomoże światu. A jak nie naukowcem, to dobrym nauczycielem... itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W taki czy inny sposób chciałam służyć, pomagać i być potrzebna.&lt;br /&gt;Być może to wynik pozytywistycznych lektur, może tanich anglosaskich melodramatów, w których postać kobieca musi się poświecić, a może klimatu Wielkopolski, w której każdy musi być użyteczny, przydatny i pracowity.&lt;br /&gt;Czynników było wiele, a jakie są skutki?&lt;br /&gt;Skutki są takie, że nawet nieproszona o pomoc, chętnie jej udzielam. Odnajduję się w działaniu, a same pozytywne efekty wystarczają za nagrodę. Praca dla innych - to mnie napędza, uszczęśliwia, nadaje życiu sens...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety! Żaden człek nie jest jednowymiarowy.&lt;br /&gt;Brakuje mi kilku cech idealnej służącej/służki/sługi/służebnicy&lt;br /&gt;(ech, brak nienacechowanego słowa) - przede wszystkim&lt;br /&gt;nie jestem cicha i pokorna.&lt;br /&gt;Przez to współpraca ze mną bywa istną męką. Jestem wymagająca&lt;br /&gt;i bezlitosna. Jak już obiorę cel, pracuję na pełnych obrotach&lt;br /&gt;i nie przyjmuje do wiadomości, że coś się może nie udać.&lt;br /&gt;Zapominam tylko, że nie wszyscy podzielają moją skłonność do poświęceń i determinację. I że to normalne zasadniczo.&lt;br /&gt;Jestem perfekcjonistką, co bywa przekleństwem, mimo, że wymagam przede wszystkim od siebie, a innym często odpuszczam.&lt;br /&gt;Jest to wszystko o tyle uzasadnione, że moje zaangażowanie całą sobą jest skuteczne, no ale! jakim kosztem?&lt;br /&gt;Do tego jestem temperamentna i wybuchowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zabójcza mieszanka, przez którą ludzie nie rozumieją o co mi chodzi. Nie rozumieją, że chcę dobrze, że ja nie dla siebie, że jeśli uznam, że warto, to walczę o sprawę pazurami, nie przebierając w słowach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Służę, ale nie po cichu, przez co niektórzy boją się ze mną współpracować, a nie słusznie.&lt;br /&gt;Przecież właśnie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;per aspera ad astra&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Drogi na skróty nie przewidziano.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3438240457641123380?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3438240457641123380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3438240457641123380&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3438240457641123380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3438240457641123380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/12/infirmariuszka-czyli-dwa-sowa-o.html' title='Infirmariuszka, czyli dwa słowa o szlachetnym Służeniu innym'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TOGegl1s2NI/AAAAAAAAANU/cC8Kl8xIezM/s72-c/Florence_Nightingale.png' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2662139034255046105</id><published>2010-12-03T15:13:00.012+01:00</published><updated>2011-01-11T19:52:21.651+01:00</updated><title type='text'>Żółte karteczki vs. żółte papiery</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TPj7a5ygriI/AAAAAAAAAN4/5z9Z4v8Dhbc/s1600/blog.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TPj7a5ygriI/AAAAAAAAAN4/5z9Z4v8Dhbc/s400/blog.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5546459380714614306" /&gt;&lt;/a&gt;zdjęcie: moja własna gęba sfotografowana przeze mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narozrabiałam ostatnio.&lt;br /&gt;Wszystkie, nawet te skrywane przed samą sobą, problemy i obawy wypłynęły wielkim, alkoholowym strumieniem.&lt;br /&gt;Niestety, nie piłam do lustra. Moich żałosnych wynurzeń musieli słuchać ludzie inteligentni, ważni i bardziej trzeźwi ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprosiłam.&lt;br /&gt;Mogę przeprosić jeszcze dziesięć razy, ale mojego wizerunku to już nie naprawi... Nie ma się czym zasadniczo przejmować.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Annuszka już rozlała olej słonecznikowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;Mam nauczkę, że problemy - nawet te wstydliwe - trzeba rzetelnie przepracowywać dzień po dniu, a nie zamiatać pod dywan, zwany podświadomość.&lt;br /&gt;Strasznie żenujące rzeczy ze mnie wylazły.&lt;br /&gt;Przerwana tama zmowy milczenia zniszczyła przy okazji kilka ważnych rzeczy. Już za późno.&lt;br /&gt;Nie będę jednak udawać, że nic się nie stało.&lt;br /&gt;Mam 23 lata, z czego pięć ostatnich na gruncie prywatnym obfitowało w same katastrofy. Kończy się teraz pewien etap - jest więc świetna okazja, by odciąć się od tego wszystkiego, wyrzucić z siebie raz na zawsze, zamiast upychać złe wspomnienia po kątach jak niedojedzone bułki z pasztetem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe, żółte karteczki - przyjaciel człowieka, jego przenośna pamięć - pomogą mi się rozliczyć z przeszłością. Zapiszę na nich wszystkie traumy, urazy, żale, niewypały i inne fluktuacje przeszłości, przemyślę i rytualnie pozbędę się balastu; oczyszczę umysł i duszę.&lt;br /&gt;Tak będzie najlepiej. Lepiej przecierpieć ostateczne starcie z przeszłością skupioną na małych, żółtych karteczkach, niż dostać kiedyś wielki, żółty glejt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam też już pierwsze postanowienie noworoczne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nauczyć się milczeć z ludźmi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa lepiej zachowywać w głowie,&lt;br /&gt;bo i tak zrozumieć siebie, możemy tylko &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;my sami&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Uda się. Wszystko można wyćwiczyć jakimś kosztem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reszta już zawsze musi być milczeniem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2662139034255046105?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2662139034255046105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2662139034255046105&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2662139034255046105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2662139034255046105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/12/zote-karteczki-vs-zote-papiery.html' title='Żółte karteczki vs. żółte papiery'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TPj7a5ygriI/AAAAAAAAAN4/5z9Z4v8Dhbc/s72-c/blog.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7339130795836193395</id><published>2010-11-14T14:03:00.065+01:00</published><updated>2011-01-11T19:48:09.232+01:00</updated><title type='text'>Homo viator po raz wtóry, czyli o PKS-owym Robin Hoodzie...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TN_ezP3q66I/AAAAAAAAANM/jjbXpvJKm_Y/s1600/zakapturzony.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 229px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TN_ezP3q66I/AAAAAAAAANM/jjbXpvJKm_Y/s400/zakapturzony.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539391038703725474" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie była &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;godzina słynna 5.05&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, ale nieco później, poniedziałkowym świtem, wyruszyłam na autobus. Było to z tydzień temu, mgła straszliwa, więc już czułam w kościach spóźnienie.&lt;br /&gt;Nie pomyliłam się. Do Zagubinowa PKS dotarł z 15-minutowym poślizgiem, co na finiszu dało nam prawie godzinną obsuwę. No cóż, bywa. Dlatego wybrałam wcześniejszy autobus niż powinnam, by mieć zapasik na taką ewentualność.&lt;br /&gt;(Każdy doświadczony Wędrowiec to wie.)&lt;br /&gt;Zawsze w takich sytuacjach, mniej więcej na tej samej wysokości, ludzie zaczynają wyciągać komóry i wykonywać nerwowe telefony do wszelakich Szefów, zastępców, kolegów i innych z informacją o tym, że nie dotrą na czas. Ja przynajmniej nie musiałam, ale zbiorowa napinka nie omija nikogo.&lt;br /&gt;Nie o tym jednak chciałam dziś opowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wsiadałam do PKS-u z wielkim bananem na twarzy&lt;br /&gt;(należę do tych osób, u których radosny uśmiech szczęścia, że autobus &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jednak&lt;/span&gt; przyjechał jest wprost proporcjonalny do wielkości spóźnienia) oraz myślą, że okropnie zmarzłam z braku nakrycia głowy&lt;br /&gt;(już to nadrabiam i piękna czapka idzie z Allegro! Jupi!), dostrzegłam Moją Towarzyszkę Podróży. Wszyscy znajomi jeżdżą w poniedziałki o innej porze niż ja, więc była to miła niespodzianka.&lt;br /&gt;Ale z racji, że i Ona nie spodziewała się mnie, nie zajęła mi miejsca.&lt;br /&gt;Zaaferowana poleciałam do Niej, wykonując ekwilibrystykę nad ogromną walizą jakiegoś Niedzielnego Podróżnika stojącą w przejściu i wypatrując korzystnego wolnego miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak bardzo ucieszyłam się, że jest jedno obok Niej, po przeciwnej stronie autobusu, że łamiąc PKS-ową etykietę (nie zapytałam czy można usiąść), po prostu cupnęłam na wolnym miejscu, plecami do osoby, która siedziała od okna.&lt;br /&gt;Rozkokoszona, z rumieńcami wracającego w moje ciało ciepła (które wytraciłam podczas oczekiwania), zaczęłam rozmawiać z koleżanką, nie zastanawiając się obok kogo siedzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trwało to jednak długo, bo już dwa przystanki później zaczęła masowo wsiadać młodzież szkolna. (O tej godzinie zawsze bijemy rekordy "pojemności". Ten autobus czasem wydaje się być z gumy.) Tłumek rozdzielił mnie i rozmówczynię i wypełnił przejście niczym wzburzona fala (czasami wzburzona dość dosłownie) koryto rzeki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nolens volens&lt;/span&gt;, usiadłam więc prosto i łypnęłam kogo zaszczycam swoją przymusową bliskością.&lt;br /&gt;Był to - o dziwo! - młody mężczyzna w kapturze.&lt;br /&gt;Zaintrygowało mnie to i pochłonęło na resztę podróży.&lt;br /&gt;To znaczy, ludzie często tak śpią, że naciągają na głowę kaptur&lt;br /&gt;od bluzy, bo tak jest i cieplej (a od szyby ciągnie niesamowicie),&lt;br /&gt;i ciemniej (w połowie drogi światło dnia zaczęło się przedzierać przez mgłę i ogarnęła nas mleczna, horrorowata światłość), i ciszej&lt;br /&gt;(choć koleś i tak miał empetrójkę, co stwierdziłam po kabelku wijącym się od kieszeni-kangurki,w której krył ręce i owo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;grajotko&lt;/span&gt;, aż po brzegi kaptura, w których ów kabelek ginął).&lt;br /&gt;Taki widok to nic niezwykłego.&lt;br /&gt;Ot, śpiący towarzysz podróży, który namiastkę łóżka (bardzo ważne!) uzyskuje przy pomocy kaptura.&lt;br /&gt;Intrygujące było to, że nie widziałam twarzy.&lt;br /&gt;Cudny rebus, zajmujący mi czas gumowy jak autobus!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałam więc tak, ramię w ramię, z tajemniczym Robin Hoodem&lt;br /&gt;i zastanawiałam się jak zobaczyć jego twarz tak, żeby się facet nie pokapował, czyli najlepiej nie wykonując żadnego ruchu. Hmmm...&lt;br /&gt;Już wiem! Wizualizacja - myślę sobie. - Wizualizacja i dedukcja!&lt;br /&gt;Na podstawie dostępnych danych, stworzę w głowie obraz reszty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to analizuję: tuż obok moich nóg znajdowały się jego umięśnione uda w schludnych, niezniszczonych dżinsach. O Boziu!!! Dlaczego ja?&lt;br /&gt;Nadludzką siłą woli powstrzymałam się, żeby nie dotknąć i żeby nie stykać się kolanami (to ostatnie nie jest przestępstwem w PKS-ie, ale wolałam nie osłabiać moich heroicznych wysiłków autocenzury).&lt;br /&gt;Idźmy dalej. Dłonie miał wbite w kieszeń-kangurkę swojej bluzy, ale widać było kawalątek nadgarstków o blond owłosieniu.&lt;br /&gt;Znaczy nie brunet. Blondyn albo uroczy rudzielec. Już coś wiemy.&lt;br /&gt;Bluza także czysta, schludna, bez żadnych symptomów ideowych.&lt;br /&gt;Całość wieńczył ów kaptur. Widać było, że przylega do czachy, więc nie kłębi się pod nim żadna bujna czupryna. Hmmm...&lt;br /&gt;Małe rozczarowanie. Może goli głowę na łyso? Szkoda by było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale!&lt;br /&gt;Nagle lekko odwrócił się od okna i mogłam zobaczyć podbródek, usta i kawałek nosa. Aaaaaaaaaaaa! Jupi! Co za bonus! Dzięki Robin!&lt;br /&gt;Kurrrczę!&lt;br /&gt;Podbródek idealny - mały, ale zdecydowany i gładko ogolony.&lt;br /&gt;Nos prosty, klasyczny, proporcjonalny.&lt;br /&gt;Usta takie, że musiałam się powstrzymywać, żeby nie pocałować, albo chociaż dotknąć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No co? Wcale nie jestem szalona! Jeszcze kiedyś napiszę o fantasmagorycznej aurze PKS-owego poranka,&lt;br /&gt;kiedy to nie wiadomo co snem, a co jawą...&lt;br /&gt;Na szczęście wyobraziłam sobie rozwój ewentualnej sytuacji -&lt;br /&gt;facet budzi się i wrzeszczy na mnie na pół autobusu, albo wymierza policzek. Po co ryzykować? Poza tym nie wiadomo jak wygląda reszta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obstawiłam, że koleś jednak śpi i postanowiłam niby to poprawić się na siedzeniu i zobaczyć jak reszta. Miałam to zrobić dyskretnie&lt;br /&gt;i z gracją... Oczywiście jak na złość, fotel przeraźliwie zajęczał,&lt;br /&gt;a ja i tak nie zobaczyłam wiele. Osh *%$%^*. Trudno.&lt;br /&gt;Opadłam z rezygnacją w objęcia rozklekotanego fotela, kalkulując&lt;br /&gt;co zrobić, jeśli nie zacznie się zbierać do wysiadania najpóźniej na moim przystanku. Jechać za nim aż na dworzec? No nie. Aż taką "romantyczką" nie jestem. Zresztą wiem jak to się zwykle kończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważyłam, że Robin manipuluje ręką skrywaną w kieszeni. Piosenkę zmienia. Znaczy jest w półśnie, czuwaniu, albo zbudzony, ale już nie w śnie głębokim.&lt;br /&gt;(Wpis o PKS-owych stanach kiedyś, przy okazji.)&lt;br /&gt;Mam to gdzieś, pomyślałam, i zaczęłam ubierać kurtkę -&lt;br /&gt;co wymaga inwazji w przestrzeń towarzysza.&lt;br /&gt;I wykonując zwyczajową gimnastykę (zagarnąć jak najwięcej miejsca, by jakoś przełożyć rękę, a jednocześnie nie znokautować współpasażera)... zobaczyłam jego oczy!&lt;br /&gt;Ciemne oczy o mrocznym, choć jeszcze ogłupionym autobusową psychodelią poranną, spojrzeniu.&lt;br /&gt;Hmmm...&lt;br /&gt;I tak bym się rozczarowała, gdybym zobaczyła całość - pomyślałam, kontynuując rytuał przygotowania do wyjścia.&lt;br /&gt;I wtedy - jak na życzenie - rozcyrany w końcu Robin jął zdejmować&lt;br /&gt;z głowy swój hood.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co? I jak przewidywałam, rozczarowałam się.&lt;br /&gt;Był tak krótko ostrzyżony, że nie mogłam bez gapienia się stwierdzić z całą stanowczością czy to blondyn czy rudzielec.&lt;br /&gt;Był starszy niż myślałam (trzydziestolatek?), a twarz jako całość miała wyraz zacięty i nieżyczliwy...&lt;br /&gt;No ale mimo wszystko nadal był bardzo męski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ulgą wyskoczyłam na przystanku, powracając do przerwanej rozmowy z moja Towarzyszką Podróży i rzucając się w wir bladego, mokrego poniedziałku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech. Jaki z tego morał?&lt;br /&gt;Po pierwsze: tajemnica i wszelka tajemniczość ma ogromną moc.&lt;br /&gt;Po drugie: odarcie kogo-/czegokolwiek z tajemnicy, prowadzi do rozczarowań. Im później, tym większych. Normalna rzecz, którą zawdzięczamy spuszczonej ze smyczy wyobraźni.&lt;br /&gt;Po trzecie: im bliżej kogoś mamy, tym mniej możemy o nim powiedzieć.&lt;br /&gt;Wiadomo przecież, że gdy patrzymy ze zbyt małej odległości,&lt;br /&gt;obraz się rozmywa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7339130795836193395?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7339130795836193395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7339130795836193395&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7339130795836193395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7339130795836193395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/11/homo-viator-po-raz-wtory-czyli-o-pks.html' title='Homo viator po raz wtóry, czyli o PKS-owym Robin Hoodzie...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TN_ezP3q66I/AAAAAAAAANM/jjbXpvJKm_Y/s72-c/zakapturzony.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4115313746352939492</id><published>2010-11-10T00:02:00.004+01:00</published><updated>2010-11-10T00:08:13.838+01:00</updated><title type='text'>Polonia, Poland, Polsza - POLSKA!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnEjVF16aI/AAAAAAAAAM0/pKVMZ5BcMzw/s1600/polska.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 297px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnEjVF16aI/AAAAAAAAAM0/pKVMZ5BcMzw/s400/polska.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537673328064850338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło: &lt;a href="http://demotywatory.pl/"&gt;Demotywatory&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo zastanawiałam się, czy napisać z okazji 11 listopada.&lt;br /&gt;Długo zastanawiałam się, czy jako ilustrację dodać tego właśnie demota, bo przecież przez takie oto myślenie, Polacy w czasie pokoju&lt;br /&gt;nie potrafią budować (choćby w bardzo dosłownym tego słowa znaczeniu) swojej Ojczyzny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem jednak naszła mnie niby oczywista, ale ważna i wspaniała myśl: jakie to cudowne, że wolno mi publicznie napisać jedno z najpiękniejszych słów - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Polska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Że - mimo tego, iż nie jest idealnie w naszym Kraju - mogę&lt;br /&gt;z dumnie podniesionym czołem wyraźnie powiedzieć, że jestem Polką i Wielkopolanką, że mogę głośno mówić to, co myślę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uświadomiłam sobie, że jestem pierwszym pokoleniem, które niemal od urodzenia może mówić to, co myśli - po 123 latach zaborów, po II wojnie (poprzedzonej krótkim, pięknym epizodem wolnościowym), po latach socjalizmu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile mamy.&lt;br /&gt;I jaką cenę musiały za to zapłacić poprzednie pokolenia.&lt;br /&gt;Łatwo jest przyrównywać się do krajów potężnych i bogatych, zapominając o różnej historii, o dłuższej drodze do tego,&lt;br /&gt;co normalne i oczywiste gdzie indziej.&lt;br /&gt;Łatwo jest narzekać na to, co złe, niedorobione, niesprawne, nieudane.&lt;br /&gt;Łatwo jest podsycać narodowe kompleksy i uwypuklać wady.&lt;br /&gt;Łatwo jest zazdrościć i nienawidzić.&lt;br /&gt;A tak trudno jest po prostu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kochać&lt;/span&gt; własną Ojczyznę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często zapominamy, że najważniejszym określnikiem ludzi na świecie jest przynależność narodowa. To jedna z pierwszych rzeczy, o które pytamy. Losy &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Apatryda"&gt;bezpaństwowców&lt;/a&gt; pokazują, jak istotne jest, by należeć do jakiejś zbiorowości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może piszę dziś większe oczywistości niż zwykle, może jestem patetyczna i ckliwa,&lt;br /&gt;ale dziękuję Bogu, że mogę być dumną córką POLSKI.&lt;br /&gt;I wiem, że gdzie bym nie trafiła, nie zrzeknę się obywatelstwa,&lt;br /&gt;ani nie zawiodę kraju w potrzebie.&lt;br /&gt;Obym mogła wspierać Polskę tylko w czasie pokoju -&lt;br /&gt;dobrą pracą i właściwą postawą.&lt;br /&gt;I tego sobie dziś życzmy.&lt;br /&gt;Życzmy sobie Pokoju w tym naszym ukochanym grajdole - z całym dobrodziejstwem inwentarza. O!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnLj2qBDzI/AAAAAAAAAM8/45mlnbphxFY/s1600/przysiega.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnLj2qBDzI/AAAAAAAAAM8/45mlnbphxFY/s400/przysiega.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537681033656340274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Artur Grottger, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przysięga&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnLyjH7KlI/AAAAAAAAANE/7pmxb103QwY/s1600/gro_pozegnanie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 342px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnLyjH7KlI/AAAAAAAAANE/7pmxb103QwY/s400/gro_pozegnanie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537681286111111762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Artur Grottger, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pożegnanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4115313746352939492?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4115313746352939492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4115313746352939492&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4115313746352939492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4115313746352939492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/11/polonia-poland-polsza-polska_10.html' title='Polonia, Poland, Polsza - POLSKA!!!'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNnEjVF16aI/AAAAAAAAAM0/pKVMZ5BcMzw/s72-c/polska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3443131937544524609</id><published>2010-11-09T11:46:00.019+01:00</published><updated>2011-01-11T19:42:52.716+01:00</updated><title type='text'>Kod kaptasza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkmwS3fUhI/AAAAAAAAAMM/1rAULQal6so/s1600/kodkaptacha.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 296px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkmwS3fUhI/AAAAAAAAAMM/1rAULQal6so/s400/kodkaptacha.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537499827968889362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNknqAktq5I/AAAAAAAAAMU/eNAwqeI_t7M/s1600/weryfikacjaobrazkowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 254px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNknqAktq5I/AAAAAAAAAMU/eNAwqeI_t7M/s400/weryfikacjaobrazkowa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537500819490712466" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazków: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy, kto posługuje się Internetem, prędzej czy później musi gdzieś, po coś wpisać mityczny &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kod CAPTCHA&lt;/span&gt;, który ja prywatnie pieszczotliwie nazywam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kodem kaptacha&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kaptasza&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Sama nazwa, która już jest niezłą egzotyką, to akronim od słów Completely Automated Public Turing test to tell Computers and Humans Apart.&lt;br /&gt;Jak podaje Ciocia Wikipedia, jest to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;rodzaj techniki stosowanej jako zabezpieczenie na stronach www, celem której jest dopuszczenie do przesłania danych tylko wypełnionych przez człowieka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo chroni to przed spamem, przed zakładaniem kont przez automaty itd. Jednym słowem, muszą nas sprawdzać, czy po drugiej stronie siedzi ludź czy maszyna do spamowania.&lt;br /&gt;Gdyby żył jeszcze &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karel_%C4%8Capek"&gt;Karel Čapek&lt;/a&gt; - ten, który dał światu słowo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;robot&lt;/span&gt; -&lt;br /&gt;to by chyba trupem padł...&lt;br /&gt;No bo z humanistycznego punktu widzenia, System stanął na głowie. Nie ma domniemania niewinności, jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;domniemanie winy&lt;/span&gt; - wieczne podejrzenie, że jesteś robotem, że nie masz prawa do zniżki studenckiej/inwalidzkiej/kombatanckiej/80+, że chcesz oszukać, okraść, zaspamować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie dość, że muszę przechodzić (gdy się nad tym zatrzymać, uwłaczającą naszej Ludzkiej Godności) weryfikację, to jeszcze muszę się nieźle namęczyć, aby to zrobić.&lt;br /&gt;Kod musi być trudny do przepisania dla Maszyny, ale koniec końców jest tak wymyślny, że trudny i dla Ludzia.&lt;br /&gt;Najczęściej wymieniane problemy z kodami to:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;   1. niska rozpoznawalność przez użytkownika,&lt;br /&gt;   2. skomplikowanie samego kodu - zadania matematyczne, itp.,&lt;br /&gt;   3. problemy z odczytaniem kodu CAPTCHA przez osoby niepełnosprawne: niewidzące, niedowidzące, niesłyszące, cierpiące na inne problemy,&lt;br /&gt;   4. brak przycisku odśwież kod - automatyczne przeładowanie strony i utrata danych z formularza,&lt;br /&gt;   5. brak informacji dlaczego należy wpisać CAPTCHA,&lt;br /&gt;   6. brak przycisku Audio,&lt;br /&gt;   7. brak alternatywnej poza sieciowej identyfikacji użytkownika przez serwis - takie usługi zapewnia Yahoo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;[cyt. za: &lt;a href="http://internetmaker.pl/artykul/5271,1,czy_aby_na_pewno_jest_pan_czlowiekiem_uzytecznosc_kodow_captcha_-_teoria"&gt;Internet Maker&lt;/a&gt; - polecam cały artykuł!]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są różne rodzaje kodów:&lt;br /&gt;- Odmianą graficznego CAPTCHA jest system Asirra, w którym należy spośród zdjęć różnych zwierząt wybrać np. kota.&lt;br /&gt;- zadania tekstowe, np. "Oblicz ile to jest dwa plus dwa", "Podaj rok bitwy pod Grunwaldem", "Podaj wzór chemiczny wody".&lt;br /&gt;(Zmora każdego humanisty, jeśli są dużo trudniejsze od tych przykładowych, no i zajmujące za dużo czasu dla tych, którzy się spieszą.)&lt;br /&gt;- najbardziej popularnym jest odczytywanie treści z obrazka (zazwyczaj losowo dobranych znaków bądź krótkiego wyrazu). Obrazek ten jest możliwy do odczytania przez człowieka, jednakże odczytanie go przez komputer jest, przynajmniej w założeniu,&lt;br /&gt;bardzo trudne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I o tym chcę dziś zasadniczo mówić.&lt;br /&gt;Pominę aspekt Systemu, który sprawdza czy jestem Człowiekiem, kwestie wszystkich niedogodności, a skupię się na...&lt;br /&gt;magii kodów obrazkowych.&lt;br /&gt;Zlepek liter do przepisania jest generowany losowo, ALE!&lt;br /&gt;taki humanista jak ja, doszukuje się w nim sensu,&lt;br /&gt;śladu istniejących słów.&lt;br /&gt;I często jest tam jakiś morfem znamy mi z angielskiego, albo kojarzy mi się to z piosenką wymyśloną przez dziecko i śpiewaną &lt;span style="font-style:italic;"&gt;a vista&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;I to jest właśnie w tym wszystkim &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ludzkie&lt;/span&gt; - że Człowiek, któremu każą przepisać jakiś bezsensowy kod weryfikujący, będzie się zastanawiał nad &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;znaczeniem&lt;/span&gt; tego, co pisze i w zlepku liter ujrzy kawałek poezji dadaistycznej. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec, kilka ilustracji na potwierdzenie moich słów.&lt;br /&gt;Źródło: &lt;a href="http://demotywatory.pl/"&gt;Demotywatory&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(Najbardziej lubię tę stronę za to, że bywają tam osoby, które potrafią spojrzeć na rzeczywistość z zewnątrz, z dystansem&lt;br /&gt;oraz ironią najwyższej próby.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkx_RObxyI/AAAAAAAAAMc/PDEFcOveGp4/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 358px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkx_RObxyI/AAAAAAAAAMc/PDEFcOveGp4/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537512179854198562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkyNnIoVZI/AAAAAAAAAMk/ZBrnrTVRg9Q/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkyNnIoVZI/AAAAAAAAAMk/ZBrnrTVRg9Q/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537512426253604242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkyWTWnHFI/AAAAAAAAAMs/6fhqX8_k24c/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkyWTWnHFI/AAAAAAAAAMs/6fhqX8_k24c/s400/3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537512575562357842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Życzę &lt;span style="font-style:italic;"&gt;tfu!rczego&lt;/span&gt; przepisywania kodu kaptacha przy komentowaniu tego wpisu. ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3443131937544524609?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3443131937544524609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3443131937544524609&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3443131937544524609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3443131937544524609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/11/kod-kaptasza.html' title='Kod kaptasza'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TNkmwS3fUhI/AAAAAAAAAMM/1rAULQal6so/s72-c/kodkaptacha.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-1517450954781250823</id><published>2010-10-29T19:49:00.015+02:00</published><updated>2011-02-04T22:54:27.523+01:00</updated><title type='text'>Przewrotne pytanie: jak ogarnąć postmodernistyczną rzeczywistość?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TMsJZhWGXGI/AAAAAAAAAME/vBmHtLB7C1g/s1600/yeah.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 279px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TMsJZhWGXGI/AAAAAAAAAME/vBmHtLB7C1g/s400/yeah.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533526901207227490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Z dedykacją dla T.&lt;/span&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze czasy - określane wieloznacznym słowem-wytrychem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;postmodernizm&lt;/span&gt;, które stało się wręcz fetyszem i znaczy już wszystko (a więc w zasadzie nic) - są bardzo nerwowe.&lt;br /&gt;Wiem, że to truizm, ale bardzo potrzebny do moich dalszych pseudointelektualnych &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;elukubracji&lt;/span&gt;. ;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie jest proste: jak ogarnąć rzeczywistość,&lt;br /&gt;której obowiązkowymi właściwościami są chaos, bałagan,&lt;br /&gt;wariackie zorganizowanie i wykorzystywanie doby tak,&lt;br /&gt;jakby miała 48 godzin?&lt;br /&gt;Próbuje na to pytanie odpowiedzieć jedna z najbardziej neurotycznych bohaterek popularnej literatury współczesnej,&lt;br /&gt;niejaka Bridget Jones:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;[...] Wyczytałam w jakimś artykule, że Kathleen Tynan, ś.p. żona ś.p. Kennetha, odznaczała się równowagą wewnętrzną i pisała listy, siedząc w nieskazitelnym stroju przy małym stoliku na środku salonu i sącząc schłodzone białe wino. [...]&lt;br /&gt;Chciałabym być taka jak Kathleen Tynan (tylko, oczywiście, żywa). Dlatego też ostatnio, gdy zaczynam tracić kontrolę nad sytuacją, powtarzam zwrot: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;równowaga wewnętrzna&lt;/span&gt; i wyobrażam sobie,&lt;br /&gt;że siedzę w białej lnianej sukni przy stoliku ozdobionym kwiatami. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Równowaga wewnętrzna&lt;/span&gt;. [...]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;cyt za: Helen Fielding, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziennik Bridget Jones&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo to znamienne i symboliczne!&lt;br /&gt;Oto neurotycy XX i XXI wieku szukają ratunku w wieku XIX,&lt;br /&gt;który zwany był &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wiekiem nerwowym&lt;/span&gt; i który odkrył i opisał&lt;br /&gt;wszelkie neurozy (newrozy).&lt;br /&gt;Szukają ratunku w ciasnym gorsecie konwenansów, który mimo ograniczeń dawał też pewne bezpieczeństwo poprzez jasno ustalone zasady oraz przez cechujące ludzi wtedy opanowanie i powściągliwość - cechy, które nasze czasy odrzuciły jako złe&lt;br /&gt;i tylko niektórzy mają je wrodzone.&lt;br /&gt;A szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Równowaga wewnętrzna&lt;/span&gt;. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-1517450954781250823?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/1517450954781250823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=1517450954781250823&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1517450954781250823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1517450954781250823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/10/przewrotne-pytanie-jak-ogarnac.html' title='Przewrotne pytanie: jak ogarnąć postmodernistyczną rzeczywistość?'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TMsJZhWGXGI/AAAAAAAAAME/vBmHtLB7C1g/s72-c/yeah.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5188611024639216633</id><published>2010-10-09T21:25:00.034+02:00</published><updated>2011-01-11T19:41:14.744+01:00</updated><title type='text'>Rozrywanie własnej jaźni realizmem wyobraźni...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/THVKMI6GIbI/AAAAAAAAAKo/mNNLIhAqALk/s1600/kubek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/THVKMI6GIbI/AAAAAAAAAKo/mNNLIhAqALk/s400/kubek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5509391291567710642" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze mnie ciekawiło czy inni też tak mają.&lt;br /&gt;A jeśli nie mają, to czy to objaw choroby psychicznej.&lt;br /&gt;Czy mój mózg pracuje w jakiejś sferze nieprawidłowo,&lt;br /&gt;czy może jest to nieszkodliwy mechanizm obronny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiem na przykładach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa jakaś się toczy.&lt;br /&gt;Z bliskimi na przykład.&lt;br /&gt;Albo w towarzystwie.&lt;br /&gt;Spotkanie zwyczajne.&lt;br /&gt;Sytuacja normalna, nie denerwuję się ani nic,&lt;br /&gt;ale przychodzi moment, że milknę.&lt;br /&gt;Siedzę, wpatruję się w kubek i czuję, że zaraz nim rzucę.&lt;br /&gt;Tak z całej siły.&lt;br /&gt;I wcale nie jestem zła.&lt;br /&gt;Czuję po prostu, że muszę to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy indziej idę bardzo wąskim chodnikiem tuż przy ruchliwej ulicy.&lt;br /&gt;I nagle widzę, że za chwilę tak jakby się potknę&lt;br /&gt;i wpadnę pod samochód.&lt;br /&gt;Ale tak naprawdę to nie będzie potknięcie.&lt;br /&gt;To prawa noga - celowo, lecz bez mojego udziału -&lt;br /&gt;skręci prosto pod koła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo (co mnie aż przeraża) rozmawiam z kimś&lt;br /&gt;i czuję, że zaraz z całej siły uderzę go lub ją w twarz.&lt;br /&gt;A rozmowa jest banalna, o niczym,&lt;br /&gt;ja się nie denerwuję akurat wtedy.&lt;br /&gt;Tak po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwny to stan.&lt;br /&gt;Przychodzi dość rzadko i nagle.&lt;br /&gt;W bardzo spokojnych sytuacjach. Nudnych wręcz.&lt;br /&gt;Może to klucz do rozwiązania zagadki?&lt;br /&gt;Może po prostu, niczym w postmodernistycznych filmach,&lt;br /&gt;jak Ally McBeal na przykład, wyobrażam sobie różne rzeczy,&lt;br /&gt;żeby rozładować napięcie albo przepracować to,&lt;br /&gt;co kulturowo zakazane?&lt;br /&gt;Nie do końca to wyjaśnienie jest zadowalające.&lt;br /&gt;Bo wyobrażanie sobie czegoś jest procesem celowym, świadomym&lt;br /&gt;i kontrolowanym, a te moje &lt;span style="font-style:italic;"&gt;odmienne stany świadomości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;przychodzą nieproszone i muszę je przepędzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla uspokojenia co wrażliwszych od razu powiem,&lt;br /&gt;że nigdy nikogo nie uderzyłam i co najśmieszniejsze&lt;br /&gt;nie byłabym zdolna do tego. A jednak wizja się pojawia.&lt;br /&gt;Nigdy też celowo nie zbiłam ani jednego kubka&lt;br /&gt;(jajko rozbite w dzieciństwie o szopę u dziadków,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;żeby poczuć jak to jest&lt;/span&gt;, się nie liczy),&lt;br /&gt;nie rozsypałam cukru z premedytacją,&lt;br /&gt;nie wpakowałam ręki do tortu,&lt;br /&gt;nie krzyknęłam niespodziewanie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kurwa&lt;/span&gt; w połowie rozmowy z nobliwymi ciociami,&lt;br /&gt;nie wstałam i nie odezwałam się wprost do księdza&lt;br /&gt;podczas kazania &lt;span style="font-style:italic;"&gt;etc&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mimo to, mam takowe &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jazdy&lt;/span&gt; od czasu do czasu w głowie.&lt;br /&gt;Dziwnie mi z tym, ale póki nie przekuwa się to na czyn,&lt;br /&gt;jakoś nie panikuję.&lt;br /&gt;W ogóle &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;jestem bardzo grzeczną dziewczynką&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, która szalenie rzadko przekracza sztywne ramy konwenansów&lt;br /&gt;i (z ogromnymi wyrzutami sumienia) czyni coś niedozwolonego.&lt;br /&gt;Kwestia (nie)szczęśliwego połączenia wychowania&lt;br /&gt;i predyspozycji charakterologicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm...&lt;br /&gt;Dziwne to wszystko, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jest coś jeszcze gorszego.&lt;br /&gt;Ostatnio pokłóciłam się z przyjacielem.&lt;br /&gt;Na drugi dzień nie pamiętałam wielu zdań, które powiedziałam&lt;br /&gt;w największym uniesieniu i całą sytuację zapamiętałam inaczej&lt;br /&gt;niż On.&lt;br /&gt;Było to dość przykre dla mnie, bo oboje się obraziliśmy,&lt;br /&gt;a On nie rozumie, że ja czasem właśnie mam&lt;br /&gt;takie stany lekkiej niepoczytalności - jak ze smutkiem skonstatowałam.&lt;br /&gt;Zresztą co to za usprawiedliwienie?&lt;br /&gt;Z racji, że GGadaliśmy w formie pisemnej, mogłam to potem przeczytać na spokojnie.&lt;br /&gt;Sama siebie nie mogłam zrozumieć.&lt;br /&gt;Było tam wiele rzeczy, których poza taką &lt;span style="font-style:italic;"&gt;luką mentalną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;bym nie powiedziała.&lt;br /&gt;No cóż. Na to nie mam rady.&lt;br /&gt;Jedyny morał był taki, że przyjaciel nie wziął poprawki na moją nieszczęsną wrażliwość i dziwactwa i wyszłam z tej kłótni nieco okaleczona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to jest fascynujące i przerażające zarazem.&lt;br /&gt;Najlepsze jest jednak to, że na co dzień funkcjonuję normalnie,&lt;br /&gt;a nawet lepiej niż inni.&lt;br /&gt;Wszystko wiem, wiele umiem załatwić, jestem zorganizowana, punktualna i ułożona...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Może takie małe sny na jawie o spektakularnych, wyzwalających gestach, to zwyczajny wentyl bezpieczeństwa.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5188611024639216633?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5188611024639216633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5188611024639216633&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5188611024639216633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5188611024639216633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/10/rozrywanie-wasnej-jazni-realizmem.html' title='Rozrywanie własnej jaźni realizmem wyobraźni...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/THVKMI6GIbI/AAAAAAAAAKo/mNNLIhAqALk/s72-c/kubek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3286502336277038369</id><published>2010-10-06T18:27:00.022+02:00</published><updated>2011-01-11T19:40:39.321+01:00</updated><title type='text'>Ogłaszam bunt!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TKyjeHsct2I/AAAAAAAAALs/v_LV06hcGLI/s1600/bunt.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 305px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TKyjeHsct2I/AAAAAAAAALs/v_LV06hcGLI/s400/bunt.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524970580733638498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dosyć tego!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesień przyszła już z całą pewnością.&lt;br /&gt;Niby ta polska, złota, piękna na razie, ale mój organizm już poraziła ta, która uderzy gdzieś za miesiąc.&lt;br /&gt;Ta szara, brzydka, ponura, mroczna, otępiająca...&lt;br /&gt;To nie dopadł mnie żaden &lt;span style="font-style:italic;"&gt;fin de siècle&lt;/span&gt;, ani dekadentyzm,&lt;br /&gt;ani nihilizm nawet.&lt;br /&gt;To totalne otępienie.&lt;br /&gt;Chodzę jak somnambuliczka, największe nawet dawki snu nie są wystarczające, objadam się niemiłosiernie&lt;br /&gt;(zaczynam obawiać się, że to nadczynność tarczycy, albo cukrzyca...),&lt;br /&gt;a &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Głowa pusta jak dynia jesienna, w której wróble tylko jeszcze skwierczą&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;Ech. Wiem, że to wszystko minie - organizm, jak co roku, przestawi się na tryb jesienny i zatonę w mrówczej pracy&lt;br /&gt;i słodkiej, odurzającej, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;prawdziwej jesiennej&lt;/span&gt; melancholii...&lt;br /&gt;Ale póki co, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;przejściówka&lt;/span&gt; jak zwykle nie do zniesienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dodatek większość znajomych mi mężczyzn próbuje mi udowodnić, ile jest w nich &lt;span style="font-style:italic;"&gt;skurwysyństwa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Nie bójmy się tego słowa.&lt;br /&gt;Z ludzi po wakacjach wychodzą ostatnio demony.&lt;br /&gt;Wszyscy próbują wrócić w koleiny rutyny, ale każda zmiana układu powoduje, że pozostali nie mogą się umościć po staremu.&lt;br /&gt;A ja układ zmieniłam.&lt;br /&gt;A ja gryzę, proszę pana, bezmyślnie podawaną rękę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogłaszam bunt!&lt;br /&gt;Przeciwko sobie samej nawet.&lt;br /&gt;Przeciwko gnuśności, wygodnictwu, filisterstwu, kanapowości.&lt;br /&gt;Przeciwko głupim mężczyznom i bezmyślnym kobietom.&lt;br /&gt;Po Grocholowemu mówię światu: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ja wam pokażę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wszystkich ostatnich scysjach, kazaniach, pouczeniach, sprzecznych "dobrych" radach, mówię w końcu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;dość!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Wiem, popełniłam kilka poważnych błędów. Moja dobroć, naiwność, wiara w Ludzi obróciły się przeciwko mnie. Ale koniec z tym.&lt;br /&gt;Ocieram rękawem ostatnią łzę, twardnieje nieco na obraz&lt;br /&gt;i podobieństwo skały, ubieram cyniczny uśmieszek znów trochę bardziej gorzki i idę na przekór wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;i niech tak już pozostanie. Gwiżdżę na małość i ignorancję otoczenia.&lt;br /&gt;Niech bunt trwa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A żeby był prawdziwy i po kobiecemu przypieczętowany, oprócz zmian wewnętrznych, zajdą i te zewnętrzne. Już w piątek mój bunt będzie można dosłownie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;zobaczyć&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec małe orędzie:&lt;br /&gt;Nie dajcie się, Ludzki, tłamsić,&lt;br /&gt;nie słuchajcie wszystkich "wspaniałych" doradców,&lt;br /&gt;którzy zamykają drzwi, gdy naprawdę potrzebujecie wysłuchania&lt;br /&gt;i wsparcia.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Róbcie po swojemu. Stwórzcie siebie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;de novo&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TKyutdHg5tI/AAAAAAAAAL0/pQovFeAARZc/s1600/si%C5%82a+jest+kobiet%C4%85.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 339px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TKyutdHg5tI/AAAAAAAAAL0/pQovFeAARZc/s400/si%C5%82a+jest+kobiet%C4%85.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524982938810246866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazków: Google grafika&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3286502336277038369?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3286502336277038369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3286502336277038369&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3286502336277038369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3286502336277038369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/10/ogaszam-bunt.html' title='Ogłaszam bunt!'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TKyjeHsct2I/AAAAAAAAALs/v_LV06hcGLI/s72-c/bunt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3094321077357581933</id><published>2010-09-21T15:15:00.024+02:00</published><updated>2011-01-11T19:39:03.247+01:00</updated><title type='text'>House manager</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJiwTeDMd1I/AAAAAAAAALU/DiNMaOTAJGo/s1600/dziecko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 324px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJiwTeDMd1I/AAAAAAAAALU/DiNMaOTAJGo/s400/dziecko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519355191873009490" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na indywidualistkę przystało, konglomerat moich poglądów trudno objąć jakąś ogólnie przyjętą nazwą. Eklektyzm w dzisiejszych czasach jest bardzo mile widziany, ba! jest już nawet normą. To raz.&lt;br /&gt;Dwa - nie lubię zamykać się w ciasnych, przez kogoś narzuconych koleinach, szukam ścieżek samodzielnego myślenia i postrzegania,&lt;br /&gt;co ma swoją cenę. Gdy chcę komuś wyjaśnić, co sądzę lub gdy ktoś pyta mnie o zapatrywania, muszę opisowo wyłuszczać co ja na to,&lt;br /&gt;bo żadna etykietka, ani szybki odsyłacz tak do końca nie oddaje tego, co uważam.&lt;br /&gt;Trzy - no właśnie! Tak znienawidzone przeze mnie etykietki. Staram się unikać wyświechtanych hasełek, sztandarów i kłamliwych tagów.&lt;br /&gt;Inni oczywiście nie podchodzą do sprawy z tak aptekarską pasją&lt;br /&gt;i szufladkują mnie jak wszystkich, na podstawie jakichś pasujących im strzępków moich wywodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym sposobem jestem feministką.&lt;br /&gt;To bardzo szerokie i przez lata zanieczyszczone pojęcie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zaskakująca prawda jest taka, że w ogóle nie ma feministek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poglądy każdej kobiety są (tudzież być powinny) zindywidualizowane.&lt;br /&gt;Wrzucane do wora jesteśmy na podstawie części wspólnych,&lt;br /&gt;co koniec końców prowadzi do nieporozumień, niesnasek i animozji.&lt;br /&gt;Pierwsze feministki mówiły:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie jestem feministką, ale...&lt;/span&gt; - i tu padała lista tez, z którymi początkowo nieśmiało się zgadzały.&lt;br /&gt;Później feministki mówiły:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jestem feministką, ale...&lt;/span&gt; - i tutaj padał szereg uściśleń&lt;br /&gt;i doprecyzowań, który odłam, jaki nurt, co tak, a co jednak nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co to wszystko mówię?&lt;br /&gt;Ano po to, żeby pokazać, że jeśli już - dość niechętnie&lt;br /&gt;i z nieszczęsnego wygodnictwa - używam pojęcia feminizm,&lt;br /&gt;to rozumiem go nieco po swojemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako &lt;span style="font-style:italic;"&gt;prawdziwa feministka&lt;/span&gt; - w potocznym rozumieniu tego zwrotu oczywiście - powinnam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nienawidzić ród męski, nigdy nie być żoną!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A tak nie jest. Chcę dziś powiedzieć o tym (w końcu radośnie zmierzam do pointy!), że ostatnio się z Ninką coś dziwnego porobiło...&lt;br /&gt;Jakoś sceptycznie zaczynam podchodzić do wszystkich swoich planów i projekcji przyszłej kariery zawodowej (studia nieubłaganie&lt;br /&gt;się kończą, a obraz się zaciemnia zamiast rozjaśniać...)&lt;br /&gt;i w tajemnicy nawet przed samą sobą marzę o zawrotnej karierze jako... &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;house manager&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Tym przepięknym określeniem (dzięki Ci Twórczyni lub Twórco!) mówi się obecnie o pracy gospodyni domowej, pogardliwie zwanej&lt;br /&gt;też kurą domową.&lt;br /&gt;Taaak! Wystrzałowa, energiczna, przedsiębiorcza Nina nagle się wystraszyła świata(?) i marzy o domowych pieleszach!&lt;br /&gt;Marzy o obiadkach (mimo, że jest bardziej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;miszczem&lt;/span&gt; niż mistrzem kuchni), marzy o znienawidzonym zmywaniu i praniu skarpetek ustrzelonego Samca (którego na razie na horyzoncie brak. Chyba poluję nie w tym lesie co trzeba)...&lt;br /&gt;Brzmi głupio? Tak! Brzmi idiotycznie? No pewnie!&lt;br /&gt;Ale prawda jest taka, że w tym wszystkim kryje się powracające marzenie o &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;dziecku&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Jeśli facet zarabia i można pozwolić sobie na ten luksus pozostania&lt;br /&gt;w domu i oddania się wychowywaniu dziecka, to dlaczego nie?&lt;br /&gt;Dlaczego się przed tym bronić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby na mej drodze stanął w końcu Pan Materiał Genetyczny, nie wahałabym się ani minuty i ze śpiewem na ustach posłałabym swe konglomeraty i kariery do diabła, by zostać &lt;span style="font-style:italic;"&gt;house manager&lt;/span&gt;, a przede wszystkim, by zostać Mamą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pozdrowieniem dla wszystkich Mam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3094321077357581933?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3094321077357581933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3094321077357581933&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3094321077357581933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3094321077357581933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/09/house-manager.html' title='House manager'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJiwTeDMd1I/AAAAAAAAALU/DiNMaOTAJGo/s72-c/dziecko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5702950060196301882</id><published>2010-09-18T15:43:00.017+02:00</published><updated>2011-01-11T19:38:14.526+01:00</updated><title type='text'>Jedna z życiowych, cynicznych prawd...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJTDYalHHxI/AAAAAAAAALM/o1LzUgb3HT4/s1600/diary.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 303px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJTDYalHHxI/AAAAAAAAALM/o1LzUgb3HT4/s400/diary.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518250267654954770" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem dość stara i na dodatek wychowana raczej tradycyjnie.&lt;br /&gt;W czasach mojego dzieciństwa nie było gier komputerowych&lt;br /&gt;(na świecie już tak w ogóle były, ale w naszej wioseczce mało kto&lt;br /&gt;wiedział z czym to się je), &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pudelków&lt;/span&gt;, chamskich tabloidów (dopiero wstrząsająca śmierć Lady Di zapowiadała ich nadejście do Polski)&lt;br /&gt;i wielu innych rzeczy dziś tak niby nieodzownych.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś chciał podziwiać swoje ulubione gwiazdy, to zakładał zeszyt&lt;br /&gt;i tam wklejał zdobyte z prasy fotki i wycinki wszelakie, okraszał je wzorami, "grafikami" produkcji własnej pisakowej (to już był wypas! mój Boże, ile znaczyło mieć &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;dobre pisaki&lt;/span&gt;!), napisami, komentarzami itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były jeszcze inne istotne, dziś już archaiczne, rzeczy w naszym życiu.&lt;br /&gt;Jako mała dziewczynka dostałam od Mamy pamiętnik.&lt;br /&gt;Był przewspaniały! Miał pachnące strony, a na okładce sentymentalny obrazek &lt;span style="font-style:italic;"&gt;a la&lt;/span&gt; czasy oświecenia.&lt;br /&gt;Tak, tak - wtedy nie było różowych ohydztw z Hannah Montaną, tudzież z Barbie na okładce.&lt;br /&gt;Pamiętnik był piękny, pachnący i kusił niezapisanymi jeszcze dziecięcymi sekrecikami.&lt;br /&gt;Ale oprócz sztubackich żarcików koleżanek, którymi się zapełnił&lt;br /&gt;(tak, tak - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;na górze róże...&lt;/span&gt; i te klimaty i obowiązkowo z błędami ortograficznymi, jeszcze wybaczalnymi we wczesnej podstawówce), pojawiły się i błogosławieństwa, życzenia i recepty na życie&lt;br /&gt;od dorosłych. Różne. Też mniej lub bardziej sensowne.&lt;br /&gt;Też czasem (z niewybaczalnymi już) ortami. Ale przeważnie było widać dużo troski o właścicielkę pamiętniczka, było dużo zaklinania dlań pomyślnej przyszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako pierwsza wpisała mi się oczywiście Mama.&lt;br /&gt;Czytając jej wpis, natychmiast go zapamiętałam.&lt;br /&gt;Pamiętałam go przez te wszystkie lata, pamiętam do dziś.&lt;br /&gt;Wtedy nie rozumiałam za bardzo, dlaczego napisała mi coś tak smutnego.&lt;br /&gt;Trochę później, gdy zaczynałam już rozumieć otaczający mnie świat, nie chciałam wierzyć, że jest właśnie taki.&lt;br /&gt;Dziś nie mam wątpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Są łzy, które jak ogień palą,&lt;br /&gt;Są ludzie, którzy się nigdy nie żalą,&lt;br /&gt;Są skargi, na które nie ma sędziego,&lt;br /&gt;Więc jeśli ktoś płacze, nie pytaj dlaczego...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ad perpetuam rei memoriam&lt;/span&gt; gorzka prawda o żywocie (nie)ludzkim...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5702950060196301882?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5702950060196301882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5702950060196301882&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5702950060196301882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5702950060196301882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/09/jedna-z-zyciowych-sprzecznych-prawd.html' title='Jedna z życiowych, cynicznych prawd...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TJTDYalHHxI/AAAAAAAAALM/o1LzUgb3HT4/s72-c/diary.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5561504645123540183</id><published>2010-09-05T19:32:00.006+02:00</published><updated>2011-01-11T19:37:47.858+01:00</updated><title type='text'>Memento</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TIPVs5Lpj4I/AAAAAAAAALA/IWwVPRNe-7s/s1600/pray.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TIPVs5Lpj4I/AAAAAAAAALA/IWwVPRNe-7s/s400/pray.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5513485336072261506" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio mało piszę, bo przemyśleń mam aż za dużo -&lt;br /&gt;głowa pulsuje od tabunu myśli szalejącego weń...&lt;br /&gt;Bałagan straszny, pytania palące, odpowiedzi mgliste.&lt;br /&gt;Ale jak to pozbieram, poukładam, przeanalizuję&lt;br /&gt;(a zrobię to na pewno!), to wpisy się posypią. ;)&lt;br /&gt;Dziś tylko krótka refleksja, podparta dwoma cytatami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zastanawiałam się (między innymi)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jakim człowiekiem jestem&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jakim być powinnam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;co zrobić, żeby było tak jak trzeba&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Prostych rozwiązań i łatwych odpowiedzi oczywiście nie ma.&lt;br /&gt;Chodzą jednak za mną te dwa cytaty,&lt;br /&gt;które na sprawę rzucają nieco światła:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Boże daj mi odwagę, abym mógł zmienić to, co zmienić mogę,&lt;br /&gt;tolerancję, abym zaakceptował to, czego zmienić nie mogę,&lt;br /&gt;oraz mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Janusz Leon Wiśniewski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę mieć je w pamięci, bo wiem, że ludziom z mojego otoczenia nie jest ze mną łatwo.&lt;br /&gt;Jak chyba każdy, chcę być lepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przepraszam Drogi JL-u, że kiedyś się z Twej sentencji śmiałam.&lt;br /&gt;Jak widać do wszystkiego trzeba dorosnąć - nawet do Dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, zrobiło się bardzo niedzielnie.&lt;br /&gt;Kochajmy się zatem, Drogie Moje Ludziki&lt;br /&gt;i nie utrudniajmy sobie nawzajem życia.&lt;br /&gt;Życzę Wszystkim dużo uśmiechu, wyrozumiałości i dystansu&lt;br /&gt;na nowy rok szkolny, a wkrótce i akademicki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5561504645123540183?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5561504645123540183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5561504645123540183&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5561504645123540183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5561504645123540183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/09/memento.html' title='Memento'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TIPVs5Lpj4I/AAAAAAAAALA/IWwVPRNe-7s/s72-c/pray.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2680682250115258768</id><published>2010-08-16T18:24:00.028+02:00</published><updated>2011-01-11T19:35:56.849+01:00</updated><title type='text'>Murarze, kierowcy TIR-ów, robotnicy rannej zmiany</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TGlmtk3KWrI/AAAAAAAAAKg/tJY9Dn23Q9E/s1600/11.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 299px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TGlmtk3KWrI/AAAAAAAAAKg/tJY9Dn23Q9E/s400/11.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5506044952612330162" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim Zagubinowie, tak jak i we wszystkich innych wsiach całej Polski, żniwa w pełni.&lt;br /&gt;Jako, że się nie wyprę tego (nie mam zresztą wcale zamiaru!), że płynie we mnie sporo krwi chłopskiej, ja także ruszyłam na pole.&lt;br /&gt;Zresztą każdy, kto choć przez chwilę żył wiejskim życiem wie, że żniwa nie omijają nikogo - zdrowych i chorych, silnych i słabych, mężczyzn, kobiet i dzieci - każda para rąk jest potrzebna.&lt;br /&gt;To jest rodzaj szaleństwa, podobny do &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Reisefieber&lt;/span&gt; -&lt;br /&gt;nie da się myśleć czy mówić o niczym innym.&lt;br /&gt;Zwyczajny spokój ducha zamienia się we &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wściekliznę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;i wielki wyścig z pogodą; wszyscy chcą &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pogryźć robotę&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;W związku z tym wyruszyłam dziś po raz kolejny na pole,&lt;br /&gt;a że ścierniska się nie boję (dopiero jak nogi szczypią we wannie,&lt;br /&gt;to człowiek mięknie), poleciałam w szortach.&lt;br /&gt;Zresztą nie miałam innego wyjścia, bo czas naglił, a przy długich portkach poszedł guzik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tego pecha, że mój kawalątek (dosłownie!) ziemi leży przy bardzo ruchliwej drodze przelotowej, wiodącej aż do granicy naszego wspaniałego kraju...&lt;br /&gt;Chyba już wiadomo do czego zmierzam.&lt;br /&gt;Co roku jest to samo, a szorty tylko to spotęgowały - trąbienie, machanie i różne okrzyki wtórują mi przy pracy, tak jak innym wtóruje śpiew ptaków.&lt;br /&gt;Dziwny to obrazek - dziewczyna w szortach, bezwstydnie eksponujących białe jak mąka, dość długie nogi&lt;br /&gt;(Może dlatego z daleka mnie widać? O tym, dlaczego opalaniu mówię stanowcze nie innym razem),&lt;br /&gt;chodzi po polu z widłami i do tego jeszcze kręci pupą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wybaczcie! Operowanie widłami angażuje niemal wszystkie mięśnie (co się czuje dopiero w nocy, kiedy mięśnie po kolei się przedstawiają i nie dają spać, skubane) i nie da się przy tym nie poruszać tyłkiem.&lt;br /&gt;To jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;praca&lt;/span&gt; fizyczna, więc żeby było efektywnie, dobrze i szybko, trzeba się zaangażować i sprężyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak patrzę na to oczyma duszy, to może jest to zabawne, ale na polu jakoś mniej mnie to bawi. (Bo tam skupić się trza!)&lt;br /&gt;A może też dlatego, że damsko-męski bilans każdych wakacji&lt;br /&gt;(nie licząc znajomości wcześniej zawartych i tych internetowych)&lt;br /&gt;jest taki, że mam niesłychane powodzenie u murarzy&lt;br /&gt;(Ech! To dopiero byłby wpis, gdybym opisała jak ostatnio wręcz uciekałam przed zalotami podpitego murarza w wieku mojego własnego rodzonego Tatusia!), kierowców TIR-ów (Jeden krzyczał mi dziś, że mam się tak nie przepracowywać. Ten przynajmniej był miły i mówił mi per &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pani&lt;/span&gt;) i wszelkich &lt;span style="font-style:italic;"&gt;robotników rannej zmiany&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, widać mam taką wyjątkowo robotniczo-chłopską urodę...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cześć ludziom pracy!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2680682250115258768?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2680682250115258768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2680682250115258768&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2680682250115258768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2680682250115258768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/08/murarze-kierowcy-tir-ow-robotnicy.html' title='Murarze, kierowcy TIR-ów, robotnicy rannej zmiany'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TGlmtk3KWrI/AAAAAAAAAKg/tJY9Dn23Q9E/s72-c/11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4339709435846002644</id><published>2010-08-05T19:21:00.036+02:00</published><updated>2011-01-11T19:35:25.489+01:00</updated><title type='text'>PKS wakacyjnie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TF2WwMbobVI/AAAAAAAAAKQ/OrQEVxFsTCw/s1600/pksautobus.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TF2WwMbobVI/AAAAAAAAAKQ/OrQEVxFsTCw/s400/pksautobus.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502720074431622482" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orientuj się!&lt;br /&gt;Rozkład niby taki sam, a jednak inny.&lt;br /&gt;Nie umiesz czytać legendy? Phi!&lt;br /&gt;Przecież to oczywista:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;E - NIE KURSUJE W OKRESIE LETNICH WAKACJI SZKOLNYCH&lt;br /&gt;H - KURSUJE W OKRESIE WAKACJI I LETNICH FERII SZKOLNYCH&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Swoją drogą bądź tu człowieku mądry i odróżnij &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wakacje&lt;/span&gt; od &lt;span style="font-style:italic;"&gt;letnich ferii&lt;/span&gt; - ot, jedno z Wielkich Misteriów PKS-u...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem autobusów troszkę mniej i jakby leniwiej, jakby spokojniej przemierzają swoją trasę... A może to nieco większy spokój Pasażerów powoduje to wrażenie?&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, jeśli z uszczuplonej przez wakacje puli wybierze się odpowiedni autobus i nie wpadnie na tych turystów z Bożej łaski, którzy nie znają i nie przestrzegają &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;naszych świętych PKS-owych zasad&lt;/span&gt; (Na przykład muszą, no muszą choćby nie wiem co, zatarasować całe przejście torbami. No nie ma bata! A czy ja na motyla wyglądam czy innego tam kanarka?!) to ma się do dyspozycji prawie caaały autobus!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę się nie śmiać! To bardzo ważne!&lt;br /&gt;Gdy codziennie ktoś zupełnie obcy narusza fizycznie moją prywatność, siedząc ze mną - chcąc nie chcąc - ramię w ramię, to trochę prywatności w przestrzeni publicznej jest ekstatycznym wręcz luksusem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech! Za oknem świeci słońce, nikt w końcu nie zabiera mi resztek tlenu, żaden nadgorliwy dziadek nie pozbawia mnie wiatru we włosach wyłączając EkoKlimę, czyli zamykając okno - w obawie o swoje uszy chyba. (O takich osobnikach, co to od innych bezwzględnie egzekwują przestrzeganie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;naszych świętych PKS-owych zasad&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;a sami zachowują się egoistycznie innym razem.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i najważniejsze - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;w końcu możesz usiąść gdzie zechcesz&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;Czyż to nie cudowne? &lt;br /&gt;Siadanie w autobusie to złożony wybór na podstawie dość skomplikowanych reguł. Nie siada się byle gdzie.&lt;br /&gt;Dlatego cieszy jeśli można dokonać tego wyboru, a nie być zmuszanym do zajęcia np. ostatniego wolnego miejsca.&lt;br /&gt;Jeśli miejsc trochę jest, zasady wyboru są dziecinnie "proste":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Po pierwsze: gender, czyli płeć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jest tylko kilka miejsc wolnych, trzeba się do kogoś dosiąść&lt;br /&gt;i wybór jest ograniczony, kobieta zawsze w pierwszej kolejności wybierze kobietę, mężczyzna mężczyznę. Jak już powiedziałam,&lt;br /&gt;to wspólne siedzenie przekracza fizyczną barierę intymności (która wynosi bodaj minimum 30cm od ciała, jeśli dobrze pamiętam).&lt;br /&gt;W ostateczności i z widoczną niechęcią kobiety siadają koło mężczyzn. Co ciekawe, nawet gdy siedzi ładna dziewczyna, facet woli męskie towarzystwo. Bezpieczeństwo i intymność przede wszystkim. Poranny autobus to niestety nie miejsce akcji Hollywoodzkiego filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Po drugie: syndrom lidera czy wycieczki szkolnej?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trzeba wybrać: czy usiąść na przodzie autobusu czy z tyłu?&lt;br /&gt;Wszystkie nerwowe osoby, nieznające drogi, wyraźnie spieszące się, bardzo zorganizowane itd. wybiorą przód. Niezależnie od tego czy jadą jeden przystanek czy całą trasę. Osoby siadające na pierwszych zupełnie siedzeniach mają &lt;span style="font-style:italic;"&gt;syndrom lidera&lt;/span&gt; - wydaje im się, że gdy tam siedzą, kontrolują sytuację.&lt;br /&gt;Z tyłu zaś siadają luzaki, przeważnie chłopcy i mężczyźni lub osoby, które spokojnie chcą się wyspać bez poszturchiwania przechodzących (co im bliżej wejścia, tym częstsze). Chłopacy się bunkrują na ostatnim siedzeniu - to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;syndrom wycieczki szkolnej&lt;/span&gt; - tam nas nie widziała i nie słyszała nauczycielka, to i Cerber-Kierowca mniej się będzie czepiał. (O ironio! Cerber-Kierowca najczęściej w lusterku obserwuje właśnie to miejsce jako najbardziej aferogenne.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Po trzecie: prawa czy lewa?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Po lewej stronie, zwłaszcza kilka pierwszych miejsc za kierowcą, siadają osoby z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;syndromem lidera&lt;/span&gt; i te, które często kierują samochodem. To jest po prostu naturalne.&lt;br /&gt;Po prawej siadają osoby z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;obsesją drzwi wyjściowych&lt;/span&gt;. O traumie,&lt;br /&gt;jaką są PKS-owe drzwi innym razem, dość teraz powiedzieć, że siedząc po prawej wydaje się, że jest do tych drzwi bliżej.&lt;br /&gt;Uff, co za ulga.&lt;br /&gt;Oczywiście, są i pasażerowie pragmatyczni, którzy wybierają stronę po prostu tak, by im słońce nie świeciło całą drogę w oczy, ale to nieliczni. Komfort jazdy po stronie kierowcy jest ważniejszy niż słońce, które próbuje się prześwidrować do mózgu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Po czwarte: od okna czy od środka?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, jak się dosiadam to wyboru nie ma - muszę od środka. Choć są osoby, które wpuszczają od okna, bo (nie wiadomo skąd) wiedzą, że będą wysiadać wcześniej lub tak bardzo przywiązane są do siedzenia od środka (to przeważnie ci, którzy muszą mieć blisko do drzwi).&lt;br /&gt;Zarówno siedzenie od okna jak i od środka ma nieskończenie wiele zalet. Powiem tylko o jednej rzeczy nadrzędnej - jeśli zdobyłam podwójne wolne miejsce (ach! to miłe ciepło gdzieś w brzuchu, że całe siedzenie dla mnie, choćby na chwilę!), to nawet jeśli kocham siedzieć od okna, muszę usiąść od środka - to znak, że nie życzę sobie towarzystwa. (Uwaga! Kulturalny pasażer robi tak tylko wtedy, gdy inne miejsca są wolne!) A jeśli nie mogę wytrzymać napięcia, jakie wytwarza się gdy pasażerów przybywa i pożądliwie patrzą na moje podwójne miejsce (i z dezaprobatą na mnie oczywiście),&lt;br /&gt;to najlepiej od razu usiąść od okna i spać spokojnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wakacje problem znika. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czasem nawet 90% miejsc jest wolnych!&lt;/span&gt; Każdy siada tak, jak lubi.&lt;br /&gt;Boże! Jaki komfort psychiczny!&lt;br /&gt;Jaka przyjemność jazdy!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie miejsce wybieram ja? Hmmm...&lt;br /&gt;Wystarczy się przyjrzeć, gdy się kiedyś spotkamy w tym samym PKS-ie.&lt;br /&gt;Bo w PKS-ie, aby przetrwać, trzeba obserwować...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4339709435846002644?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4339709435846002644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4339709435846002644&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4339709435846002644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4339709435846002644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/08/pks-wakacyjnie.html' title='PKS wakacyjnie'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TF2WwMbobVI/AAAAAAAAAKQ/OrQEVxFsTCw/s72-c/pksautobus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4404733296582346384</id><published>2010-08-04T14:48:00.014+02:00</published><updated>2011-02-04T22:45:00.965+01:00</updated><title type='text'>"Niewiedza jest błogosławieństwem..."</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFlh0w1S-8I/AAAAAAAAAKA/5MTtdly5AoQ/s1600/dr-gregory-house.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 338px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFlh0w1S-8I/AAAAAAAAAKA/5MTtdly5AoQ/s400/dr-gregory-house.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501535978899307458" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymyśliłam to jeszcze w podstawówce.&lt;br /&gt;Obserwując dorosłych doszłam do wniosku, że często ich problemy wynikają z tego, że nie chcą znać prawdy.&lt;br /&gt;Przecież w ilu filmach cała akcja rozwiązałaby się znacznie wcześniej, gdyby bohaterowie przeczytali ważny list, odebrali kluczowy telefon, wysłuchali cudzych wyjaśnień...&lt;br /&gt;Postanowiłam, że ja tak nie będę robić.&lt;br /&gt;Będę zdzierać plaster kłamstw i niedomówień szybko i zdecydowanie.&lt;br /&gt;Przecież &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ja muszę wiedzieć&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Muszę znać choćby najgorszą prawdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba przyznać, że do perfekcji opanowałam tę sztukę.&lt;br /&gt;Wiedziałam jak mnie przezywają, znałam słowo w słowo plotki na swój temat... Wiedziałam dosłownie wszystko.&lt;br /&gt;Nigdy się nie oszukiwałam.&lt;br /&gt;Przyniosło mi to tylko ból i butne poczucie, że przynajmniej znam prawdę. Znanie prawdy przeszło w nieodwracalny nawyk.&lt;br /&gt;Kiedy dorosłam i przestało mnie dziwić dlaczego ludzie nie chcą znać prawdy, ja nadal odruchowo zdzierałam plastry wyrachowania, obłudy i ludzkiej hipokryzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz już wiem, że czasem naprawdę lepiej jest nie wiedzieć, odciąć się od informacji, teraz wiem, że House'owa zdumiewająca teza, że&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;niewiedza jest błogosławieństwem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; jest słuszna i prawdziwa.&lt;br /&gt;Wiem też, że tak jak On będę dalej zdzierać plastry, robiąc sobie krzywdę z dumie podniesionym czołem Sprawiedliwego, który sam się zabija.&lt;br /&gt;Nikt nie mówił, że Prawda jest za darmo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4404733296582346384?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4404733296582346384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4404733296582346384&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4404733296582346384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4404733296582346384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/08/niewiedza-jest-bogosawienstwem.html' title='&quot;Niewiedza jest błogosławieństwem...&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFlh0w1S-8I/AAAAAAAAAKA/5MTtdly5AoQ/s72-c/dr-gregory-house.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3333147525373572750</id><published>2010-08-02T23:49:00.013+02:00</published><updated>2011-01-11T19:31:27.771+01:00</updated><title type='text'>Dumając na progu sierpniowej nocy...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFc-FdBUV1I/AAAAAAAAAJ4/cjFtiK6Wg18/s1600/rozlewisko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFc-FdBUV1I/AAAAAAAAAJ4/cjFtiK6Wg18/s400/rozlewisko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500933733266773842" /&gt;&lt;/a&gt; zdjęcie: zdolny kolega ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak - miałam bardzo zły okres w swoim życiu.&lt;br /&gt;Tak - dałam się zastraszyć.&lt;br /&gt;Tak - powracam ze zdwojoną siłą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nina odżyła jak feniks z popiołów.&lt;br /&gt;Jest już dużą dziewczynką i wie, że&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;koszmary przeszłości nie powrócą nigdy więcej&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Już się nie boję.&lt;br /&gt;Mamy wolność słowa w końcu i mam takie samo prawo jak każdy inny, by nieskrępowanie wyrażać swoje zdanie.&lt;br /&gt;Zresztą jest nowa ustawa dotycząca nękania, dzięki której&lt;br /&gt;ja i tysiące innych kobiet możemy wreszcie czuć się bezpieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze jeden powód, dla którego wróciłam.&lt;br /&gt;To moje trzy wspaniałe Czytelniczki, które niezmiennie mnie wspierają:&lt;br /&gt;Anka z sąsiedniego bloga, Nancy i Panna M.&lt;br /&gt;Dziękuję Wam Dziewczyny! Za wszystko!&lt;br /&gt;A wiem, że z neurotyczkami nie jest łatwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do rzeczy!&lt;br /&gt;Ech, jak miło znów wypuścić garść przemyśleń z mojego wiecznie dymiącego saganka.&lt;br /&gt;Powracam sensulistycznie, znów odsłaniając kawałek mojego zmysłowego świata.&lt;br /&gt;Tym razem w roli głównej zapach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na świecie jest wiele pięknych zapachów - to oczywista.&lt;br /&gt;Ale niewiele spośród nich może się równać z zapachem lata.&lt;br /&gt;A wieczorem lato pachnie wilgotną ziemią, mokrą od rosy trawą,&lt;br /&gt;pobliskimi stawami, pochylającym się zbożem.&lt;br /&gt;Człowiek wciąga z całej siły ten zapach nosem i stopami brodzącymi w zroszonej trawie.&lt;br /&gt;Nawet letnia mgła wtedy pachnie.&lt;br /&gt;Ciekawe, że wtedy wszystkie głupie myśli i problemy gdzieś znikają.&lt;br /&gt;Nie ma przeszłości ani przyszłości -&lt;br /&gt;jest tylko letnia noc i ta ziemia, która do mnie mówi,&lt;br /&gt;oddycha zmęczona dziennym upałem.&lt;br /&gt;Może akurat ja czuję to wyraźniej, nauczona od dziecka szacunku do ziemi, która daje życie.&lt;br /&gt;Może to te wszystkie dzieciństwa z kumkaniem żab,&lt;br /&gt;na ściernisku, na łąkach i pośród wieczornej rosy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zrobiło się błogo i spokojnie.&lt;br /&gt;Mój świat znów jest normalny. Chwilami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Święty święty święty - blask kłujący oczy&lt;br /&gt;Święta święta święta - ziemia co nas nosi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty kurz na drodze&lt;br /&gt;Święty kij przy nodze&lt;br /&gt;Święte krople potu&lt;br /&gt;Święte wędrowanie&lt;br /&gt;Święty kamień w polu&lt;br /&gt;Przysiądź na nim, panie&lt;br /&gt;Święty płomyk rosy&lt;br /&gt;Święta święta święta - ziemia co nas nosi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty chleb - chleba łamanie&lt;br /&gt;Święta sól - solą witanie&lt;br /&gt;Święta cisza, święty śpiew&lt;br /&gt;Znojny łomot prawych serc&lt;br /&gt;Słupy oczu zapatrzonych&lt;br /&gt;Bicie powiek zadziwionych&lt;br /&gt;Święty ruch i drobne stopy&lt;br /&gt;Święta święta święta - ziemia co nas nosi&lt;/span&gt; [...]&lt;br /&gt;Edward Stachura, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sanctus&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3333147525373572750?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3333147525373572750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3333147525373572750&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3333147525373572750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3333147525373572750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/08/dumajac-na-progu-sierpniowej-nocy.html' title='Dumając na progu sierpniowej nocy...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TFc-FdBUV1I/AAAAAAAAAJ4/cjFtiK6Wg18/s72-c/rozlewisko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2896088020191051068</id><published>2010-07-06T22:57:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T19:30:25.653+01:00</updated><title type='text'>Przepraszamy za usterki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TDOYybr-E5I/AAAAAAAAAJw/TvFL84bTqDg/s1600/obraz_kontrolny.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TDOYybr-E5I/AAAAAAAAAJw/TvFL84bTqDg/s400/obraz_kontrolny.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490900362887828370" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_G4Q7u3H9S4c/TFP1Iv0pzZI/AAAAAAAACas/pb8PVEao-U4/s1600/obraz_kontrolny.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stuknęło mi 50 wpisów.&lt;br /&gt;W tym symbolicznym momencie chciałabym się pożegnać ze wszystkimi moimi Czytelnikami - wiernymi i przypadkowymi, chcianymi i niechcianymi.&lt;br /&gt;Odchodzę.&lt;br /&gt;Może na jakiś czas, może na zawsze.&lt;br /&gt;Najchętniej na zawsze i w niebyt.&lt;br /&gt;Nie pamiętajcie o mnie.&lt;br /&gt;Co złego to nie ja.&lt;br /&gt;Wybaczcie.&lt;br /&gt;Przepraszamy za usterki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nina&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2896088020191051068?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2896088020191051068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2896088020191051068&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2896088020191051068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2896088020191051068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/07/przepraszamy-za-usterki.html' title='Przepraszamy za usterki'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TDOYybr-E5I/AAAAAAAAAJw/TvFL84bTqDg/s72-c/obraz_kontrolny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4014141514646653705</id><published>2010-07-03T20:52:00.011+02:00</published><updated>2011-01-11T19:25:09.525+01:00</updated><title type='text'>Damą być...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TC-G_2mzpUI/AAAAAAAAAJo/hnrQbHKvrg0/s1600/XIXwiek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 390px; height: 260px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TC-G_2mzpUI/AAAAAAAAAJo/hnrQbHKvrg0/s400/XIXwiek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489754902336087362" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo chciałabym żyć w XIX wieku.&lt;br /&gt;Tak - ja, feministka, chciałabym żyć w czasach ucisku kobiet.&lt;br /&gt;Dlaczego?&lt;br /&gt;Bo ludzie, mimo całej obłudy, mieli zasady;&lt;br /&gt;bo kontakty międzyludzkie miały bardzo wyraźny protokół.&lt;br /&gt;Owszem - wszyscy mówią, że to ucisk konwenansu,&lt;br /&gt;a ja uważam, że odrobina honoru, godności i dostojeństwa &lt;br /&gt;i dziś by się przydały.&lt;br /&gt;Niesamowicie mnie irytuje na przykład niechlujne przedstawianie się,&lt;br /&gt;a jeszcze bardziej tragiczne przedstawianie innych lub nierobienie tego wcale.&lt;br /&gt;To przecież nie takie trudne powiedzieć kto jest kim,&lt;br /&gt;podać godność (szkoda, że dziś ludzie już nie pamiętają, że&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ich imię to ich godność&lt;/span&gt;) i dorzucić kilka słów, które pozwolą potem zawiązać rozmowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To se nevrati&lt;/span&gt;, a kto próbuje być w świecie chamów&lt;br /&gt;dżentelmenem lub damą wychodzi na Don Kichota...&lt;br /&gt;Cóż, może jednak warto &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ze śmieszną donkiszoterią&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; godnie trwać, by nie utonąć w coraz szerszym rynsztoku XXI wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już można się śmiać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4014141514646653705?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4014141514646653705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4014141514646653705&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4014141514646653705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4014141514646653705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/07/dama-byc.html' title='Damą być...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TC-G_2mzpUI/AAAAAAAAAJo/hnrQbHKvrg0/s72-c/XIXwiek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5033801904643993415</id><published>2010-06-30T20:06:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T19:22:42.546+01:00</updated><title type='text'>Status quo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCuHsLq2fII/AAAAAAAAAJg/uNb3dsNtTJs/s1600/sypialnia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCuHsLq2fII/AAAAAAAAAJg/uNb3dsNtTJs/s400/sypialnia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488629763997596802" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziś w nocy zaśniemy&lt;br /&gt;We własnych domach&lt;br /&gt;Gdzie śpimy osobno&lt;br /&gt;Nie śnimy o sobie&lt;br /&gt;Im starsi jesteśmy&lt;br /&gt;Tym wyższe są ściany&lt;br /&gt;W których śpimy&lt;br /&gt;Tym trudniej je ruszyć&lt;br /&gt;Tym trudniej je zburzyć&lt;br /&gt;Przez dziurkę od klucza&lt;br /&gt;Demony miłości nie mają szans&lt;br /&gt;W tej zabudowie odpornej na kłamstwa&lt;br /&gt;I niedomówienia i inne zabiegi&lt;br /&gt;Konieczne do zmian, zmian, zmian&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może okrutna&lt;br /&gt;Tak bardzo jak głupia&lt;br /&gt;Gdy nie wiem co robię&lt;br /&gt;Wiem tylko co czuję&lt;br /&gt;Kochanie, nie zdążę się rzucić pod koła&lt;br /&gt;Aby powstrzymać wypadków bieg&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie i wypuść mnie&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie i wypuść mnie&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie, łagodnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy myślę o tobie&lt;br /&gt;Wciąż wpadam na ciebie&lt;br /&gt;Przestaję więc myśleć&lt;br /&gt;I oddychać&lt;br /&gt;Cała ta głowa&lt;br /&gt;To pole minowe&lt;br /&gt;Może już pora pozbyć się jej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może okrutna&lt;br /&gt;Tak bardzo jak głupia&lt;br /&gt;Gdy nie wiem co robię&lt;br /&gt;Wiem tylko co czuję&lt;br /&gt;Kochanie, nie zdążę się rzucić pod koła&lt;br /&gt;Aby powstrzymać wypadków bieg&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie i wypuść mnie&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie i wypuść mnie&lt;br /&gt;Wyhamuj łagodnie, łagodnie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gaba Kulka, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kara Niny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nic nie trzeba dodawać.&lt;br /&gt;Ta mądra piosenka sama mówi już wszystko.&lt;br /&gt;A ocena?&lt;br /&gt;O obiektywną ocenę zawsze trudno.&lt;br /&gt;Ale chyba jednak ocena jest pozytywna.&lt;br /&gt;Jest jak jest, jest jak być musi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno wiadomo:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Na pewno&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;okrutna&lt;br /&gt;Tak bardzo jak głupia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553196540286266306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=UU9q4rXMa-I"&gt;Gaba gra!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5033801904643993415?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5033801904643993415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5033801904643993415&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5033801904643993415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5033801904643993415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/status-quo.html' title='Status quo'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCuHsLq2fII/AAAAAAAAAJg/uNb3dsNtTJs/s72-c/sypialnia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8895595796388163325</id><published>2010-06-25T21:15:00.006+02:00</published><updated>2011-01-11T19:16:21.897+01:00</updated><title type='text'>Lepkie letnie lenistwo...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCUB1GjFg4I/AAAAAAAAAJY/qBAnNHn-qms/s1600/moj+stos+ksi%C4%85zek.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCUB1GjFg4I/AAAAAAAAAJY/qBAnNHn-qms/s400/moj+stos+ksi%C4%85zek.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486793732823286658" /&gt;&lt;/a&gt;zdjęcie mojego autorstwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś będzie bez moich (pseudo)mądrości.&lt;br /&gt;Dosyć się nagadałam do południa, na ostatnim w tej sesji egzaminie.&lt;br /&gt;Od teraz mam wakacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany?&lt;br /&gt;a. napiszę pół magazynierki&lt;br /&gt;b. będę czytać zajebiście dużo książek&lt;br /&gt;(stosik czekający przy łóżku na zdjęciu powyżej. a jeszcze kilka rzeczy z Allegro właśnie idzie...)&lt;br /&gt;c. [CENZURA]&lt;br /&gt;d. będę spać do oporu i chodzić w piżamie do 17:00&lt;br /&gt;e. będę buszować w Necie i bez wyrzutów sumienia oglądać Demotywatory :D&lt;br /&gt;(choć zakazane, oglądane w czasie przeznaczonym na naukę, smakują lepiej)&lt;br /&gt;e. a we wrześniu pójdę na praktyki... :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ech! &lt;span style="font-style:italic;"&gt;cudownie jest!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553196540286266306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://nemo7.wrzuta.pl/audio/ax7guVtsaeF/sdm_-_piosenka_dla_zapowietrzonego"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8895595796388163325?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8895595796388163325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8895595796388163325&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8895595796388163325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8895595796388163325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/lepkie-letnie-lenistwo.html' title='Lepkie letnie lenistwo...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCUB1GjFg4I/AAAAAAAAAJY/qBAnNHn-qms/s72-c/moj+stos+ksi%C4%85zek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-1186025538551964702</id><published>2010-06-23T12:14:00.007+02:00</published><updated>2011-01-11T19:15:32.677+01:00</updated><title type='text'>"Ja to ktoś znajomy"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCHekHgXXqI/AAAAAAAAAJQ/mVc_8ELhLh4/s1600/blonde-reading-book.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCHekHgXXqI/AAAAAAAAAJQ/mVc_8ELhLh4/s400/blonde-reading-book.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485910533185429154" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://images.sodahead.com/polls/001004143/blonde_reading_book_xlarge.jpeg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się w XX wieku porobiło z postrzeganiem samego siebie, każdy wie. Nie będę tutaj przytaczać niezliczonych teorii, koncepcji, podstaw &lt;span style="font-style:italic;"&gt;etc.&lt;/span&gt; Nie będę rekonstruować historii freudyzmu, egzystencjalizmu i paru innych, ważnych, XX-wiecznych &lt;span style="font-style:italic;"&gt;-izmów&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Każdy to &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wie&lt;/span&gt;, a jeśli nie, to jakoś tam &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czuje&lt;/span&gt;, bo sam musi się z tematem zmierzyć, czy mu się to podoba czy nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt jest faktem, że każdy podmiot jest rozbity na tysiące lustrzanych odłamków i musi jakoś z tym żyć, musi coś o sobie myśleć, jakoś siebie postrzegać.&lt;br /&gt;Żadna jednostka nie jest &lt;span style="font-style:italic;"&gt;monocromo&lt;/span&gt;, że tak powiem, każdy ma różne fazy patrzenia na siebie.&lt;br /&gt;Czasem uważne przyglądanie się samemu sobie przynosi nieco przerażające wnioski...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie bądź pewien własnych uczuć. Ludzie uczucia potrafią ukryć przed sobą, a co dopiero przed innymi...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy chyba choć raz tego doświadczył, dotyczy to zwłaszcza przeszłości.&lt;br /&gt;Patrzę na stare zdjęcia, odwiedzam szkołę, której absolwentką jestem od lat i myślę, że... to wcale nie byłam ja.&lt;br /&gt;Że czytam tylko książkę, w której bohaterka jest łudząco podobna do mnie.&lt;br /&gt;Nic już nie czuję - ani mnie to ziębi, ani parzy.&lt;br /&gt;To tylko jakaś bardzo bliska znajoma mówiła wierszyk na Dzień Matki, pisała wiersze w gimnazjum, tańczyła poloneza w przedostatniej parze, kochała niewłaściwego mężczyznę, spędza samotne wieczory, pisze dziwne prace roczne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie myślenie jest z jednej strony zbawienne - nic tak nie goi starych ran jak dystans, jak "odmojowienie".&lt;br /&gt;Z drugiej jednak, to jest szalenie niebezpieczne. Podmiot to kruchy konstrukt, który na dodatek nie może chodzić "na sucho".&lt;br /&gt;Jeśli mu zabrać za dużo, nawet &lt;span style="font-style:italic;"&gt;tego złego&lt;/span&gt;, w końcu się zatrze, stanie, zwiędnie, uschnie, zamrze...&lt;br /&gt;I dopiero wtedy poczuje się go z całą mocą, dopiero wtedy wyjdzie integralność.&lt;br /&gt;Za późno, jak zwykle...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-1186025538551964702?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/1186025538551964702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=1186025538551964702&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1186025538551964702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1186025538551964702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/ja-to-ktos-znajomy.html' title='&quot;Ja to ktoś znajomy&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TCHekHgXXqI/AAAAAAAAAJQ/mVc_8ELhLh4/s72-c/blonde-reading-book.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4997805466370496756</id><published>2010-06-20T18:53:00.015+02:00</published><updated>2011-01-11T19:12:19.864+01:00</updated><title type='text'>Superman</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB829BfTz9I/AAAAAAAAAJI/V-mwpdoFuJg/s1600/zawody.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 280px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB829BfTz9I/AAAAAAAAAJI/V-mwpdoFuJg/s400/zawody.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485163293160230866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB82r4WxgLI/AAAAAAAAAJA/fW3p3xV04UQ/s1600/konno.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 297px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB82r4WxgLI/AAAAAAAAAJA/fW3p3xV04UQ/s400/konno.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485162998650732722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB5H8N1UBSI/AAAAAAAAAI4/I9iweERtuIw/s1600/jezdziec.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 265px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB5H8N1UBSI/AAAAAAAAAI4/I9iweERtuIw/s400/jezdziec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484900496014837026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB5HhNobn8I/AAAAAAAAAIw/v5JvbeaTH8Q/s1600/konie_.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 276px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB5HhNobn8I/AAAAAAAAAIw/v5JvbeaTH8Q/s400/konie_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484900032104341442" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazków: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było źle, jest lepiej.&lt;br /&gt;Rodzinka i jej teoretycznie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;głupie pomysły&lt;/span&gt; bywają zbawienne.&lt;br /&gt;Niedziela na świeżym powietrzu obfitowała w refleksje i przepiękne widoki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;No bo okazuje się, że jednak supermężczyzni istnieją naprawdę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Już zapomniałam, jak niesamowitym widokiem jest jeździec w bryczesach, białej koszuli i wysokich butach na majestatycznym, dumnym koniu, który sam w sobie jest osobną Potęgą. &lt;br /&gt;Wiele rzeczy można o mężczyznach powiedzieć, ale są takie stroje i takie sytuacje, gdzie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;chłop potęgą jest i basta!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sekret tkwi w tym, że taki jeździec chodzi wyprostowany, dumny, bije z niego pewna godność, majestatyczność, pewność siebie, zdecydowanie pełne opanowania.&lt;br /&gt;Zawsze mówiłam, że (czasami!) mężczyzna to piękne Stworzenie.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o jeździectwo, to trudno mi to opisać,&lt;br /&gt;ale według mnie wynika to z tego, że wtedy mężczyzna&lt;br /&gt;jest panem sytuacji, że musi się sprawdzić, że cały ten anturaż,&lt;br /&gt;strój sam wpycha go w pewną konwencję, generuje pewne myślenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie taki jeździec (zwłaszcza był taki jeden konkretny, fotki nie mam niestety), to Superman wcielony, w tym sensie, że przywraca wiarę w szlachetność mężczyzn (rozumianą jako "cechę kruszcu")&lt;br /&gt;i w to, że nawet w XXI wieku facet może mieć godność i klasę&lt;br /&gt;i że słowo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;męskość&lt;/span&gt; jeszcze coś znaczy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4997805466370496756?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4997805466370496756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4997805466370496756&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4997805466370496756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4997805466370496756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/superman.html' title='Superman'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB829BfTz9I/AAAAAAAAAJI/V-mwpdoFuJg/s72-c/zawody.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5395886422147272223</id><published>2010-06-19T22:01:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T19:11:25.544+01:00</updated><title type='text'>Ekran kontrolny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB0iRp7y55I/AAAAAAAAAIo/FGdKsqTPmxU/s1600/galaxy_black.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB0iRp7y55I/AAAAAAAAAIo/FGdKsqTPmxU/s400/galaxy_black.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484577607916906386" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://www.kitchens-blackpool.com/managesamples/images/galaxy_black%20%28Small%29.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zrobiło się czarno.&lt;br /&gt;Od środka.&lt;br /&gt;Nie da się podświetlić, oświetlić, prześwietlić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nikt nie wie, nikt nie widzi.&lt;br /&gt;Widać tylko ekran kontrolny.&lt;br /&gt;Uspokojenie sumień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaje tylko słodko-gorzki posmak, ironiczny uśmieszek i ta cisza...&lt;br /&gt;Rozdzierająca.&lt;br /&gt;Rozrywająca na strzępy.&lt;br /&gt;Poza językiem nie ma nic.&lt;br /&gt;Cisza to zawsze tylko Śmierć.&lt;br /&gt;A mówić już nie mam sił...&lt;br /&gt;Pierwszy raz.&lt;br /&gt;I być może ostatni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553196540286266306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=e0EiEvc7qQU&amp;feature=topvideos"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5395886422147272223?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5395886422147272223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5395886422147272223&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5395886422147272223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5395886422147272223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/ekran-kontrolny.html' title='Ekran kontrolny'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TB0iRp7y55I/AAAAAAAAAIo/FGdKsqTPmxU/s72-c/galaxy_black.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7116827648798268272</id><published>2010-06-19T16:39:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T19:09:41.641+01:00</updated><title type='text'>Wdzięczność</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBzW0YcjxXI/AAAAAAAAAIg/94UfoHbb1Qo/s1600/gerbery.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 276px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBzW0YcjxXI/AAAAAAAAAIg/94UfoHbb1Qo/s400/gerbery.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484494641634198898" /&gt;&lt;/a&gt; zdjęcie mojego autorstwa. kwiatek też był dla mnie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przeprowadziłam ostatnie lekcje w tym roku szkolnym.&lt;br /&gt;Wszystkie moje inicjatywy - dość rozległe tym razem - zostały zakończone.&lt;br /&gt;Ostatni raz powtórzyłam jak poprawnie budujemy czas przeszły,&lt;br /&gt;ostatni raz przez dwumiesięczną przerwą spojrzałam w te ufne oczęta...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak słusznie mawia moja Pani Metodyk, &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;najgorszy nauczyciel to nauczyciel bezrefleksyjny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;W takie dni jak te, przemyślenia same cisną się do głowy.&lt;br /&gt;Zawsze w takich chwilach myślę o tym, jakim nauczycielem jestem...&lt;br /&gt;Co roku mówię sobie, że daję z siebie jeszcze za mało,&lt;br /&gt;że jestem nieskuteczna, nieefektywna,&lt;br /&gt;że lekcje są zbyt monotonne może,&lt;br /&gt;że za mało urozmaicone,&lt;br /&gt;że słówek tylko sto a nie sto pięćdziesiąt...&lt;br /&gt;Są zimowe, szare dni, kiedy w myślach wyzywam się od najgorszych&lt;br /&gt;i szczerzę się martwię, jaki pożytek ze mnie mają moi uczniowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcu okazuje się jednak, że nie jest chyba aż tak źle...&lt;br /&gt;Jedna uczennica powiedziała mi, że dzięki mojej pomocy&lt;br /&gt;dostała celujący na koniec i żartobliwie mnie sparafrazowała: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;no pani krew!&lt;/span&gt;, inna z wdzięcznością dziękowała za to, że wyciągnęłam ją na piątkę...&lt;br /&gt;Dzieci &lt;span style="font-style:italic;"&gt;od świetlicy&lt;/span&gt; co tydzień chciały mnie odprowadzać aż do domu&lt;br /&gt;(a mam trzy kilometry!) i dopytywały czy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;na pewno&lt;/span&gt; wrócę po wakacjach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się jednak, że moje wysiłki przynoszą efekty,&lt;br /&gt;że moi uczniowie się rozwijają&lt;br /&gt;i że mnie lubią - co nie zawsze idzie w parze!&lt;br /&gt;Każdy kwiatek na koniec roku, każde słowo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dziękuję&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;to wdzięczność za trud, za poświęcony czas, za uwagę, za troskę, za opiekę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ale dziś to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dziękuję&lt;/span&gt; nie należy się wcale mnie, tylko właśnie moim uczniom...&lt;br /&gt;Dziękuję Wam dzieciaki za całą radość, jaką wnosicie w moje życie&lt;br /&gt;i za to, że to Wy uczycie mnie jak być coraz lepszym człowiekiem i nauczycielem...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7116827648798268272?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7116827648798268272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7116827648798268272&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7116827648798268272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7116827648798268272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/wdziecznosc.html' title='Wdzięczność'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBzW0YcjxXI/AAAAAAAAAIg/94UfoHbb1Qo/s72-c/gerbery.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-6740384794971584265</id><published>2010-06-15T00:00:00.003+02:00</published><updated>2011-01-11T19:06:43.819+01:00</updated><title type='text'>Drobiażdżek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBacw3QuLvI/AAAAAAAAAII/HWW_saPl8UE/s1600/trudne-poranki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 322px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBacw3QuLvI/AAAAAAAAAII/HWW_saPl8UE/s400/trudne-poranki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482741959651897074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.ociecprac.pl/wp-content/uploads/2010/02/trudne-poranki.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, edycja moja&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co decyduje o tym, że kogoś lubię?&lt;br /&gt;Że zaczynam wierzyć, że to może choć trochę moja bratnia dusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy kogoś poznaję, zadaję setki mądrych i głupich,&lt;br /&gt;potrzebnych i zbędnych pytań.&lt;br /&gt;Druga strona robi oczywiście to samo.&lt;br /&gt;Jedne odpowiedzi mogą mi się podobać, inne nie,&lt;br /&gt;ale czasem, w zalewie tysiąca informacji, &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wystarczy jeden, maleńki drobiazg&lt;/span&gt;, który sprawia, &lt;br /&gt;że mrużę oczy jak zadowolona kotka i nie mogę w to uwierzyć,&lt;br /&gt;że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ktoś ma tak samo jak ja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo przykładowo X. może być jeszcze większym odludkiem ode mnie,&lt;br /&gt;ale tak jak ja &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;śpi przy włączonym radiu&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;Y. natomiast jako i ja &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wiąże buty alternatywną metodą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(a to wielka rzadkość!),&lt;br /&gt;Z. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pamięta z dzieciństwa te same utracone smaki&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;a znowu A. też &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;dałaby się pokroić za czekoladę&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;B. zaś &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wychowała się na tych samych serialach i kreskówkach&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogłabym tak jeszcze bardzo, bardzo długo.&lt;br /&gt;Czasem okazuje się, że nie ma nic poza taką metafizyczną zbieżnością,&lt;br /&gt;a kiedy indziej to początek pięknej przyjaźni.&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, dziękuję wszystkim spotkanym Osobom,&lt;br /&gt;które noszą w sobie cząstkę mnie,&lt;br /&gt;które noszą Mój Drobiażdżek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-6740384794971584265?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/6740384794971584265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=6740384794971584265&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6740384794971584265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6740384794971584265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/drobiazdzek_15.html' title='Drobiażdżek'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBacw3QuLvI/AAAAAAAAAII/HWW_saPl8UE/s72-c/trudne-poranki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-934809804360082156</id><published>2010-06-14T10:35:00.001+02:00</published><updated>2011-01-11T19:00:43.755+01:00</updated><title type='text'>Intymna mapa ciała II, czyli rzecz o stopach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TA_Co3ukMqI/AAAAAAAAAHw/y-Y0emoEI-g/s1600/stopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TA_Co3ukMqI/AAAAAAAAAHw/y-Y0emoEI-g/s400/stopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480813278942999202" /&gt;&lt;/a&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było jakiś czas temu o męskich dłoniach,&lt;br /&gt;teraz będzie o stopach zarówno kobiet jak i mężczyzn.&lt;br /&gt;Przedwczoraj przyszło lato (mam na myśli stroje i nastawienie ludzi,&lt;br /&gt;a nie datę w kalendarzu), a wraz z nim moja największa zmora -&lt;br /&gt;ludzkie stopy w masowych ilościach wystawiane na widok publiczny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak to wytłumaczyć i z czego to wynika,&lt;br /&gt;ale stopy traktuję jako bardzo, bardzo intymną część ciała.&lt;br /&gt;Mnie Ci wszyscy ludzie w japonkach, klapkach, sandałkach&lt;br /&gt;i cholera wie jakich tam jeszcze "sfizmatycznych"* bucikach&lt;br /&gt;wprowadzają w głębokie zawstydzenie, bo rozmawiając z kimś takim,&lt;br /&gt;cały czas patrzę jak zahipnotyzowana na te stopy i nie rozumiem&lt;br /&gt;dlaczego ta osoba zachowuje się jak gdyby nigdy nic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrafię tego wyjaśnić.&lt;br /&gt;Każdy kto uważnie słucha wypowiedzi Szymona Majewskiego wie,&lt;br /&gt;że jest on wielkim entuzjastą kobiecych stóp.&lt;br /&gt;Według niego, stopy są jedną z najbardziej podniecających części ciała&lt;br /&gt;i - zupełnie tak jak ja - widząc obnażone stópki, nie może się &lt;br /&gt;na niczym innym skupić.&lt;br /&gt;Przy czym on zawsze powtarza, że cieszy się na sezon letni,&lt;br /&gt;bo się napatrzy do woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jednak wolę oglądać stopy w mniej publicznych&lt;br /&gt;sytuacjach, podziwiać ich piękno i tajemnicę&lt;br /&gt;nie z zaskoczenia i nie w masowych ilościach.&lt;br /&gt;Tak, wiem - jestem po prostu starą dziwaczką,&lt;br /&gt;która widzi wszystko inaczej i robi z igły widły.&lt;br /&gt;Być może tak.&lt;br /&gt;Ale możliwe też, że po prostu umiem patrzeć inaczej&lt;br /&gt;i odczuwać sensualnie rzeczy, o których ludzie zapomnieli.&lt;br /&gt;Niestety zapomnieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* powiedzonko mojej Mamy - nie ma po co szukać w "guglach" ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-934809804360082156?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/934809804360082156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=934809804360082156&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/934809804360082156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/934809804360082156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/intymna-mapa-ciaa-ii-czyli-rzecz-o_14.html' title='Intymna mapa ciała II, czyli rzecz o stopach'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TA_Co3ukMqI/AAAAAAAAAHw/y-Y0emoEI-g/s72-c/stopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3853524284625366287</id><published>2010-06-10T20:16:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T18:57:59.154+01:00</updated><title type='text'>Obserwujący homo viator, czyli o PKS-ie po raz pierwszy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBEtS7eoHfI/AAAAAAAAAIA/KLyT6OUOOv8/s1600/Nina+and+Johanna+sleep.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBEtS7eoHfI/AAAAAAAAAIA/KLyT6OUOOv8/s400/Nina+and+Johanna+sleep.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481212024713649650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBEtJV_Rc7I/AAAAAAAAAH4/tnK3vFXX2og/s1600/spi+w+autobusie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBEtJV_Rc7I/AAAAAAAAAH4/tnK3vFXX2og/s400/spi+w+autobusie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481211860031206322" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazków: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jazda polskimi autobusami to temat rzeka,&lt;br /&gt;tak samo jak dojeżdżanie w ogóle.&lt;br /&gt;Jeszcze nie raz nie dwa napiszę jak to wygląda moimi oczami,&lt;br /&gt;dziś refleksja pierwsza, choć znów o sprawach intymnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sen to dziwne, nie do końca zbadane zjawisko.&lt;br /&gt;Gdy człowiek śpi, odpoczywa, mimo iż jego mózg cały czas pracuje,&lt;br /&gt;choć oczywiście inaczej niż podczas aktywności.&lt;br /&gt;Obserwowanie śpiących osób jest absolutnie fascynującym zajęciem,&lt;br /&gt;a autobus to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można&lt;br /&gt;zobaczyć śpiących, zupełnie obcych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne to uczucie, kiedy sama nie śpię i tak się przyglądam.&lt;br /&gt;Dziwne, bo wiem, że patrzę na coś zupełnie intymnego,&lt;br /&gt;normalnie skrywanego przed obcymi.&lt;br /&gt;No bo kto widzi mnie, gdy śpię?&lt;br /&gt;Tylko osoby, z którymi mieszkam lub ściślej dzielę pokój, tudzież łóżko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bliskie osoby podglądane podczas snu nie robią jednak&lt;br /&gt;tak obłędnego wrażenia jak te zupełnie obce.&lt;br /&gt;Cóż jest takiego niezwykłego w śpiących?&lt;br /&gt;Wynika to chyba z tego, że po pierwsze taka osoba ma,&lt;br /&gt;co oczywista, zamknięte oczy - najważniejsze pozawerbalne&lt;br /&gt;źródło informacji według mnie.&lt;br /&gt;To już sprawia, że zupełnie inaczej wygląda plus&lt;br /&gt;można odbierać ją tylko behawioralnie.&lt;br /&gt;Po drugie i ważniejsze, czy sobie to uświadamiamy czy nie,&lt;br /&gt;czy jest to rosły mężczyzna czy mała dziewczynka,&lt;br /&gt;taka osoba jest zupełnie bezbronna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to chyba cały sekret "mistyki" takiego obrazka.&lt;br /&gt;Śpiący niczego nie udaje.&lt;br /&gt;Jest sobą w całym biologicznym tego słowa znaczeniu.&lt;br /&gt;Tak na przykład dzisiaj był całkiem seksowny młody mężczyzna,&lt;br /&gt;który, gdy zasnął miał wyraz twarzy małego, niewinnego, ufnego chłopca.&lt;br /&gt;Kiedy indziej był cwaniaczek, że tak powiem - bardzo dbający o wizerunek, który potem smacznie spał z szeroko otwartymi ustami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy się tak jedzie wspólnie autobusem, to na czas podróży,&lt;br /&gt;wszyscy nagle w pewien umowny sposób przestają być sobie obcy.&lt;br /&gt;Przekraczają barierę dotyku, bo muszą siedzieć ramię w ramię,&lt;br /&gt;barierę intymności, bo śpią przy innych,&lt;br /&gt;barierę prywatności, bo każdą rozmowę wyłapuje co najmniej kilka par uszu.&lt;br /&gt;Wszystko się kończy po przekroczeniu autobusowych drzwi,&lt;br /&gt;a każdy nie zastanawiając się nawet nad tym wie,&lt;br /&gt;że to, co w autobusie zostanie miedzy nami pasażerami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3853524284625366287?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3853524284625366287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3853524284625366287&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3853524284625366287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3853524284625366287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/obserwujacy-homo-viator-czyli-o-pks-ie.html' title='Obserwujący homo viator, czyli o PKS-ie po raz pierwszy'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TBEtS7eoHfI/AAAAAAAAAIA/KLyT6OUOOv8/s72-c/Nina+and+Johanna+sleep.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3102930196867948693</id><published>2010-06-07T11:36:00.003+02:00</published><updated>2011-01-11T18:49:38.963+01:00</updated><title type='text'>Martwy punkt</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAy93Gz-iDI/AAAAAAAAAHk/fEPbp7tMU2o/s1600/stagnacja.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 208px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAy93Gz-iDI/AAAAAAAAAHk/fEPbp7tMU2o/s400/stagnacja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479963601022126130" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów przyszedł ten moment - tak niewiele brakuje do finiszu,&lt;br /&gt;wystarczy się tylko ostro spiąć i będzie po wszystkim,&lt;br /&gt;a tu zonk i martwota!&lt;br /&gt;Jeszcze tylko kilka wpisów, jeden jedyny egzamin i fajrant.&lt;br /&gt;No, jeszcze ta praca roczna...&lt;br /&gt;Trochę Ninka w tym roku przegięła z kunktatorstwem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, zamiast teraz kończyć, zamiast mentalnie&lt;br /&gt;kopać z ciężkiego buciora w materiał egzaminacyjny,&lt;br /&gt;siedzę, głupio gapiąc się na migający kursor&lt;br /&gt;na WORDowskiej kartce ze stroną tytułową owej pracy.&lt;br /&gt;I jeszcze sobie w duchu gratuluję, że w ogóle otworzyłam ten plik!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, zawsze tak mam przed &lt;span style="font-style:italic;"&gt;final battle&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; i wiem, &lt;br /&gt;że przez to przejdę i to obronną ręką,&lt;br /&gt;ale jakoś tak mnie czasem irytują te moje fluktuacje.&lt;br /&gt;I tym trudnym słówkiem, udając inteligentną, zakończę me rozważania&lt;br /&gt;i pójdę się gwałcić moją pracą &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nomen omen&lt;/span&gt; zaliczeniową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3102930196867948693?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3102930196867948693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3102930196867948693&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3102930196867948693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3102930196867948693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/martwy-punkt.html' title='Martwy punkt'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAy93Gz-iDI/AAAAAAAAAHk/fEPbp7tMU2o/s72-c/stagnacja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-4862122361807399062</id><published>2010-06-06T00:29:00.004+02:00</published><updated>2011-02-04T22:27:42.841+01:00</updated><title type='text'>Melancholia jak się patrzy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TArPLTU7y7I/AAAAAAAAAHc/dHQRJiN90k4/s1600/dym.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 360px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TArPLTU7y7I/AAAAAAAAAHc/dHQRJiN90k4/s400/dym.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479419689723218866" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było dobrze.&lt;br /&gt;Jakoś się trzymałam.&lt;br /&gt;Nie było żadnych dziwnych smutków,&lt;br /&gt;których nie da się wyjaśnić,&lt;br /&gt;ale przyszedł bardzo późny,&lt;br /&gt;weekendowy, samotny wieczór&lt;br /&gt;i swoim zwyczajem gęsty dym papierosowy&lt;br /&gt;osiadł znowu na mojej duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby było śmieszniej, próbowałam dzisiaj&lt;br /&gt;wytłumaczyć pewnemu Marokańczykowi,&lt;br /&gt;czym jest słowiańska melancholia,&lt;br /&gt;ale bariera kulturowa bywa nie do przebicia,&lt;br /&gt;zwłaszcza łamaną angielszczyzną.&lt;br /&gt;To nie ma zresztą znaczenia,&lt;br /&gt;bo i Polakom nie mogę wytłumaczyć&lt;br /&gt;czym jest ten smutek,&lt;br /&gt;ten dziwny posmak,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;tęsknota za stepem&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najtrudniej wytłumaczyć innym, &lt;br /&gt;że to nie zawsze jest złe,&lt;br /&gt;że czasem przyjemnie jest się delektować&lt;br /&gt;takim specyficznym smutkiem&lt;br /&gt;i tęsknotą nie wiadomo za czym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś jednak dym papierosowy zgęstniał&lt;br /&gt;prawie maksymalnie,&lt;br /&gt;dziś mam ochotę wybiec z domu na oślep,&lt;br /&gt;ze załzawionymi oczyma,&lt;br /&gt;byle do jakiejś bratniej duszy&lt;br /&gt;(męskiej?)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, trzeba iść spać, a raczej się położyć, &lt;br /&gt;bo zasnąć w tym stanie prawie niemożliwa...&lt;br /&gt;Myśli natrętnie będą się kłębić,&lt;br /&gt;zwłaszcza te, których nie chcę do siebie dopuszczać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TUxvH1chhrI/AAAAAAAAASE/EeZ4P3N8iF8/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TUxvH1chhrI/AAAAAAAAASE/EeZ4P3N8iF8/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569949019546945202" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=oHbGP01Xnws"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-4862122361807399062?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/4862122361807399062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=4862122361807399062&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4862122361807399062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/4862122361807399062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/melancholia-jak-sie-patrzy.html' title='Melancholia jak się patrzy'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TArPLTU7y7I/AAAAAAAAAHc/dHQRJiN90k4/s72-c/dym.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5115543610978361361</id><published>2010-06-04T14:14:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T18:30:32.848+01:00</updated><title type='text'>Męskie dłonie, czyli o intymnej mapie ciała</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAjueaJs6AI/AAAAAAAAAHU/Jpyrz6VW-uA/s1600/d%C5%82onie+editio.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAjueaJs6AI/AAAAAAAAAHU/Jpyrz6VW-uA/s400/d%C5%82onie+editio.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478891152879708162" /&gt;&lt;/a&gt; zdjęcie: zbiory prywatne, moja edycja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dłonie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jakie są, każdy widzi&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;To bardzo reprezentatywny element ludzkiego ciała,&lt;br /&gt;nie tylko dlatego, że to właśnie dłoń wyciąga się na powitanie.&lt;br /&gt;Jednak mimo całej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;oczywistości&lt;/span&gt; dłoni,&lt;br /&gt;dla mnie to coś o wiele więcej,&lt;br /&gt;to jedna z najintymniejszych części ciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różnie ludzie reagują, gdy to mówię.&lt;br /&gt;Najczęściej jednak zdziwieniem, czasem namysłem.&lt;br /&gt;Dlaczego tak uważam, co takiego mają w sobie dłonie&lt;br /&gt;i dlaczego akurat męskie są takie wyjątkowe -&lt;br /&gt;spróbuję jakoś składnie opowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będzie to zadanie łatwe,&lt;br /&gt;pewne rzeczy po prostu postrzega się intuicyjnie.&lt;br /&gt;Nic na to nie poradzę, że gdy spotkam jakiegoś faceta,&lt;br /&gt;to automatycznie przyglądam się jego dłoniom.&lt;br /&gt;I wcale nie chodzi o to, że mają być&lt;br /&gt;jakieś bardzo wypielęgnowane czy coś.&lt;br /&gt;Po prostu - niektóre mają coś w sobie, inne nie.&lt;br /&gt;Jedne kształty palców czy paznokci są dla mnie&lt;br /&gt;akceptowalne, inne nie i już.&lt;br /&gt;Trudno to wyjaśnić, nie da się podać jakieś stałej&lt;br /&gt;"listy specyfikacji", dlatego też powyżej zamieściłam&lt;br /&gt;autentyczne zdjęcie dłoni pewnego znanego mi młodzieńca,&lt;br /&gt;a nie jakieś przypadkowe wygooglowane.&lt;br /&gt;Są to dłonie z cyklu tych akceptowalnych właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strasznie mi głupio, gdy o tym wszystkim piszę,&lt;br /&gt;co pokazuje dowodnie, jakie to dla mnie intymne.&lt;br /&gt;Nie wiem z czego to wynika?&lt;br /&gt;Może z tego, że to właśnie dłonie niosą później&lt;br /&gt;upragniony dotyk, że to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;de facto&lt;/span&gt; one podtrzymują&lt;br /&gt;przed upadkiem, to one piszą listy, maile i SMS-y,&lt;br /&gt;że to one ciężko pracują, to one najbardziej pomagają przy mówieniu,&lt;br /&gt;kreśląc w powietrzu rozmaite kształty, symbole i światy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem.&lt;br /&gt;Mam to nieprzepracowane.&lt;br /&gt;To sfera metafizyczno-intuicyjna&lt;br /&gt;i niech tak zostanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5115543610978361361?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5115543610978361361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5115543610978361361&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5115543610978361361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5115543610978361361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/meskie-donie-czyli-o-intymnej-mapie.html' title='Męskie dłonie, czyli o intymnej mapie ciała'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAjueaJs6AI/AAAAAAAAAHU/Jpyrz6VW-uA/s72-c/d%C5%82onie+editio.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8030020750225383837</id><published>2010-06-03T20:02:00.009+02:00</published><updated>2011-01-11T18:28:49.823+01:00</updated><title type='text'>Przystanek nuda?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAfwRZ5_aEI/AAAAAAAAAHE/ro3FWEwApf8/s1600/stara+szko%C5%82a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 384px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAfwRZ5_aEI/AAAAAAAAAHE/ro3FWEwApf8/s400/stara+szko%C5%82a.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478611653522057282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie: moje dzieło :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarty rok studiów dobiega końca i wszystkich&lt;br /&gt;dopada nastrój skłaniający do wspomnień i podsumowań.&lt;br /&gt;Mimo, że jeszcze został jeden, calutki rok,&lt;br /&gt;każdy czuje, że ten będzie już zupełnie inny, taki na pół gwizdka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle okazuje się, że pierwszy rok to były szalone&lt;br /&gt;i, o dziwo!, bardzo odległe już czasy.&lt;br /&gt;Człowiek patrzy nie tak daleko wstecz i nie poznaje sam siebie.&lt;br /&gt;Widzi jak się zmienił - może spoważniał, może dorósł, może zgorzkniał?&lt;br /&gt;Z cichym &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ech&lt;/span&gt; na ustach śmieje się do co ciekawszych wybryków...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz radości wspominania, zakrada się nutka nostalgii, &lt;br /&gt;że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;to se ne vrati&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oraz...&lt;br /&gt;co najmniej lekko niepokojące spojrzenie w przyszłość.&lt;br /&gt;No bo co dalej?&lt;br /&gt;Praca? Rodzina może? Obowiązki?&lt;br /&gt;Robi się poważnie, szaro i nudno.&lt;br /&gt;Z beztroską (pomimo wszystko!) lat studenckich,&lt;br /&gt;z ich barwnością, spontanicznością, nonszalancją&lt;br /&gt;chyba nic nie będzie mogło się równać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu nagle trzeba będzie siedzieć w biurze&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;from nine to five&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;codziennie&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;zamiast tradycyjnego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pierdolę, dzisiaj nie idę!&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;nagle trzeba będzie przywdziać poważną minę i garsonkę lub krawat,&lt;br /&gt;nagle trzeba będzie być odpowiedzialnym i dorosłym &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;naprawdę&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może, mimo najlepszych chęci, trochę dołować &lt;br /&gt;i generować pragnienie zatrzymania czasu.&lt;br /&gt;Poza tym trzeba będzie w końcu wymyślić ostatecznie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt; kim chcesz być jak dorośniesz&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i trzeba więc znaleźć sposób jak w tym wszystkim się odnaleźć&lt;br /&gt;i mimo wszystko nie dać się nudzie i zachować w sobie studenckość&lt;br /&gt;w najlepszym tego słowa znaczeniu -&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;miłość, przyjaźń, muzyka, kreatywność i luz&lt;br /&gt;niech będą z nami nawet pod ciasną pętlą krawata!!!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553196540286266306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=j15OeKo2WDI"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lub niekoncertowo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDq1M-w68I/AAAAAAAAAPg/eUJklA1Hu3Y/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553196540286266306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Okm7bLdB_-I"&gt;klik2&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8030020750225383837?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8030020750225383837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8030020750225383837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8030020750225383837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8030020750225383837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/06/przystanek-nuda.html' title='Przystanek nuda?'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAfwRZ5_aEI/AAAAAAAAAHE/ro3FWEwApf8/s72-c/stara+szko%C5%82a.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8946720545620881933</id><published>2010-05-30T18:03:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T18:07:12.807+01:00</updated><title type='text'>Skrywane pragnienia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAKMeOM2LtI/AAAAAAAAAGs/TPFOgWXcTZI/s1600/dzidzia+modified.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 244px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAKMeOM2LtI/AAAAAAAAAGs/TPFOgWXcTZI/s400/dzidzia+modified.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5477094547671887570" /&gt;&lt;/a&gt; źródło: archiwum rodzinne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety są bardzo różne - to żadne odkrycie.&lt;br /&gt;Stwierdzić takowy fakt może nawet najbardziej zapijaczony&lt;br /&gt;Heniek spod budki z piwem.&lt;br /&gt;Jednakże nie każdy może, chce, próbuje spojrzeć uważniej&lt;br /&gt;i zauważyć, że są jednak - czasem głęboko skrywane -&lt;br /&gt;pragnienia, które łączą (prawie) wszystkie kobiety.&lt;br /&gt;Nawet te, które się oficjalnie tego z całych sił wypierają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mowa tu, oczywista, o macierzyństwie.&lt;br /&gt;Znam różne kobiety, pochłonięte najrozmaitszymi sprawami.&lt;br /&gt;Większość z nich - bez względu na swoją sytuację życiową,&lt;br /&gt;myślała wielokrotnie o urodzeniu dziecka.&lt;br /&gt;Największe "twardzielki" często cichutko wyznają to&lt;br /&gt;dopiero w zaciszu jakiegoś pokoju,&lt;br /&gt;podczas oczyszczającej rozmowy do czwartej nad ranem&lt;br /&gt;lub po sowitej dawce wina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiadomo - jedne myślą ze strachem, inne z utęsknieniem,&lt;br /&gt;ale w życiu naprawdę prawie każdej kobiety&lt;br /&gt;przychodzi taki moment kiedy siada i myśli sobie,&lt;br /&gt;że bardzo chciałaby mieć dziecko...&lt;br /&gt;Zastanawia się, jakie by ono było,&lt;br /&gt;jak to jest być matką,&lt;br /&gt;czasem z kim mogłaby je mieć...&lt;br /&gt;Pomijam tu oczywiście kobiety, które mają dziecko,&lt;br /&gt;nim zdążą nawet pomyśleć.&lt;br /&gt;Chodzi tu tylko o sam fenomen kobiecej duszy,&lt;br /&gt;rzecz jasna biologicznie wspomagany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadziwiający jest fakt, że mimo wszelkich różnic,&lt;br /&gt;zdecydowana większość miewa takie chwile,&lt;br /&gt;kiedy wypatruje Małego Człowieka - &lt;br /&gt;jedynego sensu ludzkiego Życia jakim jest...&lt;br /&gt;tworzenie Go od Nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd te wszystkie refleksje?&lt;br /&gt;A stąd, że - zaskakując sama siebie i wujka Freuda -&lt;br /&gt;zapytana wczoraj:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co On robi po tych studiach?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;odruchowo odpowiedziałam:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mam nadzieję, że dzieci!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8946720545620881933?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8946720545620881933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8946720545620881933&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8946720545620881933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8946720545620881933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/skrywane-pragnienia.html' title='Skrywane pragnienia'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAKMeOM2LtI/AAAAAAAAAGs/TPFOgWXcTZI/s72-c/dzidzia+modified.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7052379429517171876</id><published>2010-05-29T19:39:00.011+02:00</published><updated>2011-01-11T18:06:19.918+01:00</updated><title type='text'>Precjoza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAFUz8KGGiI/AAAAAAAAAGk/IHF83MqkIu0/s1600/bachus.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAFUz8KGGiI/AAAAAAAAAGk/IHF83MqkIu0/s400/bachus.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476751873157765666" /&gt;&lt;/a&gt;źródło: Zielona Góra, zdjęcie mojego autorstwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyNSp1wAsI/AAAAAAAAARU/PBjZjy587kA/s1600/szkatu%25C5%2582ka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 380px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TSyNSp1wAsI/AAAAAAAAARU/PBjZjy587kA/s400/szkatu%25C5%2582ka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560974991504179906" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://www.veronese.com.pl/product_images/image/570/10096.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Precjoza to dla mnie małe, piękne rzeczy.&lt;br /&gt;To przedmioty estetycznie doskonałe,&lt;br /&gt;z którymi chce się obcować, na które chce się patrzeć.&lt;br /&gt;Czasem mam taką wewnętrzną potrzebę&lt;br /&gt;wpatrywania się w rzeczy piękne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czego to wynika? &lt;br /&gt;Może z platońskiego dążenia ku idei, ku doskonałości. &lt;br /&gt;A może z tego, że sama jestem niepiękna, niedoskonała.&lt;br /&gt;A może z tego, że życie często brzydkie, szare, brudne, zbrukane, &lt;br /&gt;niepiękne i przygniatające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka kontemplacja precjozów przynosi - tak oczom, jak duszy -&lt;br /&gt;ukojenie, przywraca równowagę i jest... niezwykle przyjemne.&lt;br /&gt;Precjoza są rożne.&lt;br /&gt;Dla mnie to kategoria szeroka i niezamknięta.&lt;br /&gt;Może to być notatnik - rewelacyjnie oprawiony&lt;br /&gt;z dobrze zaprojektowana okładką,&lt;br /&gt;piękna biżuteria na sklepowej wystawie,&lt;br /&gt;dobrze wydana książka czy czasopismo.&lt;br /&gt;(O taak! Tych ostatnich jest bardzo niewiele, wiec tym bardziej cieszy oko wyłowione z potopu krzykliwej, lepkiej, plastikowej nijakości.)&lt;br /&gt;Czasem precjozem może być stara, mosiężna, absolutnie doskonała klamka,&lt;br /&gt;nietypowa lampka dostrzeżona pośród tysięcy innych,&lt;br /&gt;fotografia i wiele, wiele innych rzeczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze jest jednak to, że precjoza to&lt;br /&gt;kategoria nieskatalogowana, niezamknięta - wystarczy dać się zaskoczyć.&lt;br /&gt;Po prostu - ujrzeć nagle jakiś szyld - doskonały w swej formie,&lt;br /&gt;zamknięty i skończony (jak powyższy zielonogórski).&lt;br /&gt;Przyjrzeć się wykończeniu ławki w parku,&lt;br /&gt;czasem zawędrować na stary, XIX-wieczny cmentarz&lt;br /&gt;i zachwycić się rzeźbą nagrobną...&lt;br /&gt;Jest mnóstwo takich rzeczy.&lt;br /&gt;Czasem szukam ich z utęsknieniem, wypatruję,&lt;br /&gt;a czasem (na szczęście!) to one znajdują mnie.&lt;br /&gt;I to jest świetne.&lt;br /&gt;I te przedmioty się pamięta, czasem próbuje się do nich wracać,&lt;br /&gt;czasem znajduje podobne, czy jeszcze lepsze,&lt;br /&gt;a wszystkie te precjoza są unikatowe i doskonałe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, że mówiłam o rzeczach, przedmiotach,&lt;br /&gt; dla mnie takim precjozem potrafi także być... ludzka twarz lub dłoń - &lt;br /&gt;doskonała, skończona, piękna w swej wyjątkowej formie.&lt;br /&gt;Czasem wbrew temu, co myślą inni.&lt;br /&gt;I można tak patrzeć, w zachwycie trwać, &lt;br /&gt;aż wstyd, że się tak człowiek gapi,&lt;br /&gt;ale! nigdy nie wiadomo kiedy następny raz ujrzy się,&lt;br /&gt;s p o t k a precjoza, więc trzeba garściami w pamięć kłaść.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7052379429517171876?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7052379429517171876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7052379429517171876&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7052379429517171876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7052379429517171876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/precjoza.html' title='Precjoza'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TAFUz8KGGiI/AAAAAAAAAGk/IHF83MqkIu0/s72-c/bachus.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-6046753936340175965</id><published>2010-05-23T22:11:00.005+02:00</published><updated>2010-05-23T22:56:22.372+02:00</updated><title type='text'>"Chcę, by mój świat był twoim, a twój moim. Na tym polega przyjaźń." Hanna Kowalewska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_mOiFiRNDI/AAAAAAAAAFU/4Hp2ubUwOJQ/s1600/motyl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_mOiFiRNDI/AAAAAAAAAFU/4Hp2ubUwOJQ/s400/motyl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474563538298156082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;foto: &lt;a href="http://herrraku11.digart.pl/digarty/?p=1&amp;s=&amp;k="&gt;herrraku11&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ze specjalną dedykacją dla Nancy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjaźń to wbrew pozorom trudna sprawa.&lt;br /&gt;Czasem wystarczą dwie minuty wspólnego milczenia,&lt;br /&gt;żeby pogłębić więź, a czasem jedno nieopatrzne słowo,&lt;br /&gt;by wiele - jeśli nie wszystko - popsuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z moją przyjaźnią jest tak jak w tytułowym cytacie -&lt;br /&gt;uważam, że to wymiana światów, a czasem nawet galaktyk.&lt;br /&gt;Dlatego też dzielę się z Przyjacielem&lt;br /&gt;wszystkim co czuję, co myślę, co widzę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Co w sercu, to na języku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;I dziwi mnie potem, że nie działa to w obie strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę sobie wtedy przypominać, że przecież&lt;br /&gt;obcuję z niezwykle delikatnym motylem,&lt;br /&gt;którego łatwo zranić, nad którym trzeba&lt;br /&gt;roztoczyć ochronny parasol, aby nikt&lt;br /&gt;nie wykorzystał jego kruchości.&lt;br /&gt;Zapominam, że dane mi jest&lt;br /&gt;wymieniać się światem z istotą zgoła inną,&lt;br /&gt;tak bardzo odmienną, o niebo lepszą, ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdy już sobie przypomnę&lt;br /&gt;i staram się nic nie sknocić,&lt;br /&gt;nagle przecieram oczy ze zdumienia,&lt;br /&gt;patrząc na ten Fenomen Przyjaźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo przecież to niemożliwe wręcz,&lt;br /&gt;żeby piękny, doskonały motyl &lt;br /&gt;chciał siadać na brudnej, wykrzywionej dłoni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli się tak dzieje, to można tylko drżeć&lt;br /&gt;z zachwytu i ze strachu o motyla&lt;br /&gt;i dziękować Losowi za jego zesłanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziękuję...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-6046753936340175965?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/6046753936340175965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=6046753936340175965&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6046753936340175965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6046753936340175965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/chce-by-moj-swiat-by-twoim-twoj-moim-na.html' title='&quot;Chcę, by mój świat był twoim, a twój moim. Na tym polega przyjaźń.&quot; Hanna Kowalewska'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_mOiFiRNDI/AAAAAAAAAFU/4Hp2ubUwOJQ/s72-c/motyl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8145296894751002132</id><published>2010-05-23T17:51:00.001+02:00</published><updated>2010-05-23T18:29:32.961+02:00</updated><title type='text'>"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie." J. Zamoyski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_lPGaNCtVI/AAAAAAAAAFE/rEFCaeWnm04/s1600/wyspianski-macierzynstwo-depozyt1904.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 311px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_lPGaNCtVI/AAAAAAAAAFE/rEFCaeWnm04/s400/wyspianski-macierzynstwo-depozyt1904.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474493793577383250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Wyspiański, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Macierzyństwo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę nad metodyką nauczania, więc&lt;br /&gt;tak mnie naszło na wpis pseudopedagogiczny.&lt;br /&gt;Stojąc przed lustrem i oceniając po stanie twarzy,&lt;br /&gt;jak blisko jest PMS (a jest już za rogiem!),&lt;br /&gt;pomyślałam sobie jak wychowałabym córkę.&lt;br /&gt;(O Panie, jak pokrętnymi drogami wiedziesz Ninkowe neurony...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo z jednej strony, wychować dziecko wbrew własnym,&lt;br /&gt;szczerze wyznawanym, ideałom prawie niepodobna,&lt;br /&gt;z drugiej zaś, jak sobie pomyślę&lt;br /&gt;jak trudno w świecie takim kobietom jak ja,&lt;br /&gt;to już sama nie wiem czy lepiej,&lt;br /&gt;żeby córka odtwarzała zaklęty krąg historii,&lt;br /&gt;czy żeby z dumnie podniesionym czołem&lt;br /&gt;dostawała po dupie tak jak ja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straszne to dylematy, o które Matek Naszych&lt;br /&gt;nie posądzamy, a jak widać one są.&lt;br /&gt;Dziecko to nie tylko zupa pomidorowa,&lt;br /&gt;trampki do szkoły, wywiadówki,&lt;br /&gt;gaszenie światła, pranie skarpetek,&lt;br /&gt;to także odpowiedzialność za Nowego Człowieka,&lt;br /&gt;któremu można spieprzyć życie na etapie&lt;br /&gt;jego pełnego uzależnienia od nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby truizmy, ale jak się postawić na miejscu Matki,&lt;br /&gt;to się okazuje, że trzeba się mierzyć z nie lada zadaniami...&lt;br /&gt;Dziś teoretycznymi - dla mnie czy wielu innych kobiet -&lt;br /&gt;a za kilka lat być może praktycznymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochajmy nasz Matki za to co robią dla nas,&lt;br /&gt;mimo naszej niewdzięczności!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i zrobił mi się przedwczesny Dzień Matki.&lt;br /&gt;A co tam.&lt;br /&gt;No to z najlepszymi życzeniami&lt;br /&gt;dla Najdzielniejszych Kobiet Pod Słońcem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8145296894751002132?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8145296894751002132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8145296894751002132&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8145296894751002132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8145296894751002132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/takie-beda-rzeczypospolite-jakie-ich.html' title='&quot;Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.&quot; J. Zamoyski'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_lPGaNCtVI/AAAAAAAAAFE/rEFCaeWnm04/s72-c/wyspianski-macierzynstwo-depozyt1904.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-1381987866105398210</id><published>2010-05-22T21:50:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T17:56:18.519+01:00</updated><title type='text'>Homo biologicus II</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_g3cOUhF5I/AAAAAAAAAE0/zU8q5KuUlEc/s1600/plaquetas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 351px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_g3cOUhF5I/AAAAAAAAAE0/zU8q5KuUlEc/s400/plaquetas.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474186305088853906" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://www.vismaya-maitreya.pl/jghghjhk.JPG"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wierzę w przypadki.&lt;br /&gt;Jakby w odpowiedzi na mój poprzedni wpis i "pytania dnia",&lt;br /&gt;przeczytałam właśnie taki fragment:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Doktor Donatella Marazziti, psychiatra [...] wykazała,&lt;br /&gt;że u osób zakochanych poziom serotoniny wyraźnie się obniża.&lt;br /&gt;I to do wartości typowej dla ludzi cierpiących na nerwice natręctw (zwanych obecnie zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi). Nieopanowana obsesja konieczności mycia rąk co pięć minut&lt;br /&gt;i miłość mają ze sobą wiele wspólnego. Przynajmniej na poziomie molekularnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;JL Wiśniewski, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy mężczyźni są światu potrzebni?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-1381987866105398210?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/1381987866105398210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=1381987866105398210&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1381987866105398210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1381987866105398210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/homo-biologicus-ii.html' title='Homo biologicus II'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_g3cOUhF5I/AAAAAAAAAE0/zU8q5KuUlEc/s72-c/plaquetas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-5744547670580294347</id><published>2010-05-22T13:24:00.006+02:00</published><updated>2011-01-11T17:50:35.686+01:00</updated><title type='text'>Homo biologicus</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_e_Hd60wiI/AAAAAAAAAEk/3OuPJns1jVE/s1600/estrogen.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 356px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_e_Hd60wiI/AAAAAAAAAEk/3OuPJns1jVE/s400/estrogen.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474054007103472162" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://wyborcza.pl/55,75476,2570093,,,,6757950.html"&gt;wyborcza.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tylko hormony.&lt;br /&gt;Nic więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od ładnych paru lat racjonalizuję,&lt;br /&gt;sprowadzam życie i całą "metafizykę"&lt;br /&gt;do poziomu molekularnego,&lt;br /&gt;do biologicznie wytłumaczalnych faktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt mnie nigdy nie nauczył&lt;br /&gt;poprawnie radzić sobie z emocjami,&lt;br /&gt;socjalizacja na jakimś etapie nawaliła.&lt;br /&gt;Jestem - metaforycznie - autystykiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprowadzalność emocji do molekuł,&lt;br /&gt;pozwala mi nie zwariować &lt;br /&gt;przy moim przymusie analizowania&lt;br /&gt;i wyjaśniania sobie Wszechświata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zmienia to faktu,&lt;br /&gt;że - niezależnie od tego&lt;br /&gt;czy życie opisze poeta czy laborant -&lt;br /&gt;pewne rzeczy bolą tak samo.&lt;br /&gt;Ale przynajmniej można myśleć,&lt;br /&gt;że nie wszystko jest moją winą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nadmiar kortyzolu kiedyś&lt;br /&gt;doprowadzi mnie w ten czy inny&lt;br /&gt;sposób do autodestrukcji,&lt;br /&gt;a wtedy już wszystkie pytania&lt;br /&gt;będą miały odpowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choćby miała ona brzmieć: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nic&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-5744547670580294347?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/5744547670580294347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=5744547670580294347&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5744547670580294347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/5744547670580294347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/homo-biologicus.html' title='Homo biologicus'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_e_Hd60wiI/AAAAAAAAAEk/3OuPJns1jVE/s72-c/estrogen.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-9045229993351346691</id><published>2010-05-21T12:16:00.014+02:00</published><updated>2011-01-11T17:34:55.872+01:00</updated><title type='text'>"Sex, drugs &amp; rock'n'roll"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Zd9rUq2cI/AAAAAAAAAEc/BLHOKP8cMK0/s1600/duff+%C5%82adny.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 281px; height: 353px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Zd9rUq2cI/AAAAAAAAAEc/BLHOKP8cMK0/s400/duff+%C5%82adny.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473665711298238914" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://rocknrolloverdose.files.wordpress.com/2010/08/duff.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, edycja własna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553187072929587298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7Xn88zflLmg"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553187072929587298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bUOQIjQoiA4"&gt;klik2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwnie się w życiu czasem plecie.&lt;br /&gt;Ostatnio mój czas płynie już zupełnie po proustowsku.&lt;br /&gt;Pewne doświadczenia zmysłowe (słuchowe dokładniej)&lt;br /&gt;przypomniały mi czasy, kiedy słuchało się ostrzejszego brzmienia&lt;br /&gt;oraz trochę późniejsze czasy, kiedy -&lt;br /&gt;przynajmniej częściowo - żyło się wg dewizy przytoczonej powyżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz człowiek już stary,&lt;br /&gt;jego życiowe &lt;span style="font-style:italic;"&gt;sex, drugs &amp; rock'n'roll&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;upupione&lt;/span&gt; jakieś, immanentne,&lt;br /&gt;przed światem skryte,&lt;br /&gt;a mimo to, nie ma nic lepszego o 6. rano w PKS-ie,&lt;br /&gt;niż &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mr. Brownstone&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; w wykonaniu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Guns n' Roses&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;na pełną moc mojej empetrójeczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie ma takiego wykopu,&lt;br /&gt;tak nie budzi do życia&lt;br /&gt;i nic tak mnie nie elektryzuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A i jakie wizje się ma&lt;br /&gt;i to zupełnie bez pomocy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;drugs&lt;/span&gt;...) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem (charczącym) - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;yeaaaaaah&lt;/span&gt;!!!&lt;br /&gt;Czego każdemu o poranku życzyć należy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-9045229993351346691?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/9045229993351346691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=9045229993351346691&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/9045229993351346691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/9045229993351346691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/blog-post.html' title='&quot;Sex, drugs &amp; rock&apos;n&apos;roll&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Zd9rUq2cI/AAAAAAAAAEc/BLHOKP8cMK0/s72-c/duff+%C5%82adny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7644255136156267342</id><published>2010-05-20T16:19:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T17:31:14.810+01:00</updated><title type='text'>"Mam kontrolę nad całym układem labiryntowo zmieszczonych pokoi(...)"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_VFXmWO14I/AAAAAAAAAEU/dCCZeWgxVnk/s1600/cytat+na+scianie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 248px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_VFXmWO14I/AAAAAAAAAEU/dCCZeWgxVnk/s400/cytat+na+scianie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473357193871808386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło: znów ściana :P (a zdjęcie mojego autorstwa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawie jak realizm magiczny - ot, tak po prostu&lt;br /&gt;nagle ściana zamienia się w Logos...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że to uwieczniłam,&lt;br /&gt;bo zmyto to zaraz po zakończeniu eventu.&lt;br /&gt;Szkoda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i sam cytat bardzo, bardzo bliski...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7644255136156267342?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7644255136156267342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7644255136156267342&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7644255136156267342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7644255136156267342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/mam-kontrole-nad-caym-ukadem.html' title='&quot;Mam kontrolę nad całym układem labiryntowo zmieszczonych pokoi(...)&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_VFXmWO14I/AAAAAAAAAEU/dCCZeWgxVnk/s72-c/cytat+na+scianie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7677006446243038292</id><published>2010-05-19T18:01:00.012+02:00</published><updated>2011-01-11T17:30:00.847+01:00</updated><title type='text'>O tym, dlaczego jestem (również) mężczyzną</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_QLijFgYgI/AAAAAAAAAEM/hJA6IBm-6lM/s1600/half-man-half-woman.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 358px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_QLijFgYgI/AAAAAAAAAEM/hJA6IBm-6lM/s400/half-man-half-woman.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473012135323787778" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://www.timboucher.com/journal/wp-content/uploads/2008/04/half-man-half-woman.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, edycja własna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nic mi się nie pomyliło.&lt;br /&gt;Nie, nie jestem hermafrodytą.&lt;br /&gt;Nie, nie naczytałam się za dużo z zakresu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;gender&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;queer&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po prostu, każda z Nas jest także mężczyzną,&lt;br /&gt;a każdy z Nich jest także kobietą.&lt;br /&gt;My to nawet czasem &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;m u s i m y&lt;/span&gt; być mężczyznami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że jak piszę prace naukowe&lt;br /&gt;(tak, tak - wiemy, że ostatnio idzie mi opornie ze zgoła innych powodów),&lt;br /&gt;to osoba mówiąca w moim tekście, mimo form gramatycznych,&lt;br /&gt;jest właśnie mężczyzną!&lt;br /&gt;Że w ogóle się nad tym nie zastanawiając,&lt;br /&gt;przyjmuje styl narracji mężczyzny-naukowca,&lt;br /&gt;bo - jak wiadomo - tylko oni się liczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet moje prace, nazwijmy to "feministyczne",&lt;br /&gt;miejscami są pisane "męską narracją";&lt;br /&gt;nawet te, w których jestem stereotypową "kobietką"!&lt;br /&gt;(uch... Nienawidzę etykietek - zdaje się, że wspominałam?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest dość straszne, gdy sobie uświadomimy&lt;br /&gt;jak głęboko to wszystko w nas siedzi -&lt;br /&gt;te wszystkie przymusy, potrzeby, naciski społeczne.&lt;br /&gt;Chociaż ostatnio zaczęło mi się to podobać.&lt;br /&gt;Koleżance trajkoczącej mi nad uchem o kremach&lt;br /&gt;powiedziałam w miejscu publicznym,&lt;br /&gt;że jako mężczyzna życzę sobie zmiany tematu.&lt;br /&gt;Wrażenie zrobiło to dość piorunujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kategoria męskie - żeńskie jest stworzona sztucznie,&lt;br /&gt;jak większość europejskich dychotomii.&lt;br /&gt;Tak, tak - to znów potrzeba etykietek, &lt;br /&gt;które - jak mundury żołnierzom -&lt;br /&gt;pozwolą szybko poznać kto swój, kto wróg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję, że w Polsce, póki co, tylko artyści performerzy&lt;br /&gt;mają dość odwagi, żeby wychodzić poza ten podział,&lt;br /&gt;potrzebny tylko z biologicznej perspektywy&lt;br /&gt;(a z tejże przecież nie potrzeba tego całego gadania, tej nadbudowy)&lt;br /&gt;i próbują zrobić jakiś wyłom w zaklętej zbiorowej świadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzadko zwracam się do Czytelnika&lt;br /&gt;(bo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;primo&lt;/span&gt;: piszę dla siebie, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;secundo&lt;/span&gt;: nie ma ich zbyt wielu),&lt;br /&gt;ale tym razem się zwrócę i uspokoję zaniepokojonych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal grzecznie wpisuję w rubryczkę płeć &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kobieta&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;nie jestem transwestytką i nie będę,&lt;br /&gt;mam piersi i pociągają mnie mężczyźni&lt;br /&gt;(ba! wręcz przewrotnie fascynują - studium wkrótce),&lt;br /&gt;ale to wszystko nie oznacza, że nie jestem także mężczyzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam za swój sukces, że umiem się to w sobie odkryć&lt;br /&gt;i się z tym mierzyć każdego dnia.&lt;br /&gt;Tylko patrzenie w planie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;meta&lt;/span&gt; może coś zmienić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7677006446243038292?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7677006446243038292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7677006446243038292&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7677006446243038292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7677006446243038292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/o-tym-dlaczego-jestem-rowniez-mezczyzna.html' title='O tym, dlaczego jestem (również) mężczyzną'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_QLijFgYgI/AAAAAAAAAEM/hJA6IBm-6lM/s72-c/half-man-half-woman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-484256739508894335</id><published>2010-05-18T21:35:00.009+02:00</published><updated>2011-01-11T17:28:34.249+01:00</updated><title type='text'>Niny zmagania z amerykańskością</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-w6kXtw60I/AAAAAAAAADs/EXILIwfud0M/s1600/Married-With-Children-tv-01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 283px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-w6kXtw60I/AAAAAAAAADs/EXILIwfud0M/s400/Married-With-Children-tv-01.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470812043863976770" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://taioo.net/wp-content/uploads/2009/09/Married-With-Children-tv-01.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na imię mam Nina. Urodziłam się, dorastałam i mieszkam w Polsce.&lt;br /&gt;Jestem rocznik 1987.&lt;br /&gt;Nie pamiętam, co oczywista, samego Przełomu,&lt;br /&gt;ale pamiętam zmagania już po tym, jak emocje opadły&lt;br /&gt;i trzeba było nauczyć się żyć w nowych warunkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dokładnie pamiętam zawartość kiosków&lt;br /&gt;z lat 90. i specyficzny zapach taniego papieru,&lt;br /&gt;na jakim wszystko było drukowane.&lt;br /&gt;Pamiętam też jak stopniowo do mojego serduszka&lt;br /&gt;zaczęła się wkradać Ameryka.&lt;br /&gt;Kto urodził się w czasach Sieci i MTV nie zrozumie kogoś,&lt;br /&gt;kto widział jak ten okręt wpływał do naszego portu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie Ameryka uwiodła.&lt;br /&gt;Uczyłam się angielskiego z "obyczajówek", miałam swoich serialowych idoli, rozumiany po swojemu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;american dream&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naszło mnie na wspomnienia, bo telewizja wznowiła emisję serialu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Married... with children&lt;/span&gt;, czyli &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Świata według Bundych&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Oglądając go z perspektywy czasu, zrozumiałam, że dorosłam.&lt;br /&gt;Rozumiem podteksty, których nie wyłapywałam 10 lat temu.&lt;br /&gt;Zrozumiałam też, że mimo ciemnej strony Ameryki,&lt;br /&gt;wiele rzeczy zostanie we mnie na zawsze. I że to nic złego!&lt;br /&gt;Nie zagubiłam swojej tożsamości, jakoś bezpiecznie ją wzbogaciłam.&lt;br /&gt;I nie zamierzam się wstydzić tego, że ostatnio wspomniany serial &lt;br /&gt;rozśmieszył mnie do łez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy się to komu podoba czy nie, żyjemy w kulturze euroatlantyckiej,&lt;br /&gt;która, mimo wielu oczywistych minusów, nas kształtuje.&lt;br /&gt;Cieszę się ze swojego miejsca na Ziemi, które tyleż osobne,&lt;br /&gt;co i wspólne z Amerykanami i Europejczykami z Zachodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I cieszę, że doczekałam czasów, kiedy Polka może mieć problemy Amerykanki, o których w 1987 nawet nie śniła, a wcześniej&lt;br /&gt;nawet nie wolno Jej było o tym pomyśleć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vivat Polonia!&lt;br /&gt;Vivat America!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-484256739508894335?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/484256739508894335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=484256739508894335&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/484256739508894335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/484256739508894335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/niny-zmagania-z-amerykanskoscia_18.html' title='Niny zmagania z amerykańskością'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-w6kXtw60I/AAAAAAAAADs/EXILIwfud0M/s72-c/Married-With-Children-tv-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-3979348806635092832</id><published>2010-05-18T20:29:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T17:18:38.788+01:00</updated><title type='text'>W życiu czasem jednak jak w filmie...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_LdJKTu_4I/AAAAAAAAAEE/ufWIg3peWks/s1600/wariat.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_LdJKTu_4I/AAAAAAAAAEE/ufWIg3peWks/s400/wariat.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5472679646664261506" /&gt;&lt;/a&gt; źródło: ściana :P (a zdjęcie mojego autorstwa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Collegium Maius na Uczelni Wiadomej natknęłam się na ogłoszenie widoczne powyżej.&lt;br /&gt;Z racji, że mam nawyk czytania ogłoszeń wszelakich, dzięki czemu wiem wszystko, odruchowo przystanęłam i przed tą kartką.&lt;br /&gt;I co pomyślałam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, jak większość kobiet, pomyślałam najpierw dlaczego nie trafiło się mnie.&lt;br /&gt;W drugim odruchu, po swoich prywatnych przejściach, zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, bo kilku takich "wariatów" już spotkałam i bywało różnie, niestety.&lt;br /&gt;Po trzecie, z racji, że mimo wszystko faceci w Coll. Maius są w mniejszości, zaczęłam się gorączkowo zastanawiać czy aby nie znam tajemniczego autora.&lt;br /&gt;Po czwarte uznałam, że muszę częściej chodzić akurat do tego ksera mimo, że go nie lubię.&lt;br /&gt;No i po piąte, powiedziałam sobie, a raczej do Adresatki tego niezwykłego ogłoszenia:&lt;br /&gt;Idź, dziewczyno, bo żyje się tylko raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kibicuje im.&lt;br /&gt;Historia jak z filmu, niech i zakończenie będzie hollywoodzkie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-3979348806635092832?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/3979348806635092832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=3979348806635092832&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3979348806635092832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/3979348806635092832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/w-zyciu-czasem-jednak-jak-w-filmie.html' title='W życiu czasem jednak jak w filmie...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_LdJKTu_4I/AAAAAAAAAEE/ufWIg3peWks/s72-c/wariat.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2451538195403727125</id><published>2010-05-17T13:43:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T17:17:10.691+01:00</updated><title type='text'>Tampony, soczewki i depilacje, czyli tajemne zmagania z ciałem...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Ezr5OQCuI/AAAAAAAAAD8/q_j7WGZm87A/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 209px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Ezr5OQCuI/AAAAAAAAAD8/q_j7WGZm87A/s400/7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5472211851419847394" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://i.pinger.pl/pgr170/2a1e262c001f76d94992d4b2/wstyd.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, edycja własna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety od zawsze miały gorzej.&lt;br /&gt;Od średniowiecza zaś szczególnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To właśnie średniowieczne chrześcijaństwo odcisnęło na pożądaniu piętno grzechu i najgorszego przewinienia oraz ustaliło&lt;br /&gt;"tabu spermy i krwi", wprowadzając nawet zakaz myślenia o seksie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;JL Wiśniewski, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy mężczyźni są światu potrzebni?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pożądanie to tylko jeden element &lt;br /&gt;większego problemu o nazwie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;c i a ł o&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo przecież ile jest rzeczy,&lt;br /&gt;o których nie wolno mówić, a nawet myśleć?&lt;br /&gt;Ile jest wstydliwych czynności dnia codziennego,&lt;br /&gt;o których kobiety - jeśli już rozmawiają -&lt;br /&gt;to z zażenowaniem i rumieńcami wstydu.&lt;br /&gt;A wszystkie zawsze dotyczą &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ciała&lt;/span&gt; -&lt;br /&gt;obłożonego wieki temu anatemą Kościoła&lt;br /&gt;i najgłośniej krzyczących hipokrytów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile kobiet może wprost powiedzieć&lt;br /&gt;swojej przyjaciółce, że dajmy na to nie potrafi&lt;br /&gt;zaaplikować sobie tamponu?&lt;br /&gt;Ile przyjaciółek nie zarumieni się&lt;br /&gt;odpowiadając na tak prozaiczne pytanie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I możemy sobie wmawiać, że media nas wyzwoliły,&lt;br /&gt;a tak naprawdę sam nasz język pokazuje,&lt;br /&gt;gdzie zaczyna się wstydliwy temat -&lt;br /&gt;plączemy się w eufemizmach,&lt;br /&gt;jak gdyby wypowiedzenie na głos&lt;br /&gt;słowa ciało, seks czy paru innych&lt;br /&gt;było zbrodnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba więc się zmagać samotnie&lt;br /&gt;w zaciszu łazienki z sobą samym,&lt;br /&gt;wstydliwie odwracać głowę od lustra,&lt;br /&gt;czy też "myśleć o Anglii" aplikując&lt;br /&gt;sobie tampon.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2451538195403727125?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2451538195403727125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2451538195403727125&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2451538195403727125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2451538195403727125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/tampony-soczewki-i-depilacje-czyli.html' title='Tampony, soczewki i depilacje, czyli tajemne zmagania z ciałem...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S_Ezr5OQCuI/AAAAAAAAAD8/q_j7WGZm87A/s72-c/7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7470711785601151117</id><published>2010-05-15T14:26:00.009+02:00</published><updated>2011-01-11T17:13:56.370+01:00</updated><title type='text'>Uroda świata tego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-6TjtYqGcI/AAAAAAAAAD0/Fi5gZU_LC-4/s1600/tecza4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-6TjtYqGcI/AAAAAAAAAD0/Fi5gZU_LC-4/s400/tecza4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471472838989453762" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://pocketmania.pl/woow/allegro/zdjecia/tecza/tecza4.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za oknem szaro i buro.&lt;br /&gt;Niemajowo zupełnie.&lt;br /&gt;Stalowe chmury posępnie wiszą &lt;br /&gt;i same nie wiedzą czy wypuścić&lt;br /&gt;z siebie deszcz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A we mnie reggae gra!&lt;br /&gt;I nadszedł jeden z tych nielicznych&lt;br /&gt;dni, kiedy czuję się naćpana.&lt;br /&gt;Nieważne czy nazwę to nadmiarem&lt;br /&gt;dopaminy, endorfiny czy&lt;br /&gt;czegoś, co nosi zupełnie inną nazwę.&lt;br /&gt;To nieistotne,&lt;br /&gt;gdy tańczyć chceeeeeeee...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7470711785601151117?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7470711785601151117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7470711785601151117&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7470711785601151117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7470711785601151117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/uroda-swiata-tego.html' title='Uroda świata tego'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-6TjtYqGcI/AAAAAAAAAD0/Fi5gZU_LC-4/s72-c/tecza4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8444937661541278575</id><published>2010-05-12T21:04:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T17:12:11.155+01:00</updated><title type='text'>Po prostu Janusz Leon Wiśniewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-r8bHE2ZSI/AAAAAAAAADk/U3VMSMv2NNE/s1600/Janusz_Leon_Wi%C5%9Bniewski_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 347px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-r8bHE2ZSI/AAAAAAAAADk/U3VMSMv2NNE/s400/Janusz_Leon_Wi%C5%9Bniewski_2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470462240080946466" /&gt;&lt;/a&gt; źródło: &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/gid,61321,title,Gazeta-od-bezrobotnych-i-inne-zdjecia,gpage,2,galeria.html?ticaid=1b952"&gt;wp&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co tu napisać? JAK napisać?&lt;br /&gt;Było jak w książce.&lt;br /&gt;Pomylone autobusy, gigantyczne korki,&lt;br /&gt;bieg w majowym deszczu, małe spóźnienie&lt;br /&gt;i... On.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podeszłam z dużą nieufnością,&lt;br /&gt;co mnie samą zaskoczyło.&lt;br /&gt;Musiał mnie uwieść od zera...&lt;br /&gt;co Mu się zresztą udało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech... Jak mam opisać spotkanie z Absolutem?&lt;br /&gt;On jest nawet wspanialszy niż myślałam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć nie przyćmił wydarzenia dnia,&lt;br /&gt;jakim był przecudny telefon od zupełnie innego Mężczyzny.&lt;br /&gt;JL by się za to nie pogniewał.&lt;br /&gt;Sam mnie tego nauczył - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;intymna teoria względności&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grudniowy dopisek:&lt;br /&gt;Tamtego "mężczyzny" już dawno nie ma, JL został.&lt;br /&gt;Niezmiennie mając rację i wiedząc, co czeka na mnie za każdym kolejnym zakrętem.&lt;br /&gt;Dziękuję Ci JL, że pomagasz &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;iść&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8444937661541278575?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8444937661541278575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8444937661541278575&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8444937661541278575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8444937661541278575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/po-prostu-janusz-leon-wisniewski.html' title='Po prostu Janusz Leon Wiśniewski'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-r8bHE2ZSI/AAAAAAAAADk/U3VMSMv2NNE/s72-c/Janusz_Leon_Wi%C5%9Bniewski_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2340917558429450496</id><published>2010-05-11T17:20:00.016+02:00</published><updated>2011-01-11T17:03:35.183+01:00</updated><title type='text'>"W prowincjonalnym małym mieście..."</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-l2LOGaqlI/AAAAAAAAADc/cqNTjJHs4vo/s1600/BJ_kawiarnia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 293px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-l2LOGaqlI/AAAAAAAAADc/cqNTjJHs4vo/s400/BJ_kawiarnia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470033157553826386" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://najlepszakawka.pl/wp-content/uploads/2010/08/BJ_kawiarnia.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chmury mojego powikłanego życia osobistego chwilowo rozgonione.&lt;br /&gt;Ostrość widzenia wróciła i to podwójnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam dziś w pewnym Miasteczku, odebrać moje nowe okulary,&lt;br /&gt;w Wielkopolsce zwane brylami.&lt;br /&gt;Miasteczko znajduje się nieopodal Wioski, w której pomieszkuje&lt;br /&gt;(ranna rosa, rzepaki, widoki - ach, och, jak cudnie...&lt;br /&gt;[tak, to jest ironia]) i nie jest znów takie całkiem małe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebywając jednak w Wielkich Miastach z całą wyrazistością&lt;br /&gt;ujrzałam (ani chybi przez te okulary!) jego "małomiasteczkowość".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekałam ponad dwie godziny na soczewki kontaktowe, tylko dlatego,&lt;br /&gt;że optyczka minęła się z listonoszem i się gonili po mieście.&lt;br /&gt;No cóż, zdarza się.&lt;br /&gt;Miałam wycyrklowane, że się wyrobię w pół godziny,&lt;br /&gt;więc nudziłam się okrutnie.&lt;br /&gt;Księgarnia tylko jedna, pani w niej podejrzliwa.&lt;br /&gt;W innym sklepie (z zabawkami!) też są książki (od Sasa do Lasa!)&lt;br /&gt;i zajmują raptem jeden skromny regalik, więc dużo czasu mi nie zeszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszłam więc na kawę do piekarni-cukierni na Rynku &lt;br /&gt;(brzmi dumnie!), do której zresztą chadzałam częściej&lt;br /&gt;w czasach bardzo zamierzchłych.&lt;br /&gt;Kawę podano mi tak, że chyba nie chce mi się tego opisywać.&lt;br /&gt;Trochę litości trzeba jednak mieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawsze jest to - co jest sednem tego wpisu po przydługich wstępach -&lt;br /&gt;ile rzeczy można zaobserwować tak sobie siedząc&lt;br /&gt;(nie miałam ani książki, ani choćby kawałka kartki i długopisu,&lt;br /&gt;ani do kogo pisać sms-ów, więc sobie tak obserwowałam,&lt;br /&gt;bo lubię to robić).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnioski są oczywiste.&lt;br /&gt;Panie ekspedientki podśmiewające się (przy mnie!) z uboższej klienteli, &lt;br /&gt;a same przy tym hmmm... no też nie zbyt wyrafinowane,&lt;br /&gt;podlizywanie się klientkom, które coś znaczą w lokalnej socjecie, &lt;br /&gt;lub dobrze wyglądają... wymieniać dalej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tradycyjni" mężczyźni, którzy nie chcą chleba z udziwnieniami,&lt;br /&gt;pączki zaś wyłącznie z powidłami lub rubasznie żartujący z ekspedientkami.&lt;br /&gt;Ech... Aż mi się nie chce dalej pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosków jest kilka.&lt;br /&gt;Mama zawsze mi powtarza, gdy jadę do Miasteczka:&lt;br /&gt;"wyszykuj się, ogarnij"&lt;br /&gt;(mam tego pecha, że jestem "ze świecznika", więc spozierania jeszcze bardziej szczegółowe) i ma rację.&lt;br /&gt;Mimo to jej nie słucham.&lt;br /&gt;Do Miasteczka jadę w ulubionej bluzie w paski,&lt;br /&gt;bez makijażu i w przybrudzonych adidasach.&lt;br /&gt;Ja &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie gram&lt;/span&gt; w ich staroświecką grę.&lt;br /&gt;Ja zawsze byłam pod prąd. Ja &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie jestem f i l i s t r e m&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Strasznie się z tego cieszę. Może to głupie, a może to sztuka.&lt;br /&gt;Pewnie jak wszystko zależy od punktu widzenia.&lt;br /&gt;To wniosek pierwszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek drugi jest taki, że chyba moje coraz bardziej szalone&lt;br /&gt;plany na przyszłość wcale nie są takie głupie.&lt;br /&gt;Może by tak się odważyć? &lt;br /&gt;Co lepsze - bardzo bezpieczna nuda czy ryzyko,&lt;br /&gt;które niesie wielki sukces albo wielką przegraną?&lt;br /&gt;Jeśli grać, to o wielkie stawki, jeśli zakładać maski, to najlepsze,&lt;br /&gt;jeśli dać sobie dorobić gombrowiczowską gębę, to najmniej szkodliwą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze trochę i ruszę w świat.&lt;br /&gt;Ot, takie "małe" postanowienie przy fatalnie podanej porannej kawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro spotkanie z moim Mistrzem, Nauczycielem, Pocieszycielem, Przewodnikiem, Kochankiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2340917558429450496?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2340917558429450496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2340917558429450496&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2340917558429450496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2340917558429450496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/w-prowincjonalnym-maym-miescie.html' title='&quot;W prowincjonalnym małym mieście...&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-l2LOGaqlI/AAAAAAAAADc/cqNTjJHs4vo/s72-c/BJ_kawiarnia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8103959484085421497</id><published>2010-05-10T12:24:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T16:49:47.824+01:00</updated><title type='text'>Zmagania z sobą samym</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-ffLLGmZQI/AAAAAAAAADU/bLIp3RNHK9g/s1600/lustro-sennik-sen-odbicie-lustrzane-w-lustrze-sennik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-ffLLGmZQI/AAAAAAAAADU/bLIp3RNHK9g/s400/lustro-sennik-sen-odbicie-lustrzane-w-lustrze-sennik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469585655516783874" /&gt;&lt;/a&gt; źródło obrazka: &lt;a href="http://sen-sennik.pl/wp-content/uploads/2008/07/lustro-sennik-sen-odbicie-lustrzane-w-lustrze-sennik.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W końcu powiem ci co myślę&lt;br /&gt;tak prosto w twarz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kiedy cię widzę&lt;br /&gt;to się wstydzę&lt;br /&gt;że ciągle nosi ciebie świat&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i wiedz że&lt;br /&gt;że teraz znam&lt;br /&gt;znam każdą odpowiedź&lt;br /&gt;no powiedz coś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na wszystko&lt;br /&gt;na wszystko&lt;br /&gt;mam odpowiedź ostrą&lt;br /&gt;i nie uciekniesz teraz mi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zakrywasz twarz przed ciosem&lt;br /&gt;i robisz milion głupich min&lt;br /&gt;poczekaj poczekaj no&lt;br /&gt;już ja cię urządzę&lt;br /&gt;powtarzasz to&lt;br /&gt;to wszystko co robię&lt;br /&gt;już mam cię dość&lt;br /&gt;tych oczu pustych&lt;br /&gt;poczekaj zaraz zbiję lustro - tak tak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dopiero teraz&lt;br /&gt;gdy nie słyszy nikt&lt;br /&gt;(bądź spokojny - w domu jesteś sam)&lt;br /&gt;do wanny wlałeś ciepłą wodę&lt;br /&gt;i ogłaszasz w lustrze&lt;br /&gt;że chcesz zmienić świat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja wiem że trochę się starasz&lt;br /&gt;lecz powiedz mi ile przed&lt;br /&gt;lustrem spędziłeś dni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;już nawet ja&lt;br /&gt;ja ci nie wierzę&lt;br /&gt;uspokój się&lt;br /&gt;schowaj ten język&lt;br /&gt;no dobrze - wiem&lt;br /&gt;że się starałeś&lt;br /&gt;uspokój się&lt;br /&gt;wczoraj nie spałeś&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;tak tak - tam w lustrze&lt;br /&gt;to niestety ja&lt;br /&gt;tak tak - ten saaaaam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak tak tak tak tak tak&lt;br /&gt;tak tak tak tak tak taaaaaak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tak tak... to ja", Obywatel G.C, Republika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553187072929587298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BdSGMEsqxUs&amp;feature=related"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8103959484085421497?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8103959484085421497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8103959484085421497&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8103959484085421497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8103959484085421497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/zmagania-z-soba-samym.html' title='Zmagania z sobą samym'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-ffLLGmZQI/AAAAAAAAADU/bLIp3RNHK9g/s72-c/lustro-sennik-sen-odbicie-lustrzane-w-lustrze-sennik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-1116882512010326207</id><published>2010-05-10T10:42:00.003+02:00</published><updated>2011-01-11T16:43:23.111+01:00</updated><title type='text'>O egzystencji słów kilka i paru zaciskających się pętlach...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-fKtKAzo2I/AAAAAAAAADM/_n5tykc0AMU/s1600/lis_rudy_snieg_woda.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-fKtKAzo2I/AAAAAAAAADM/_n5tykc0AMU/s400/lis_rudy_snieg_woda.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469563149595419490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/33778_lis_rudy_snieg_woda.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dworze może sobie świecić słońce,&lt;br /&gt;natura może się maić,&lt;br /&gt;ale dymu papierosowego na duszy&lt;br /&gt;to i tak nie rozgoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadaję sobie pytanie co ja w zasadzie&lt;br /&gt;mam z tym wszystkim zrobić?&lt;br /&gt;Wychodzi na to, że mam przymus "szarpania się".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio mam w głowie obraz&lt;br /&gt;siebie w jakichś cholernych wnykach -&lt;br /&gt;im bardziej chcę wyciągnąć nogę,&lt;br /&gt;tym mocniej wnyki się wbijają,&lt;br /&gt;a ja i tak się szarpię - to instynkt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszyscy wiemy jak to się skończy,&lt;br /&gt;choć póki co próbuje nie zaglądać na ostatnią stronę ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-1116882512010326207?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/1116882512010326207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=1116882512010326207&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1116882512010326207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1116882512010326207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/o-egzystencji-sow-kilka-i-paru.html' title='O egzystencji słów kilka i paru zaciskających się pętlach...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-fKtKAzo2I/AAAAAAAAADM/_n5tykc0AMU/s72-c/lis_rudy_snieg_woda.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-491200302742407170</id><published>2010-05-09T18:46:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T16:17:15.086+01:00</updated><title type='text'>Niedziele</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-boivDkPMI/AAAAAAAAADE/xTNQN18Y_Tw/s1600/rzepak.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-boivDkPMI/AAAAAAAAADE/xTNQN18Y_Tw/s400/rzepak.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469314480932666562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.kotulin.opole.opoka.org.pl/galery/image/rzepak.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każde dziecko wie, że niedziela to specyficzny dzień tygodnia.&lt;br /&gt;Albo nudny tą specjalną niedzielną nudą, albo pachnący rosołem,&lt;br /&gt;albo szminką cioci, która wycałuje po polsku - trzy razy.&lt;br /&gt;Albo pełen odświętnych atrakcji, odświętnych kłótni, innych&lt;br /&gt;niż te w dni robocze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedziele także, jak świat światem, zawsze jest za dużo czasu&lt;br /&gt;na myślenie. W maju jest najgorzej, bo bujność natury wyostrza zmysły. Rzepak pachnie tak intensywnie (według niektórych po prostu śmierdzi), że można myśleć tylko o tym i wgapiać się w te niesamowicie żółte połacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najśmieszniejsze jest zawsze to,że wszystkich dziwi,&lt;br /&gt;że owe myśli, produkowane w niedziele intensywniej,&lt;br /&gt;nie licują z błogością natury - są tęskne, podszyte melancholią właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to jest inna odmiana melancholii,&lt;br /&gt;taka bardzo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;soft&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;Mimo wszystko, szczęśliwi Ci,&lt;br /&gt;którzy nie muszą tęsknić akurat w maju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-491200302742407170?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/491200302742407170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=491200302742407170&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/491200302742407170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/491200302742407170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/niedziele.html' title='Niedziele'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-boivDkPMI/AAAAAAAAADE/xTNQN18Y_Tw/s72-c/rzepak.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2040588758453096757</id><published>2010-05-06T09:27:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T15:22:42.636+01:00</updated><title type='text'>"Bo nowy dzień wstaje, bo nowy dzień wstaje, noowy dzieeeń"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-Jviiw6JZI/AAAAAAAAAC0/nQMLqPSNAsM/s1600/poranek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 241px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-Jviiw6JZI/AAAAAAAAAC0/nQMLqPSNAsM/s400/poranek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468055536819381650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://fotogalerie.pl/fotki/upload/28/33/81/2833811206119718s2.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj było strasznie.&lt;br /&gt;Nie będę zaprzeczać i się wypierać.&lt;br /&gt;Takie rzeczy  t r z e b a  pamiętać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, gdy wszyscy mnie już  opuścili,&lt;br /&gt;jak ta samotna wilczyca,&lt;br /&gt;wylizałam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;rany celnie zadane&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;leczyłam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;serce w proch potrzaskane&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;odprawiłam wszystkie znane mi rytuały,&lt;br /&gt;docierające w Ninkowe sedno&lt;br /&gt;i... się oczyściłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało się.&lt;br /&gt;Wstałam pełna optymizmu i Nowej Nadziei.&lt;br /&gt;Inaczej nie mogę.&lt;br /&gt;Dwa Żywioły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak biec do końca, potem odpoczniesz,&lt;br /&gt;potem odpoczniesz&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli.&lt;br /&gt;Nawet tym, którzy pomogli swym brakiem pomocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze przypomina mi się straszliwy cytat z Borowskiego:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;człowiek jest mocny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;o, tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Będę szedł, będę biegł,&lt;br /&gt;nie dam się!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tobie, Sted, należą się Podziękowania Największe...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2040588758453096757?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2040588758453096757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2040588758453096757&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2040588758453096757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2040588758453096757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/bo-nowy-dzien-wstaje-bo-nowy-dzien.html' title='&quot;Bo nowy dzień wstaje, bo nowy dzień wstaje, noowy dzieeeń&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-Jviiw6JZI/AAAAAAAAAC0/nQMLqPSNAsM/s72-c/poranek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8604715535531197278</id><published>2010-05-05T20:19:00.007+02:00</published><updated>2011-02-04T21:25:24.730+01:00</updated><title type='text'>To chwilowe. Oby...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-G20we8pZI/AAAAAAAAACs/EAF_vPo7JY0/s1600/lza-lzy-sennik-lzawic-lzawienie-lza-senniku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 226px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-G20we8pZI/AAAAAAAAACs/EAF_vPo7JY0/s400/lza-lzy-sennik-lzawic-lzawienie-lza-senniku.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467852440088651154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://katarzyna.blog.iwoman.pl/i/blog/users/114/files/Image/lza.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pisałam jeszcze tak&lt;br /&gt;d o s ł o w n i e, jak w tym wpisie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj spotkało mnie coś bardzo przykrego.&lt;br /&gt;(Choć to mało powiedziane...)&lt;br /&gt;Nie byłam na to przygotowana.&lt;br /&gt;Otworzyły się stare, najboleśniejsze rany.&lt;br /&gt;Próbowałam przejść obojętnie, ale dostałam kolejny cios.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłam do domu jak zbity pies,&lt;br /&gt;udając przed sobą, że nic się nie stało,&lt;br /&gt;że to nie o mnie.&lt;br /&gt;Próbowałam być twarda.&lt;br /&gt;Prawie mi się to udało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwróciłam się do Przyjaciół.&lt;br /&gt;Choć nie umiałam tego wyrazić,&lt;br /&gt;chciałam raz być bezbronna&lt;br /&gt;i dać się pocieszyć.&lt;br /&gt;Chciałam z nimi przepracować dzisiejszą &lt;br /&gt;traumę (to słowo nie jest przesadzone...),&lt;br /&gt;tak jak oni mogą przyjść do mnie&lt;br /&gt;po dobre słowo i wiedzą, że zawsze je dostaną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co usłyszałam?&lt;br /&gt;Przestań się mazać, musisz być twarda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ja, do cholery, wyglądam jak głaz?&lt;br /&gt;Mnie też bywa ciężko.&lt;br /&gt;Każdy na moim miejscu czułby się tak samo.&lt;br /&gt;Nie zdążyłam tego powiedzieć.&lt;br /&gt;To nawet nie miało sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to dziękuję Ci za to, Przyjacielu.&lt;br /&gt;Może to Ty masz rację.&lt;br /&gt;To mnie uodporni na trudną, samotną przyszłość.&lt;br /&gt;Może nie stanę się zgorzkniałym cynikiem,&lt;br /&gt;którego nic nie uratuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wystarczyłby jeden buziak zamiast&lt;br /&gt;miliona przykrych słów.&lt;br /&gt;I świat znów byłby kolorowy,&lt;br /&gt;a wspólne żarty łaskotałyby brzuch...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8604715535531197278?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8604715535531197278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8604715535531197278&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8604715535531197278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8604715535531197278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/05/to-chwilowe-oby.html' title='To chwilowe. Oby...'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S-G20we8pZI/AAAAAAAAACs/EAF_vPo7JY0/s72-c/lza-lzy-sennik-lzawic-lzawienie-lza-senniku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-331312656503527880</id><published>2010-04-28T11:26:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T15:12:56.402+01:00</updated><title type='text'>Manifest kobiecości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9f_jzLLX8I/AAAAAAAAACA/0F0ykzWzTOw/s1600/A3-Femme+Fatale.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9f_jzLLX8I/AAAAAAAAACA/0F0ykzWzTOw/s400/A3-Femme+Fatale.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5465117663334981570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://i.pinger.pl/pgr369/91709bd7002a06564b081e4f/A3-Femme+Fatale.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiecość to złe słowo.&lt;br /&gt;Za bardzo nacechowane, obciążone ciemną stroną mocy.&lt;br /&gt;Ale chwilowo nie mam lepszego &lt;br /&gt;na krótkie ujęcie tego, o czym chcę napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto ja. Kobieta.&lt;br /&gt;Tak, czas dorosnąć do tego miana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zła.&lt;br /&gt;Wyrachowana.&lt;br /&gt;Perfidna.&lt;br /&gt;Nowoczesna.&lt;br /&gt;Zimna.&lt;br /&gt;Pozbawiona wszelkich uczuć.&lt;br /&gt;Wykorzystująca mężczyzn.&lt;br /&gt;Wolna.&lt;br /&gt;Otwarta.&lt;br /&gt;Amoralna.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cyniczna&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;I melancholijna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż to.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-331312656503527880?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/331312656503527880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=331312656503527880&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/331312656503527880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/331312656503527880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/manifest-kobiecosci.html' title='Manifest kobiecości'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9f_jzLLX8I/AAAAAAAAACA/0F0ykzWzTOw/s72-c/A3-Femme+Fatale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7646488117599064174</id><published>2010-04-25T13:51:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T15:04:25.496+01:00</updated><title type='text'>"Czarny blues o czwartej nad ranem"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9Qwgn2nxwI/AAAAAAAAABw/L7A5wx2URtk/s1600/kac.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 296px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9Qwgn2nxwI/AAAAAAAAABw/L7A5wx2URtk/s400/kac.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5464045584919283458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://static2.blip.pl/user_generated/update_pictures/1567455.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, edycja moja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po każdym upojeniu - nawet marzeniami! -&lt;br /&gt;przychodzi kac i noc bezsenna.&lt;br /&gt;Marzenia bywają bardziej niebezpieczne niż wódka.&lt;br /&gt;Można zatracić się jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już chyba ten mój smutek jest bezpieczniejszy.&lt;br /&gt;On przynajmniej nie rozczarowuje.&lt;br /&gt;Marząc zaś oszukuje sama siebie...&lt;br /&gt;Eeeech...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;czemu cię nie ma na odległość ręki&lt;br /&gt;czemu mówimy do siebie listami&lt;br /&gt;gdy ci to śpiewam u mnie pełnia lata&lt;br /&gt;gdy to usłyszysz będzie środek zimy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czemu się budzę o czwartej nad ranem&lt;br /&gt;i włosy twoje próbuję ugłaskać&lt;br /&gt;lecz nigdzie nie ma twoich włosów&lt;br /&gt;jest tylko blada nocna lampka&lt;br /&gt;łysa śpiewaczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;śpiewamy bluesa bo czwarta nad ranem&lt;br /&gt;tak cicho żeby nie zbudzić sąsiadów&lt;br /&gt;czajnik z gwizdkiem świruje na gazie&lt;br /&gt;myślałby kto że rodem z Manhattanu&lt;br /&gt;czwarta nad ranem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDiOIVCYGI/AAAAAAAAAPY/1jQCY6VNJ7U/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553187072929587298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nfp-DRAUN8E"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7646488117599064174?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7646488117599064174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7646488117599064174&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7646488117599064174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7646488117599064174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/czarny-blues-o-czwartej-nad-ranem.html' title='&quot;Czarny blues o czwartej nad ranem&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9Qwgn2nxwI/AAAAAAAAABw/L7A5wx2URtk/s72-c/kac.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-7315461060949453218</id><published>2010-04-24T20:05:00.011+02:00</published><updated>2011-01-11T15:02:18.584+01:00</updated><title type='text'>"Nie czując dni, godzin i lat..."</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9MzuyyFwXI/AAAAAAAAABo/kQDjF356Xy4/s1600/Audi+TT+08-.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9MzuyyFwXI/AAAAAAAAABo/kQDjF356Xy4/s400/Audi+TT+08-.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5463767651929407858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://www.thehotstickers.com/images/Audi%20TT%2008-.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo nic nie dodawałam, bo bardzo chciałam,&lt;br /&gt;żeby tamten post był na samej górze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowienia w nim zawarte nadal,&lt;br /&gt;z różną skutecznością, obowiązują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ale dziś chcę się upić marzeniami...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie zdradzę jakimi.&lt;br /&gt;Obrazek powyżej i teksty dwóch piosenek&lt;br /&gt;mówią same za siebie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Budka Suflera "Piąty bieg"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy to tak tęskny dźwięk aż serce skacze?&lt;br /&gt;Czy tylko struna tak pęknięta płacze?&lt;br /&gt;Ile prawdy jest w piosence, gdy się śpiewać chce&lt;br /&gt;Nigdy mnie nie pytaj więcej, nie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie czując dni, godzin i lat&lt;br /&gt;Nie licząc zysków, ani strat&lt;br /&gt;Okrążamy, opływamy wokół świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli drugi widać brzeg,&lt;br /&gt;Muzyka to najlepszy lek,&lt;br /&gt;Ona jest jak w długiej trasie piąty bieg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogasną światła nim się czegoś dowiesz,&lt;br /&gt;W trzech zwrotkach życia nigdy nie opowiesz.&lt;br /&gt;Z tej, czy z tamtej strony sceny rezygnacji gest&lt;br /&gt;Jednakowo mało wiemy czym ta podróż jest.&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDf6dzqBKI/AAAAAAAAAPQ/aPSC16CcA88/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDf6dzqBKI/AAAAAAAAAPQ/aPSC16CcA88/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553184536074519714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=neOeGtUCkY4"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Budka Suflera "Ratujmy co się da"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Za horyzontem wielka korona gór,&lt;br /&gt;Na karoserii różowieje kurz.&lt;br /&gt;Odsuwasz dach, w rękę łapiesz wiatr&lt;br /&gt;Powiedz prawdę, ile lat mnie kochasz?&lt;br /&gt;Droga ucieka, noga już ciężka jest -&lt;br /&gt;Opór decha i z oczu znika sen.&lt;br /&gt;Będzie nam najbliższych czasem brak,&lt;br /&gt;Spalone mosty to najlepszy w życiu start.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ratujmy co się da,&lt;br /&gt;Obróćmy jeszcze raz...&lt;br /&gt;Kalejdoskop!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wóz tnie powietrze, jak nóż weselny tort.&lt;br /&gt;W najbliższym mieście każę obudzić dzwon.&lt;br /&gt;Za marzenia słono płaci się,&lt;br /&gt;Lecz życie tak niepowtarzalne jest.&lt;br /&gt;Wyciągasz palce wtedy, gdy zmieniam bieg,&lt;br /&gt;Gdzieś zniknął pancerz, który krępował mnie.&lt;br /&gt;Wolność ma tak śmiesznie słony smak.&lt;br /&gt;Mnie też żal tamtych, zakręconych lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ratujmy co się da,&lt;br /&gt;Obróćmy jeszcze raz...&lt;br /&gt;Kalejdoskop!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, jak do miasta raz zjechał na dzień wielki cyrk.&lt;br /&gt;Po przedstawieniu byłaś zła,&lt;br /&gt;Bo chciałem w świat z cyrkiem iść.&lt;br /&gt;Na karuzelę musiałem cię wziąć,&lt;br /&gt;By pęd osuszył ci łzy.&lt;br /&gt;Tunel miłości jak noc objął nas,&lt;br /&gt;Pocałowałaś mnie tam pierwszy raz,&lt;br /&gt;Obiecywałaś pół nieba mi dać -&lt;br /&gt;Odjechał cyrk, a ty z nim zniknęłaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odrosła trawa, gdzie stał diabelski młyn.&lt;br /&gt;Po czterech latach wróciłaś, ale z kimś.&lt;br /&gt;Wnet zrozumiałem, że ja tylko tracę czas&lt;br /&gt;I wyjechałem, by pokazać na co mnie stać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co za historia, w powietrzu wisi kicz!&lt;br /&gt;W promieniach słońca blacha jak złota lśni -&lt;br /&gt;Każdy nit w silniku cały drży,&lt;br /&gt;Wszyscy pragną szczęśliwego końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twoja sukienka przed czasem zdradza mi&lt;br /&gt;To, co mnie czeka być może jeszcze dziś.&lt;br /&gt;Przez dziesięć lat wyśniłem dzień po dniu&lt;br /&gt;Wielką ucieczkę, najdłuższą drogę do twych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za horyzontem niepewność czeka nas,&lt;br /&gt;Gnamy jak pocisk prosto w objęcia dnia.&lt;br /&gt;Odsuwasz dach, w rękę łapiesz wiatr -&lt;br /&gt;Powiedz prawdę, ile lat mnie kochasz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDf6dzqBKI/AAAAAAAAAPQ/aPSC16CcA88/s1600/nuta.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 40px; height: 40px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/TRDf6dzqBKI/AAAAAAAAAPQ/aPSC16CcA88/s400/nuta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553184536074519714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=p3Ow97nA9Ko"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;eeeeeech...&lt;br /&gt;Idę sobie nucić z rozmarzonym,&lt;br /&gt;niezmiennie melancholijnym wzrokiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-7315461060949453218?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/7315461060949453218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=7315461060949453218&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7315461060949453218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/7315461060949453218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/nie-czujac-dni-godzin-i-latnie-liczac.html' title='&quot;Nie czując dni, godzin i lat...&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S9MzuyyFwXI/AAAAAAAAABo/kQDjF356Xy4/s72-c/Audi+TT+08-.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-6322044648877475078</id><published>2010-04-21T17:56:00.004+02:00</published><updated>2010-04-21T18:03:15.067+02:00</updated><title type='text'>"Sorrow is a woman"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88gLtb5d1I/AAAAAAAAABg/PoIJ_rr0lV4/s1600/grottger-pozegnanie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88gLtb5d1I/AAAAAAAAABg/PoIJ_rr0lV4/s400/grottger-pozegnanie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462620258570958674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obraz: Artur Grottger, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pożegnanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już dobrze.&lt;br /&gt;To były bardzo trudne dwa tygodnie.&lt;br /&gt;Słodko-gorzkie.&lt;br /&gt;Ale trzeba się wziąć w garść, trzeba się opanować&lt;br /&gt;i nie zamęczać innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już jestem dorosła, spokojna, opanowana,&lt;br /&gt;przezroczysta, usłużna i zachowawcza.&lt;br /&gt;Pozytywistyczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutna też.&lt;br /&gt;Melancholia nie mija nigdy.&lt;br /&gt;Ale to nie jest ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważne, aby nie stracić tego, co się ma&lt;br /&gt;i zwyczajnie nie prosić o więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Już jestem grzeczna."&lt;br /&gt;I nieważne czy to boli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-6322044648877475078?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/6322044648877475078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=6322044648877475078&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6322044648877475078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/6322044648877475078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/sorrow-is-woman.html' title='&quot;Sorrow is a woman&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88gLtb5d1I/AAAAAAAAABg/PoIJ_rr0lV4/s72-c/grottger-pozegnanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-2252483055203402643</id><published>2010-04-21T16:24:00.004+02:00</published><updated>2011-01-11T14:54:30.173+01:00</updated><title type='text'>"S@motność w Sieci"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88Ld0MkUrI/AAAAAAAAABY/UiDTRiBdJ_Q/s1600/samotnosc_w_sieci.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 306px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88Ld0MkUrI/AAAAAAAAABY/UiDTRiBdJ_Q/s400/samotnosc_w_sieci.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462597479879168690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://gfx.filmweb.pl/po/52/02/195202/7107753.3.jpg?l=1185190085000"&gt;Google grafika&lt;/a&gt;, przycięcie moje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zawsze lubił Natalie Cole. Za imię. I za to, że opowiada niezwykłe historie, śpiewając.&lt;br /&gt;Słuchając jej miało się przeżycia, a przeżycia są najważniejsze. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tylko dla przeżyć warto żyć. I dla tego, aby móc je komuś potem opowiedzieć&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Janusz Leon Wiśniewski, "Samotność w Sieci"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Januszu Leonie!&lt;br /&gt;Powiedz tylko, że mi się uda...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-2252483055203402643?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/2252483055203402643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=2252483055203402643&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2252483055203402643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/2252483055203402643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/samotnosc-w-sieci.html' title='&quot;S@motność w Sieci&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88Ld0MkUrI/AAAAAAAAABY/UiDTRiBdJ_Q/s72-c/samotnosc_w_sieci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8057810380932309639</id><published>2010-04-21T15:53:00.013+02:00</published><updated>2011-01-11T14:52:12.914+01:00</updated><title type='text'>Obawa przed świtem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88EQOIGomI/AAAAAAAAABQ/w7cTH82XgwU/s1600/RANEK.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88EQOIGomI/AAAAAAAAABQ/w7cTH82XgwU/s400/RANEK.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462589549740204642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: Google grafika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Środa.&lt;br /&gt;Wstałam po 5. rano.&lt;br /&gt;Dałam radę tym razem.&lt;br /&gt;Wzięłam się w garść i po prostu wstałam.&lt;br /&gt;Strząsnęłam z powiek resztki snu.&lt;br /&gt;I prawie było mi wesoło. Ale tylko przez chwilę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wszystkich czynnościach, jakie wykonuję przed wyjściem,&lt;br /&gt;ostatnią jest wysłuchanie wiadomości radiowych o pełnej godzinie&lt;br /&gt;i picie przy tym kawy lub herbaty.&lt;br /&gt;Wychodzę zawsze dokładnie wtedy, gdy spiker lub spikerka kończy czytać prognozę pogody. Jak w zegarku. To mnie uspokaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś do kawy zasiadłam już chwilę przed wiadomościami.&lt;br /&gt;Jakoś tak szybko mi poszło wszystko inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poranki, nawet o tak bolesnej godzinie, napełniają mnie optymizmem.&lt;br /&gt;Planuję dzień, układam różne warianty, zastanawiam się&lt;br /&gt;kogo spotkam, co powiem, czym się podzielę...&lt;br /&gt;(Ostatnio moimi wrażeniami dzielę się już tylko z tym blogiem.)&lt;br /&gt;Jednym słowem, rano nie jest źle!&lt;br /&gt;Siadam i zbieram siły do działania. Nastawiam się zadaniowo.&lt;br /&gt;Czuję, że mam w rękach nowe otwarcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziś.&lt;br /&gt;Miałam chyba faktycznie za dużo czasu i ogarnęła mnie panika.&lt;br /&gt;Autentyczna panika. Chwila lodowatego strachu i zwątpienia,&lt;br /&gt;że to mi się  n i e  uda.&lt;br /&gt;Że jestem głupia i naiwna.&lt;br /&gt;Że sobie ubzdurałam.&lt;br /&gt;Że zły świat ma rację...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorsza była intensywność tego poczucia.&lt;br /&gt;Wszechogarniająca...&lt;br /&gt;Nieomal czułam za plecami chichot Losu, który tym razem&lt;br /&gt;miał twarz Jokera...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno było mi się szybko uspokoić.&lt;br /&gt;Udało się po dłuższej chwili.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ktoś&lt;/span&gt; ma rację, że nie można tak podchodzić.&lt;br /&gt;Oczywiście, ale co poradzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło mi za bardzo zależeć.&lt;br /&gt;To niebezpieczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8057810380932309639?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8057810380932309639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8057810380932309639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8057810380932309639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8057810380932309639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/obawa-przed-switem.html' title='Obawa przed świtem'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S88EQOIGomI/AAAAAAAAABQ/w7cTH82XgwU/s72-c/RANEK.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-1095595680953738424</id><published>2010-04-19T19:36:00.008+02:00</published><updated>2011-01-11T14:31:20.179+01:00</updated><title type='text'>"Everybody lies"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8yUx0cGQeI/AAAAAAAAABA/cE_mDfA5qdo/s1600/dr.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 315px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8yUx0cGQeI/AAAAAAAAABA/cE_mDfA5qdo/s400/dr.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461904031704564194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://c.wrzuta.pl/wi18757/0f6135f200064ce6486286c8/0/dr%20house-%22everybody%20lies%22"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagminnie zafałszowuję statystyki.&lt;br /&gt;Wcale tego nie chcę - samo wychodzi, n a p r a w d ę.&lt;br /&gt;Bo na przykład: katolik czy niekatolik?&lt;br /&gt;Zastanawiam się ostatnio, co to właściwie znaczy...&lt;br /&gt;Statystyki nie pytają o sens, tylko o etykiety.&lt;br /&gt;Mnie etykiety nie interesują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypełniałam ostatnio jakąś studencką ankietę.&lt;br /&gt;Pojawiło się (standardowe?) pytanie o "stan cywilny".&lt;br /&gt;Wachlarz odpowiedzi był wprost powalający -&lt;br /&gt;singiel, rozwodnik, konkubinat...&lt;br /&gt;(odtwarzam z pamięci)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, nowe czasy - nowe, coraz bardziej skomplikowane kategorie.&lt;br /&gt;Nie ma zwykłej dychotomii: zajęty - wolny.&lt;br /&gt;Każdy chce wiedzieć d o k ł a d n i e j.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko jaki może to mieć związek z pytaniami o dobroczynność,&lt;br /&gt;które nastąpiły dalej?&lt;br /&gt;Że single są hojniejsze?&lt;br /&gt;Że rozwodnicy mają więcej pieniędzy na charytatywność?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, etykiety.&lt;br /&gt;Coraz bardziej wyrafinowane, ale nadal etykiety -&lt;br /&gt;grupujące, segregujące, automatycznie odsyłające&lt;br /&gt;do jakichś (krzywdzących!) kategorii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wiem, że pokusa szybkiej, prostej informacji&lt;br /&gt;jest duża, ale za rzadko myślimy za jaką cenę.&lt;br /&gt;Nawet tak "oczywista" dla wszystkich kwestia jak płeć.&lt;br /&gt;Co decyduje, że zaznaczam opcję kobieta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy, kto słyszał o gender studies, wie co mam na myśli.&lt;br /&gt;Kwestie ducha, społecznego postrzegania płci i jej wyznaczników.&lt;br /&gt;Społeczeństwo nas programuje do myślenia o sobie,&lt;br /&gt;do poruszania się po dawno wytłoczonych koleinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etykietka. Tag. Metka. Łatka. Szuflada. Stereotyp.&lt;br /&gt;Nazwij jak chcesz, ale zastanów się dwa razy,&lt;br /&gt;nim znów machinalnie oszukasz sam siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-1095595680953738424?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/1095595680953738424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=1095595680953738424&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1095595680953738424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/1095595680953738424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/everybody-lies.html' title='&quot;Everybody lies&quot;'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8yUx0cGQeI/AAAAAAAAABA/cE_mDfA5qdo/s72-c/dr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8653603574835644461.post-8587020356387847782</id><published>2010-04-19T15:22:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T14:26:43.114+01:00</updated><title type='text'>"Melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie Są treścią mojej duszy." K. Przerwa-Tetmajer</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xbnx5qt_I/AAAAAAAAAA4/m99YZwSMkgQ/s1600/melancholia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 295px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xbnx5qt_I/AAAAAAAAAA4/m99YZwSMkgQ/s320/melancholia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461841187061807090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;źródło obrazka: &lt;a href="http://fotogalerie.pl/fotki/27/41/89/m/1174120610281.jpg"&gt;Google grafika&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam pisać bloga.&lt;br /&gt;Tak po prostu.&lt;br /&gt;Dopamina w moim ciele domaga się, abym coś ze sobą zrobiła, może coś twórczego.&lt;br /&gt;Nie piszę tego dla nikogo. Piszę dla siebie.&lt;br /&gt;Jeśli to czytasz, nie oczekuj niczego ode mnie.&lt;br /&gt;Ja się po prostu w ten sposób oczyszczam.&lt;br /&gt;I pamiętaj - jeśli to czytasz, możesz być pewny, że to Cię zasmuci.&lt;br /&gt;I tak ma być.&lt;br /&gt;Bo to jest właśnie Słowiańska Melankolija...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8653603574835644461-8587020356387847782?l=slowianskamelankolija.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/feeds/8587020356387847782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8653603574835644461&amp;postID=8587020356387847782&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8587020356387847782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8653603574835644461/posts/default/8587020356387847782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slowianskamelankolija.blogspot.com/2010/04/melancholia-tesknota-smutek.html' title='&quot;Melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie Są treścią mojej duszy.&quot; K. Przerwa-Tetmajer'/><author><name>Nina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01674692641582388452</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xVQ30AXHI/AAAAAAAAAAY/PqSH-cLKEOo/S220/Kopia+ja+z+nocy+muze%C3%B3w.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KhXs9fbvdEo/S8xbnx5qt_I/AAAAAAAAAA4/m99YZwSMkgQ/s72-c/melancholia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
